Kokoszki – łatwe, ale trudne

Patrząc na półkę z łamigłówkami z serii SmartGames, zastanawiałam się czy można dokonać jakiegoś ich podziału. Oczywistym jest podział ze względu na wiek lub na poziom trudności, można też podzielić je na całkowicie abstrakcyjne lub tematyczne, proste pod względem wykonania lub z ciekawym rozwiązaniem technicznym. Znalazłam też inny podział – na statyczne i dynamiczne.

Pierwsza grupa jest najliczniejsza. Opiera się ona przede wszystkim na dopasowywaniu elementów i odtwarzaniu wzorca. Istnieje tu zależność pomiędzy elementami łamigłówki – położenie jednego ma wpływ na wszystkie pozostałe. Druga grupa opiera się na tych samych zasadach, z tą różnicą, że położenie większości lub wszystkich elementów zmienia się w tym samym czasie. Dynamika jest bardzo duża i przez nią łamigłówki stają się trudniejsze i ciekawsze. Do tej grupy należą: Antywirus, Titanic, Tajemnice Świątyni i Kokoszki.

Kokoszki to łamigłówka przeznaczona dla osób od 6 roku życia i jak większość łamigłówek z serii SmartGames została  zaprojektowana przez Raf Peeters’a. Na rynku europejskim pojawiła się już 2 lata temu, w Polsce w tym roku. Wykonanie jest jak zwykle na bardzo  wysokim poziomie, do czego przyzwyczaiła mnie cała seria wydawnicza (prócz tańszych wersji podróżnych). Składa się z otwieranej ramki, we wnętrzu której umieszcza się karty z zadaniami (każde zadanie jest na osobnej karcie). Górna część ramki to 5 przezroczystych i przesuwnych płytek, na stałe w niej zamontowanych. Na 4 płytkach rozmieszczono 5 kur niosek. Pomysł z przezroczystymi płytkami został zaczerpnięty z łamigłówki Kamuflaż, jednak pod względem mechanicznym są to 2 różne łamigłówki.

Celem gracza jest takie ułożenie płytek, by każde jajko, widoczne na karcie zadań, zostało zasłonięte przez kurę. Cel realizuje się we wszystkich 48 zadaniach, podzielonych na 4 stopnie trudności: starter, junior, expert i master. Poziomy różnią się między sobą. Na poziomie starter każde zadanie zawiera 5 jajek, więc w łatwy sposób przypisuje się położenie poszczególnych płytek. Na pozostałych poziomach jest mniej jajek i pojawiają się zwierzęta, które w ostatecznym położeniu nie mogą być zasłonięte przez kury. Im wyższy poziom, tym mniej jajek, a tym samym mniej oczywiste rozwiązania. Większa liczba jajek zapewnia szybsze przypisanie do nich kur. Zadania byłyby banalne, gdyby nie sposób rozmieszczania płytek. Trzeba je przesuwać, wykorzystując 1 wolne pole (wymiary planszy 2×3 pola). Przestawienie jednej płytki wpływa na wszystkie pozostałe. Nie jest łatwo znaleźć odpowiednią sekwencję ruchów, prowadzącą do rozwiązania.

Wśród wielu osób, które rozwiązywało te zadania tylko jedna ani razu nie narzekała i przesuwała płytki w sposób błyskawiczny, uzyskując dobre rozwiązania. Pozostałe osoby, w wieku 7-63 lat, przy każdy zadaniu mówiły, że „nie da się tego zrobić”. Większość łamigłówek ma podane rozwiązania w książeczce, te dynamiczne w postaci sekwencji ruchów. Kokoszki nie dają możliwości opisania kolejności przesuwania płytek, bo kury za każdym razem znajdują się w innym położeniu startowym. Jedyna podpowiedź jaką się otrzymuje, to końcowe położenie płytek. Dla niecierpliwych osób jest to demotywujące. Przy przesuwaniu płytek warto pamiętać, że: jedna z płytek może zajmować położenie środkowe, pozostałe są dokładnie rozłożone w górnym i dolnym rzędzie; trzeba szukać pozycji oczywistych – np. miejsc, gdzie nie mogą być ustawione kury, czyli miejsc przeznaczonych na pustą płytkę lub jej brak (zawsze muszą być 2 takie położenia), miejsca na płytkę z 2 kurami lub 1 gdy pozycja nad nią lub pod nią jest zablokowana przez zwierzę lub doniczkę.

Kokoszki są łamigłówką i łatwą, i trudną. Określenie położenia płytek nie wymaga ogromnego wysiłku, ale przesunięcie płytek w odpowiedniej sekwencji jest już skomplikowane. Ta ostatnia cecha jest siłą Kokoszek. Choć rozwiązuje się mniej głową, a bardziej mechanicznym działaniem, to szczerze mogę ją polecić – dzieciom, rodzicom i starszemu pokoleniu.

Tekst pierwotnie opublikowałam na łamach GamesFanatic.pl