Kto z Kim?

Na stole leży grupa kart. Gracze kolejno je odrzucają. Zostają dwie: Tarzan i Schwarzenegger. Tarzana odrzuca współgraczka tłumacząc rozmarzonym głosem, że musi ją odrzucić, bo Arnold Schwarzenegger jest taki męski i dzieci wyszłyby fajne. Na to odezwała się oburzona nastolatka „Powiem tacie!”.

 

kto 4

Wyzwanie i przykładowe karty postaci

Dialogi toczone w grze imprezowej Kto z Kim? Reinera Knizii są przezabawne. Trudno je spisać, trudno przekazać humor sytuacyjny. Zwykle jest bardzo wesoło, jednak to nie od samej gry zależy dobra zabawa, ale od współgraczy. Będą drętwi, taka będzie gra. Będą kreatywni, gra stanie się jedną z lepszych imprezówek.

Zasady gry są bardzo proste. Gracze dostają po 4 karty postaci. Na stół wykładana jest karta wyzwania, której treść odczytywana jest na głos. Gracze wybierają najbardziej pasującą postać z ręki i wykładają ją na stół zakrytą. Wszystkie wyłożone karty są mieszane, by uniknąć eliminacji kart ze względu na właścicieli a nie ich treści, a następnie odsłaniane. Pierwszy gracz wybiera kartę, która najmniej pasuje do treści karty wyzwania i przed jej odrzuceniem musi uzasadnić swój wybór. To jest kluczowy moment dla gry i cała przyjemność rozgrywki właśnie na nim się opiera. Właściciel odrzuconej karty jest kolejną osobą odrzucającą. Ostatnia karta jaka pozostaje na stole jest zwycięską, a właściciel otrzymuje kartę wyzwania jako nagrodę. Gra toczy się w ten sam sposób przez z góry określoną przez graczy liczbę rund.

W grze są aktorzy, politycy, sportowcy, postacie z bajek i filmów, naukowcy, filozofowie, władcy, piosenkarze itd. Również postacie znane z polskiej sceny politycznej i muzycznej. Tematyka kart wyzwań ma odniesienie do rzeczywistości, przez co cała gra jest atrakcyjna nawet dla sceptycznie nastawionego do planszówek starszego pokolenia. W tej grze pojawia się kilka problemów: użyta czcionka na kartach wyzwań jest nieczytelna i naprawdę gracze natrudzili się z czytaniem, ilustracje kart postaci są bardzo mylące – gracze najpierw patrzą na rysunek, potem zajmują się czytaniem, grafiki pokazują pewną grupę postaci np. polityków, sportowców, a przez wielu są po prostu utożsamiane z konkretną postacią. Największy problem stanowią gracze. Jeśli nie da się z nimi koni kraść, to mogą okazać się sztywni, mało kreatywni „odrzucam, bo po prostu nie pasuje i już”, okazują zdenerwowanie przed wypowiedzią, a nawet uciekają przed rozgrywką. Jeśli już uda się ich zaciągnąć do stołu, to albo trzeba dać im czas na rozluźnienie się, albo wspomóc… domową nalewką (tylko od 18 lat). O powtarzalność nie trzeba się martwić. 200 kart postaci, 64 karty wyzwań, różne kombinacje, różne pomysły graczy. Zagrać może każdy: trochę obyte w świecie dzieci, dorośli, nowicjusze i zaawansowani gracze. Grać można w 3-8 osób, im więcej, tym lepiej. Przy 3 graczach rundy są bardzo krótkie, a bywa, że i skrępowanie większe. Przy moim stole zawsze było wesoło, choć niektórzy gracze mieli poważne problemy z wypowiedzią. Jeśli lubicie gry imprezowe to polecam.

Nie mogłam się powstrzymać ;-)

Nie mogłam się powstrzymać

 

  • lacki2000

    zasady trochę takie dixitowate. Szkoda, że obrazki nie są dokładnie karykaturami postaci z tekstów – chyba twórcy poszli na łatwiznę 🙂

    • scheherazadeZnadPlanszy

      Myślę, że przy takiej liczbie postaci ilustrowanie każdej karty znaaacznie podniosłoby cenę gry. Można się przyzwyczaić 😉

      • lacki2000

        hm czy ja wiem… na pewno znacznie by wzrosły koszty wynagrodzenia grafików ale też popyt na grę byłby chyba większy

        • Husanobi

          Chodzi o prawa autorskie. Umieszczenie na kartach podobizn (nawet karykatur) wykluczyłoby użycie prawdziwych nazwisk, czy znanych postaci fikcyjnych, ze względu na konieczność uzyskania zgody/pozyskania licencji na każdą z nich 🙂

          • lacki2000

            no czyli znów debilne prawo psuje ludziom zabawę. A czy podobizny nieżyjących osób mogą być? W takim wypadku można by poczynić jakieś kroki by umieścić na kartach obecnych polityków :> I chyba osoby publiczne nie mają prawa do ochrony wizerunku czy jak to tam się zwie…

          • Niestety nawet osoby publiczne mają prawo ochrony wizerunku w tego typu zastosowaniu, jak to działa np. w telewizji się nie doktoryzowaliśmy 😀

  • Pingback: Gry planszowe w pigułce #248 - Board Times - gry planszowe to nasza pasja()