Twarzą w twarz

W tegorocznym wysypie łamigłówek z serii SmartGames pojawił się bardzo ciekawy tytuł – Twarzą w twarz (Back 2 Back), który już uzyskał nominację do Best Puzzle 2014: GAMES Magazine (USA). Jest to łamigłówka abstrakcyjna, przez swoją surowość tematyczną skierowana przede wszystkim do dorosłych, z dość wymagającymi zadaniami.

Jak przystało na całą serię SmartGames jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie. Najważniejszymi elementami są: plansza z 30 otworami i 11 puzzli, które należy w niej rozmieścić. Puzzle składają się z okrągłych części, patrząc na nie z boku: z połówek lub całych walców, połączonych ze sobą w grupy 3-4 elementowe. Tylko 2 puzzle mają dokładnie taki sam kształt. Liczba okrągłych elementów wynosi 38, zaś otworów na planszy jest tylko 30. Oznacza to, że chcąc zmieścić na planszy wszystkie puzzle, muszą się one na siebie nakładać. Podobnie jak w przypadku łamigłówki IQ-Link jest to istotny element mechaniki. We wspomnianej łamigłówce elementy układa się na płaszczyźnie, w tej łamigłówce elementy układamy na planszy ustawionej pionowo, a puzzle wsuwa się w otwory od przodu lub od tyłu planszy. Powstaje w ten sposób łamigłówka quasi-3D, bo w efekcie końcowym i tak otrzymuje się płaszczyznę.

Zadania podzielone są na 5 stopni trudności: starter, junior, expert, master i wizard. W każdym zadaniu pokazane są elementy i sposób ich ułożenia (od przodu, od tyłu) na planszy. Początkowe zadania wymagają samodzielnego ułożenia niewielkiej liczby puzzli i często ułożenia są oczywiste. Ma to ogromny sens, bo pierwsze spotkanie z tą łamigłówką stwarza problem nawet przy umieszczaniu puzzli zgodnie z treścią zadania. Trzeba się nauczyć sposobu nakładania na siebie puzzli. Ważną podpowiedzią jest to, że żaden otwór nie może pozostać bez wypełnienia i na żadnej ze stron planszy nie ma niezakrytych połówek walców. W trakcie rozwiązywania zadań trzeba przyglądać się obu stronom planszy i analizować układy walców. U mnie sprawdziła się metoda dotykowa. Często zamiast obracać planszę, po prostu szukałam palcami połówek walców. Im wyższy poziom trudności, tym więcej puzzli należy samodzielnie rozmieścić. Na poziomie expert są już zadania, w których nie ma oczywistych ustawień, trzeba tworzyć kombinacje. Wiele zadań trzeba rozwiązywać metodą prób i błędów. 2 ostatnie poziomy są bardzo dużym wyzwaniem.

Twarzą w twarz nie należy do łatwych łamigłówek, ale rozwiązywanie daje ogromną satysfakcję. Jest bardzo rozwijające. Cieszy mnie nie tylko wymagający poziom zadań, ale również nowa mechanika zapełniania planszy. Polecam!

Grę przekazało wydawnictwo: