Superbohaterowie

Supebohaterowie to gra dla dzieci. Takich nie całkiem małych. Moja 5 latka uwielbia bajki z superbohaterami. Uwielbia też tę grę, choć na razie opanowała konieczność posiadania 5 bohaterów na planszy by wygrać. Opanowała też znaczenie 2 kart specjalnych. Cóż, jeszcze długa droga by zagrała zgodnie z regułami, ale i tak wykazuje duży entuzjazm. Zagrały też bystre 6 latki, 7 latki bez problemu złapały zasady, 10 latki zafascynowały się, i gimnazjaliści nie narzekali, i Scheherazade, i…. Kto nie chciałby ratować miasta przed gigantycznymi pająkami?! Wszystkie dzieci chcą być jak Superman.

Gra została wydana w 2010 r. pod nazwą Eleminis i na szczęście w polskim wydaniu doczekała się zmiany tematyki oraz oprawy graficznej. Na temat pracy nad grafiką tak mi napisała jej autorka – Zofia Burkowska: „Wymyślanie postaci to najlepsze co mi się trafia w pracy grafika”. W poniższych* grafikach możecie zobaczyć różne pomysły i efekt końcowy. Entuzjazm autorki przelany na papier udzielił się i dzieciom.

Mamy więc w grze superbohaterów z misją ratowania miast przez wielkimi pająkami. Miast jest 5, po 1 dla każdego gracza. Plansze miast pełnią 2 funkcje: stwarzają klimat i pozwalają na utrzymanie porządku w wykładanych kartach. Znajduje się na nich 5 pól, które będą zapełniane kartami: bohaterów lub pająków. Tych pierwszych jest 6 rodzajów (po 12 szt.): 5 bohaterów oznaczonych symbolami kropli wody, trąby powietrznej, płomienia, liścia, piły tarczowej i 1 Superman czyli karta jokera. To są siły dobra walczące z bezwzględnymi pająkami, choć jeśli jakiś już się pojawi w mieście (na pustym polu lub dowolnej karcie superbohatera) to już zaczyna się problem. Usunąć go mogą tylko karty specjalne lub karta jokera.

Celem gry jest zgromadzenie na planszy swojego miasta 5 różnych bohaterów, nawet zastąpionych jokerami. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe, ponieważ:

  • gracz dysponuje 2 kartami (po zagraniu dociąga się nowa kartę), z których 1 zagrywa na dowolne miejsce na dowolnej planszy, na puste pole lub z kartą (tu musi być spełniony odpowiedni warunek). Wybór jest ograniczony i dość trudny dla dzieci, bo z jednej strony trzeba zapełniać swoją planszę, z drugiej blokować przeciwników;
  • na kartę superbohatera można zagrać inną kartę supebohatera zgodnie z ikonografią na karcie (np. karta z liściem może być zagrana na kartę trąby powietrznej lub kropli wody), konsekwencją tego jest również konieczność wykonywania zagrań ratujących sytuację na własnej planszy, co oddala od szybkiej wygranej;
  • w grze pojawiają się 4 typy kart specjalnych: usuwające z dowolnej planszy 1-2 kart, pozwalające zabrać 1 kartę przeciwnikowi lub zamieniające miejscami 2 karty; karty te służą zarówno do negatywnej interakcji jak i do ratowania sytuacji na własnej planszy;
  • pająki można zagrywać na dowolnego superbohatera lub puste miejsce na planszy i trudno je usunąć z miasta, pomaga tylko zagranie karty jokera (bo Superman wszystko potrafi) lub zagranie karty specjalnej.

Interakcja w grze jest ogromna. Przede wszystkim jest ona negatywna, bo przeszkadzamy sobie nawzajem w wyścigu do zwycięstwa, albo po prostu służy do pozbywania się nieprzydatnych kart. W grze zdarzają się sytuacje, w których gracz musi na własnej planszy położyć nieodpowiednią dla siebie kartę, w przeciwnym wypadku mógłby pomóc przeciwnikowi. Jednak najważniejsze jest to, że wszystko co dzieje się w grze jest pełne humoru, gracze śmieją się i zabawnie komentują zaistniałe sytuacje. Jest luźno i przyjemnie. Sposób grania przez dzieci jest inny niż dorosłych. Dzieci często grają na żywioł, podejmują szybkie decyzje, czasem bywają nieuważne, choć w większości przypadków ich spostrzegawczość była bardzo dobra. Czas każdej rozgrywki był bardzo przyzwoity i dzieciaki były bardzo zadowolone. Dorośli bardziej analizują, myślą, pilnują się nawzajem, grają po prostu rozważniej, co często doprowadza do wydłużenia czasu rozgrywki, szczególnie w 5 osób. Gra wśród dorosłych potrafi zmienić się w never ending story! Szczerze powiedziawszy wolę grać tylko z dziećmi 😉 Warto również wspomnieć o wariancie gry na punkty, w którym każdy podlicza zdobyte na końcu gry karty i przyznaje im odpowiednie wartości punktowe – wyrównuje się tym szanse na ostateczną wygraną.

Eleminis zdobyło 8 nagród. Gdyby ta gra miała taką oprawę graficzną i tematykę jak nasza rodzima wersja, to nagród pewnie byłoby o wiele więcej. W mojej ocenie jest to bardzo fajna, interakcyjna gra dla dzieci. Polecam.

*Grafiki pochodzą z portfolio autorki za jej pozwoleniem.

  • Paweł Szewc

    Bajki pisał Krasicki, to coś z superbohaterami nazywa się kreskówki 😉 Nie żebym się czepiał, ale przez utrwalanie słowa “bajka” jako synonimu filmu animowanego ciężko wytłumaczyć naszym rodakom, że nie wszystko co animowane jest dla dzieci. Tak czy siak pięknie dziękuję za reckę. Rozważałem dołączenie tego tytułu do kolekcji tylko zastanawiałem się tylko czy mój pięciolatek pogra ze mną. Teraz już wiem, że przy najbliższej okazji zaopatruję się w “Superbohaterów” 🙂

    • scheherazadeZnadPlanszy

      W każdej bajce dzieci dopatrują się superbohaterów, nawet tych czytanych, wierszem pisanych itd. wystarczy z nimi porozmawiać i nagle postaci urastają do odpowiedniej rangi 😉