Rok z Dobutsu Shogi w przedszkolu

Mała miejscowość, gdzieś na południu Polski. Zwykła szkoła podstawowa, a w niej oddział przedszkolny. Niezwykły oddział, bo jako jedyny w Polsce otworzył się na coś zupełnie nowego. Coś, czego nie uczą się dzieci w wieku przedszkolnym nawet w domach. Gdy zaproponowałam prowadzenie zajęć, nikt nie wiedział z czym przyjdę, jak będą wyglądać zajęcia, czy się w ogóle nadaję do pracy z tak małymi dziećmi i czy dzieci będą zainteresowane.

Minął rok szkolny. Rok, który bardzo mnie wzbogacił wewnętrznie. Rok, który nauczył mnie mnóstwo o dzieciach, pracy z nimi, a nawet o mnie samej. Minął rok z Dobutsu Shogi. Rok, w którym dzieci nauczyły się bardzo dużo. Poznały zasady gry, poznały strategie, otrzymały też kilka wskazówek, które będą mogły z powodzeniem wykorzystać w swoim życiu. Było barwnie, różnorodnie, każde zajęcia przynosiły coś nowego.

Po roku śmiało mogę powiedzieć – Tak, odniosłam sukces! Ciężko wypracowany. Sukcesem jest aktywne uczestnictwo dzieci na zajęciach. Sukcesem jest przyglądanie się jak grają, jak myślą, przewidują. Sukcesem jest też reakcja dzieci na mój widok – machały do mnie z daleka, wołały radośnie, podbiegały serdecznie się przywitać, nawet spotkane na osiedlowym placu zabaw wołały  „Pani od Dobutsu Shogi!”. Sukcesem jest usłyszeć od doświadczonych wychowawczyń przedszkolnych „Sprawdziła się pani”.

Jestem wdzięczna za ten rok. Dziękuję Wam dzieci. Dziękuję Waszym wychowawczyniom: pani Bożenie i pani Uli za otwartość na moje pomysły, a przede wszystkim za pomoc w prowadzeniu tych zajęć. Wiecie, nie tak prosto pracować z 51 przedszkolakami, prawie pierwszoklasistami, pełnymi werwy.

Dziękuję również sponsorom (w kolejności alfabetycznej) za przekazanie dla wszystkich dzieci drobnych upominków na zakończenie zajęć z szachami japońskimi:

  1. Firmie Egmont za przekazanie: linijek i podstawków pod kubki.
  2. Firmie Granna za przekazanie: planów lekcji, podstawków pod kubki i wieszaczków.
  3. Firmie Orlen Oil za przekazanie: podkoszulków, długopisów, smyczy na klucze, misiów odblaskowych, podkładek pod myszy, taśm odblaskowych, ciasteczek.

Dziękuję również za pomoc przy organizacji upominków i zajęć pani Bożenie D. i Damianowi B.

A o tym jak było na zajęciach przeczytacie niedługo na moim blogu.

 

 

Zdjęcie z ikony wpisu pochodzi ze strony http://joshi-shogi.com, zdjęcia przedszkolaków pochodzą ze zbiorów przedszkola przy SP nr 3 w Trzebini.

  • Cześć! Gratuluję wytrwałości i cieszę się, że zdecydowałaś się akurat na użycie gry dobutsu shogi. W Polsce nie mamy na razie wielu miejsc, gdzie można grać w shogi albo dobutsu shogi, ale pracujemy nad tym aby to zmienić. Mamy aktywnych popularyzatorów i instruktorów w Krakowie, w Warszawie i we Wrocławiu — o tylu miastach wiemy, ale pewnie jest więcej takich cichych bohaterów jak Ty 😉 W sobotę 28 czerwca mamy we Wrocławiu pierwszy turniej shogi i towarzyszący turniej w dobutsu shogi. Pewnie późno się o tym dowiadujesz, ale mimo to zapraszamy serdecznie 😉 W lipcu odwiedzi Polskę autorka gry w dobutsu shogi, pani Madoka Kitao. Gdybyś była zainteresowana współpracą albo chociaż wymianą doświadczeń to zapraszam do kontaktu! Wojtek Jedynak

    • scheherazadeZnadPlanszy

      Cześć, jeśli jesteś związany z shogi.pl to mailowo nawiązał ze mną kontakt Adrian – jestem jak najbardziej zainteresowana współpracą o czym pisałam w mailu 😉 i dziękuję za zaproszenie na turniej 🙂 Może w nowym roku szkolnym uda mi się przygotować ekipę dzieciaków na turniej, byłoby świetnie!

      • Znaleźliśmy się już chyba na Facebooku, ale odpiszę też tutaj. Poczty Adriana nie czytam, ale jeśli przyda Ci się jakaś pomoc ze strony Wrocławia, to bardzo chętnie pomożemy, takze na miejscu 🙂 Turniej dobutsu będzie raczej na luzie, ale za rok też planujemy robić turniej w czerwcu, więc nie ma pośpiechu.