Enigma

Enigma, gra dla 2-4 graczy, autor Touko Tahkokallio. Ten od Eclipse? Ten od kosmicznego 4X? Dokładnie ten sam! Po erze Eclipse nie olśnił niczym nowym, ale z zaciekawieniem sięgnęłam do jego nowej gry. Po lekturze instrukcji, a później po kilku rozgrywkach, przekonałam się dla kogo ta gra jest, albo i nie jest.

Lubisz gry logiczne i łamigłówki? Lubisz wytężać umysł? Nie straszna ci presja czasu? Jeśli odpowiedziałeś 3 x TAK, to jest to właśnie gra dla ciebie. Jeśli nie jest dla ciebie, to i tak daj się skusić na rozgrywkę. W tej grze trzeba dużo myśleć. Jeśli nie za dobrze idzie ci rozwiązywanie łamigłówek, warto byś po prostu poćwiczył, nawet solo. Warto byś zachęcił do tego swoją rodzinę i dzieci. Nie ważne czy przegrasz czy zwyciężysz, najważniejsze, że wytężysz swój umysł.

Jak wytężyć umysł?

W grze występują 4 rodzaje łamigłówek, które trzeba będzie rozwiązać. Pierwsza z nich to powszechnie znane tangramy. Z 7 elementów (trójkątów, kwadratu i równoległoboku) trzeba ułożyć kształt wskazany na karcie zadania. Wielkość elementów jest tak dopasowana, że swobodnie można je układać na zarysowanym kształcie przedmiotu. Jest to duże ułatwienie. Druga łamigłówka to zabawa z odważnikami. Na karcie zadania są 2 szalki wagi, na każdej pręty z wartością liczbową. Trzeba tak położyć drewniane znaczniki by suma mas na obu szalkach była taka sama. Znaczników używa się tyle, ile pokazuje karta. Instrukcja nie wyjaśnia czy każdy pręt ma zostać zapełniony – z doświadczenia powiem, że niektóre pręty mogą zostać puste (czyli masa wynosi zero, bo nie ma tam odważnika). Potwierdzenie moich domysłów znalazłam w przykładzie znajdującym się… na boku pudełka. Trzeci typ zadań nawiązuje do trójwymiarowego Ubongo. Zadaniem gracza jest takie ułożenie 4 klocków na polu o wymiarach wskazanych przez kartę zadania, aby patrząc od góry na konstrukcję z klocków uzyskać taki sam obraz co na karcie. Czwarta łamigłówka polega na zapełnieniu pola gry fragmentami rur. Na karcie zadania mogą znajdować się fragmenty rur, których nie wolno użyć; kształt pola gry, na którym układa się żetony; ewentualne zakończenia rurociągów. Tu również muszę rozwiać wątpliwość – jeśli w zadaniu skreślony jest 1 typ rury to dotyczy on tylko 1 elementu, a nie wszystkich takich samych. Również jeśli narysowane są zakończenia rur to trzeba je wszystkie wykorzystać. Rurociągów może być więcej niż 1, ale każdy ma być zakończony.

Po co?

Klasyczne łamigłówki żądałyby od gracza zwykłego ich rozwiązywania. Chociażby na punkty. Tak można też grać, ale zgodnie z własnym pomysłem (home rules). W Enigmie zabawa nie kończy się na rozwiązywaniu. Płytki zadań są dwustronne, przed rozegraniem rundy gracze nie znają treści zadań, natomiast widzą stronę zawierającą plazmociąg z różnokolorowymi zbiornikami plazmy. Rozwiązane zadanie daje graczowi możliwość ułożenia płytki na stole (dokładając do już położonych lub do płytki startowej) tak by tworzyć plazmociąg. Na 1 ze zbiorników właśnie dołożonej płytki gracz może położyć swój pionek, a gdy fragment tego plazmociągu zostanie zamknięty z obu stron, wtedy gracz dostaje tyle punktów, ile jest zbiorników w kolorze, który oznaczył pionkiem. Każdy gracz ma 3 pionki, które może użyć w plazmociągach, ściągane z budowanej planszy dopiero po zamknięciu plazmociągu. Trzeba więc zarządzać ustawianiem pionków, dokładaniem płytek, zamykaniem bądź przedłużaniem plazmociągów, a co najważniejsze wybierać odpowiednie płytki z zadaniami.

Emocje

Emocji jest sporo. Zaczynając od chwili wyboru zadań. Gracze w danej rundzie kolejno dociągają płytkę z zadaniem, w ten sposób, że każdy gracz musi rozwiązywać inne zadanie. Najlepszy wybór ma oczywiście pierwszy gracz, ostatni bierze co zostało (oczywiście tylko w wersji 4-osobowej). Na szczęście kolejność grania zmienia się. Każdy typ zadań daje sporo emocji – pozytywnych lub negatywnych, bowiem gracze czują się pewniej w określonych typach łamigłówek, zaś pozostałe sprawiają nie lada kłopot. W danym typie trafiają się też łatwiejsze i trudniejsze, na graczy spadają chwile niemocy lub olśnienia. Adrenalina krąży. Tym większa, że zadania rozwiązuje się na czas. Najpierw konkurując między sobą, a potem jeszcze ścigając się z klepsydrą.

Podsumowanie

Enigma to mieszanina w większości znanych mi łamigłówek. Przypuszczam, że jednak dla większości graczy stanowiących zupełną nowość. Wymagają myślenia przestrzennego i w płaszczyźnie, umiejętności dopasowywania do wzorców, umiejętności matematycznych. Ta gra jest świetnym narzędziem rozwijającym umysł. Dodatkowo, można łamigłówkami bawić się solo, rozwiązywać zadania, nakładając na siebie choćby limity czasowe, albo po prostu w ramach rozwijania myślenia. Nadają się właściwie dla każdego, choć dla wielu ludzi presja czasu jest zbyt trudna. Niestety w trakcie rozgrywek musi być utrzymany jednakowy poziom między graczami. W końcu, co to za przyjemność, gdy 1 osoba non stop wygrywa i narzuca innym limit czasowy, nawet dość krótki? Grałam z 1 osobą, która po 3 runach zniechęciła się do całej zabawy, bo nie dawała rady z zadaniami w takim tempie. Dla niej mogłabym polecić tylko wariant solo (home rules).

Każdy typ łamigłówki posiada 27 kart z zadaniami, na różnym poziomie trudności. Można obawiać się, że gra będzie po kilku rozgrywkach powtarzalna. Owszem, będzie taka ale tylko dla osób, które potrafią zapamiętywać rozwiązania. Ja do takich nie należę i dlatego do każdej rozgrywki zasiadałam z tą samą dozą emocji. Mnie osobiście najwięcej trudności sprawiło Ubongo 3D i rurociągi. Moim współgraczom, nie znającym łamigłówek, właściwie wszystko. Jeśli o mnie chodzi, to całą zabawę mogłabym zakończyć na rozwiązywaniu zadań. Budowanie plazmociągów nie przemawia do mnie do końca. Być może trzeba taktycznie podejść do budowania ich i zdobywania punktów. Jednych bawi to, innych nie. Ta budowa niespecjalnie odzwierciedla umiejętności i szybkość w rozwiązywaniu łamigłówek. Z drugiej jednak strony, wyrównuje szanse na wygraną i czyni tę grę bardziej rodzinną niż logiczno-matematyczną.

Myślę, że wielu z Was nie ma w domu ani Ubongo 3D, ani tangramów, ani innych łamigłówek. W dodatku tak porządnie wydanych. Warto więc zainwestować w tę grę. Sama gra ma szansę na mnóstwo dodatków. Możecie też sami sobie takie zrobić. Dla rozwoju dzieci i dla Was samych – polecam!

P.S. W grze nie ma książeczki z rozwiązaniami – trzeba samemu pomyśleć haha!