• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Rosyjskie koleje

19 października 2014/2 komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

Targi gier planszowych w Essen dobiegły końca. Wśród nowości wypatrzyłam mini dodatek do gry Rosyjskie Koleje. 4 żetony inżynierów, 2 lokomotywy/fabryki, 9 żetonów bonusów. Hmm… mało, mechaniki nie zmieni, a jedynie urozmaici rozgrywkę różnorodnością elementów. Taki urok mini dodatków. Właściwie, dlaczego mam tego nie mieć? Przecież bardzo lubię Rosyjskie koleje!


To suche euro, ten worker palcement w najczystszej postaci, w którym buduje się silniczek, z rundy na rundę zwiększający posiadane punkty zwycięstwa. O samej grze można powiedzieć – niby tylko tyle oferuje, więc żadna atrakcja. Jest przecież mnóstwo złożonych gier z bogatszą i ciekawszą mechaniką. A jednak… z przyjemnością gram w Rosyjskie Koleje, zarówno w ciasnocie na planszy przy 4 graczach, przy optymalnym zagęszczeniu w 3 osoby, jak i z ograniczonym dostępem do niektórych opcji przy grze 2-osobowej. Przyjemność jest bardzo dobrą rekomendacją.

Rosyjskie Koleje to gra łatwa i jednocześnie trudna. Wszystko zależy od punktu widzenia, od cierpliwości i umiejętności pochłaniania zasad, od umiejętności odnalezienia się w natłoku możliwości. Z perspektywy czasu i osób, którym tłumaczyłam zasady, okazuje się, że w ogólnym zarysie gra jest prosta mechanicznie. Zresztą zasady ma opisane rewelacyjnie, ułożone w sposób logiczny, dzięki czemu grę tłumaczy się bez większego wysiłku na przetwarzanie zasad na język użyteczny dla graczy (mam tylko zastrzeżenia do użytych sformułowań runda i tura, podział ten nie jest dobrze określony i powoduje u czytających trochę zamętu). Tylko szczegóły przytłaczają, wielość dróg do zwycięstwa. Ambitni początkujący, chłonący nowe gry jak gąbka, ale już z doświadczeniem na poziomie Rokoko, dadzą radę zagrać, jednak na satysfakcję z gry muszą poczekać co najmniej do kilku rozegranych partii. Cóż, taki urok zaawansowanych tytułów. Miernikiem satysfakcji i umiejętności w tej grze są punkty zwycięstwa. Z rozgrywki na rozgrywkę widać ich przyrost. To się podoba w tej grze, niczym zdobywanie kyu czy dan w shogi.

W Rosyjskich Kolejach gracze budują linie kolejowe i rozwijają przemysł. Nie jest to gra kolejowa, kojarząca się typowo z budowaniem połączeń na wspólnej mapie. Każdy tworzy dla siebie, w swoim tempie, wybierając dowolną ścieżkę zdobywania punktów. Budowanie linii polega na specyficznym przesuwaniu znaczników torów po planszy i tworzeniu zasięgu tej linii przy pomocy lokomotyw o określonej wartości. W grze każdy musi rozwijać główną linię kolejową Moskwa-Władywostok i przeć na niej do przodu (bo umożliwia rozwój pozostałych linii), pozostałe linie kolejowe lub przemysłowa pozostają do wyboru. Gracze sami szacują czy dana linia będzie dla nich opłacalna, a pchanie się na każdą możliwą okazuje się błędem strategicznym, a dokładniej brakiem doświadczenia. W końcu wszystkich srok za ogon nie da się trzymać.

Emocje w trakcie rozgrywek pochodzą nie tylko ze współzawodnictwa na torze punktacji, będącym miernikiem dokonanych wyborów, kalkulacji i optymalizacji, ale również z wyścigu o lepsze „kontrakty”. Wynika on z 2 czynników:

  • gracze mają ograniczone zasoby ludzkie i finansowe;
  • jest ograniczony dostęp do różnorodnych pól akcji (pozwalających na: rozbudowę określonych typów torów i szybkość rozbudowy, zdobywanie lokomotyw zwiększających zasięg danej linii kolejowej, budowę fabryk i rozwój przemysłu, zatrudnianie inżynierów dających specyficzne profity, akcje dodatkowe) znajdujących się na planszy głównej. Pole zajęte przez 1 z graczy jest blokowane do końca rundy.

Wysyłanie pracowników (pionki) w te miejsca nazywam właśnie wyścigiem po kontrakty. Nie zawsze zdobywa się te, które w danej chwili są lepsze dla gracza– kolejność grania jest dość ważna, co widać szczególnie przy pierwszej turze rozstawiania pionków. Mechanika zapewnia zmianę kolejności, ale nie narzuca, gracze sami dokonują wyboru poświęcając na to akcję i pionka. Pierwszeństwo w wykonywaniu akcji to często niższe koszty pracownicze przy zdobywaniu lokomotyw/fabryk czy rozwoju przemysłu, to również możliwość zatrudnienia inżyniera, pozyskania monet czy dodatkowych pracowników. Ograniczony dostęp do akcji jest elementem koniecznym każdej złożonej gry. Nie ma jednak sytuacji, w której nie można by było nic zrobić. Różnorodność działań jest ogromna, co jednak nie zmienia faktu, że trzeba momentami rozpychać się łokciami.

W typowym worker placement wysyłanie pracowników to właściwie pośredni element w zdobywaniu dalszych korzyści. Tu korzyści w postaci punktów zwycięstwa otrzymuje się na koniec każdej rundy, gdy wyczerpią się graczom zasoby ludzkie (nie mogą już wykonać żadnej akcji). Efekt pracy i wyścigu przekłada się na tor punktacji. Bywa, że różnice pomiędzy graczami są bardzo duże, jednak podliczanie punktów po danej rundzie nie określa ostatecznego zwycięzcy. Czasem trudno dogonić lidera, ale jest to możliwe, trzeba jednak mocno się napracować. Punkty zwycięstwa zdobywa się z rozbudowanych linii kolejowych bądź przemysłowej, przy czym każda linia daje inne korzyści, do tego dochodzą punkty za akcje dostępne dla niektórych inżynierów. Na koniec gry otrzymuje się również punkty za przewagę zatrudnionych inżynierów i z kart bonusu końcowego. Zawsze się zdobywa punkty, nieważne jakie doświadczenie mają gracze. To daje satysfakcję. Przy pierwszym spotkaniu z grą obawiałam się, że tak duże możliwości zdobywania punktów nie pozwolą na budowanie sensownej strategii. Na szczęście myliłam się. Istotą w grze nie jest zdobywanie czegokolwiek, istotą jest szybkie i konsekwentne realizowanie strategii, oraz optymalny wybór akcji. Wydawać się może, że ta gra to zimna kalkulacja. Jest tu naprawdę sporo emocji, związanych z wyścigiem i ciasnotą. Towarzyszą one graczom od początku do samego końca gry. Po 6-7 rundach odchodzi się od planszy z pełną satysfakcją, nawet jak się przegrało. Jest też chęć rewanżu, albo chęć pobicia własnego rekordu.

Rosyjskie koleje bardzo się podobają. Grafika i jakość wykonania jest klimatyczna (choć tylko w tym można znaleźć klimat). Jest mnóstwo dróg do zwycięstwa, wiele możliwości zdobywania punktów, logiczność zasad. Gracze muszą się mocno wysilić przy szacowaniu opłacalności danej akcji, muszą też mocno współzawodniczyć o te akcje. Wszystko jest ze sobą powiązane i wyważone, dzięki czemu nie ma 1 zwycięskiej strategii. W mechanice jedynie nie podoba mi się punktacja za przewagę inżynierów, jest zbyt wysoka. Wiele razy grało się nie dla akcji jakie dają, ale właśnie dla tych punktów, byle ich nie oddać za darmo innym.

Wielu graczy wraca z Essen z wypchanymi bagażnikami, ja skromnie w tym roku zamówiłam sobie tylko wspomniany dodatek. Rosyjskie koleje powiększą się o odrobinę tektury, o którą znów będziemy konsekwentnie walczyć.

Grę wydało wydawnictwo:

0 Udostępnień
Tagi: Bard Centrum Gier, Helmut Ohley, Leonhard Orgler, Rosyjskie koleje
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2014/10/rosyjskie.png 500 500 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2014-10-19 23:32:572021-01-16 19:15:56Rosyjskie koleje
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Bang! Gra kościana
Nowy Jork 1901
2 maja z planszówkami
Władca Pierścieni
Zombeasts
Kto z Kim?
Carcassonne – dodatki cz. 2
Imperium w 8 minut
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Apacze i Komancze – fotogaleria Link to: Apacze i Komancze – fotogaleria Apacze i Komancze – fotogaleria Link to: Curling – fotogaleria Link to: Curling – fotogaleria Curling – fotogaleria
Scroll to top Scroll to top Scroll to top