UFO Farmer

Niedawno dostałam paczkę z grami wydawnictwa Granna, które miały swoją premierę w październiku na targach w Essen. Znalazłam w niej coś dla siebie i coś dla mojego dziecka. To co dla dziecka wzbudziło moje obawy – kolejne nawiązanie do Super Farmera, sztandarowego produktu Granny, kolejna gra oparta na mechanice memory. Czy spodoba się mnie – mamie, czy urzeknie głównego testera – moje dziecko?

UFO Farmer to gra, która zaskoczyła mnie dość mocno. Najpierw wykonaniem – jeszcze nie widziałam w grach tak grubych żetonów! Na nich umieszczono zwierzątka znane z Superfarmera – owce, konie, krowy, króliki i wilki. Do tego, tej samej grubości okrągłe żetony 4 baz kosmicznych i 12 solidnych, plastikowych statków kosmicznych.

Graficzne motywy znane z Super Farmera zostały wplecione w nową tematykę gry. To kolejne zaskoczenie. Superfarmera, tego od hodowli zwierzątek uwikłano w historię science-fiction. Gracze wcielają się w role kosmitów, porywających dla celów naukowych zwierzątka z jego farmy. Znajoma, którą wciągam w moje hobby stwierdziła: „Patrząc na okładkę gry w życiu bym nie powiedziała, że jest to gra, po którą warto sięgnąć”. Za to ludzie znający SuperFarmera i Rancho, z oprawy graficznej bądź rozgrywek, z ogromnym zaciekawieniem rozegrali ze mną kilka testowych partyjek.

Tematyka okazała się bardzo atrakcyjna dla dzieci i nawet ciekawie została wpleciona w mechanikę. Gracze dysponują 3-4 plastikowymi statkami kosmicznymi, przy pomocy których zakrywają (namierzają) pojedyncze żetony ze zwierzątkami. Po wykorzystaniu wszystkich dostępnych statków, gracze na zmianę przybliżają je (porywają) do swoich żetonów baz kosmicznych, by ostatecznie odsłonić ukryte pod nimi żetony. Jeśli na żetonach są:

  • 3 takie same zwierzątka, to gracz oddaje na środek stołu 1, a pozostałe umieszcza w swojej bazie kosmicznej;
  • 3 różne zwierzątka, to w bazie umieszcza tylko 1 wybrane, z tym, że wilk zawsze musi wrócić na środek stołu;
  • 2 takie same zwierzątka i 1 inne, to wracają na stół wszystkie.

Gra toczy się do momentu, gdy na stole zostanie mniej żetonów niż statków kosmicznych. Na koniec gry podliczane są punkty na 2 sposoby:

  • jeśli grają dzieci, to otrzymują po 1 punkcie za każde zwierzę w swojej bazie kosmicznej;
  • jeśli grają już doświadczeni gracze, to liczbę zwierząt z danego gatunku podnoszą do potęgi drugiej.

Wrażenia

UFO Farmer jest grą, w której liczy się przede wszystkim pamięć, stąd raczej dorośli z założenia będą stronić od tej gry – czy słusznie, o tym za chwilę napiszę. W grze trzeba zapamiętywać miejsca, w których kładzie się swoje statki kosmiczne (wszystkie są takie same) i co przykrywają przeciwnicy. Gracze, podczas przyciągania 3 statków do swoich baz, mają 2 cele:

  • zdobyć pożądane gatunki zwierząt, by szybko powiększyć/rozmnożyć punkty zwycięstwa;
  • pokrzyżować plany przeciwnika i podebrać mu zwierzęta, o które walczy.

Oba elementy nabierają szczególnego znaczenia przy punktacji, w której potęgujemy. To już nie jest zwykłe zdobywanie zwierzątek w oparciu o memory, to już wnikliwa obserwacja przeciwników (tego co maja na statkach i tego co chcą zdobyć). Gracze co rundę stają przed dylematem czy przeszkodzić przeciwnikom, czy skoncentrować się na swoich planach. Rundy przebiegają błyskawicznie, statki kosmiczne z impetem uderzają o stół zakrywając żetony, szybko wędrują do graczy, a potem da się słyszeć dźwięki zadowolenia lub rozczarowania. To ostatnie jest nie tylko wynikiem działania przeciwników, zamierzonego lub przypadkowego, ale również brakiem własnej pamięci. W sumie, grając z dorosłymi i dziećmi więcej się z tego powodu śmialiśmy i na wesoło komentowaliśmy, niż frustrowaliśmy. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem było odkrycie, że ta gra jest tak dynamiczna, wesoła i angażująca. Mimo, że jest to memory (wystarczy sekunda rozproszenia, by zapomnieć gdzie, co się znajduje), rodzice z przyjemnością zagrają z dziećmi. Zaś dzieci są tą grą zachwycone, te starsze również z powodu możliwości planowania. Moja niespełna 6 latka na razie uczy się myśleć w tej grze – przygotowuję dla niej zestawy 3 zwierzątek i pytam co zdobędzie. Jest w tym bezbłędna, tak jak i w rozumieniu zasad, ale na samodzielnie podejmowanie decyzji odnośnie gromadzenia zwierzątek w bazach kosmicznych czy przeszkadzania innym jeszcze musimy trochę poczekać.

Polecam dla dzieci od 6 roku życia i ich rodziców. Szybka i zabawna gra memory, z ciekawą tematyką i wykonaniem.