Władca Pierścieni – Wyprawa do Mordoru – fotogaleria

Wśród nowości wydawnictwa Egmont znalazła się gra Michaela Rieneck’a, autora wielu świetnych gier, w tym Filary Ziemi, Santiago de Cuba, Cuba czy Świat bez końca. Po otwarciu pudełka, jego zawartość (5 kości i bloczek z planszami do gry) od razu sugeruje grę o skromnych zasadach i lekką. Po kilku rozgrywkach mogę potwierdzić te sugestie, ale to nie znaczy, że jest grą banalną czy prostacką. Owszem, jest losowa, ale turlanie kośćmi okazało się nad wyraz przyjemne.

Celem gry jest dotarcie przed Nazgulem do Mordoru. Każdy gracz otrzymuje własną planszę do gry, na której znajdują się 2 tory: gracza i Nazgula. Gracz w swojej turze rzuca 5 kośćmi – czarną neutralną i w kolorach 4 Hobbitów. Mechanika rzutów opiera się na tym co świetnie znamy z wszelkich kościanek Knizii, mimo, iż autorem jest kto inny. Jest tu zarządzanie ryzykiem przy wyborze odkładanych kości, jest konieczność odłożenia co najmniej 1 w każdym rzucie, przy czym kości odkładane w 1 rzucie nie mogą mieć tych samych symboli, maksymalna liczba rzutów to 5. Następnie gracz wykonuje akcje przypisane do wyników rzutów:

  • za każdy pierścień zakreśla 1 pole na torze swojego gracza,
  • za każdego Gandalfa dzieli 1 pole na torze Nazgula na pół, wydłużając mu drogę do Mordoru,
  • za jakiegokolwiek Orka traci działanie pierścieni,
  • za broń w liczbie równej lub większej od liczby Orków anuluje działanie Orków,
  • za Nazgula na kościach w kolorze aktywnego gracza, czarnej i neutralnych (jeśli w grze jest 2, 3 graczy nie przypisane kości są neutralne), zakreśla 1 pole (lub połówkę) na torze Nazgula; jeśli zaś kość z Nazgulem należy do innego gracza, ten musi zakreślić właściwy kwadrat na swojej karcie,
  • za symbol białego drzewa może przerwać rzucanie kośćmi bez konieczności odłożenia wszystkich 5.

W zaawansowanej wersji gry, pola na torze gracza określają specyficzne warunki dotyczące rzutu kośćmi. Korzystne i niekorzystne dla gracza.

Pierwsze wrażenia z gry to na pewno dynamika, interakcja, decyzyjność, lekkość i niebanalność oraz kompaktowość – kości i bloczek znajdą miejsce w każdej kieszeni, torebce, czy plecaku.