Zwierzaki cudaki

Kto ma dzieciaki ten doskonale wie jak potrafią być kreatywne. Ich pomysłowość często wychodzi poza ramy naszego dorosłego postrzegania świata. Poza te ramy wyszła również oprawa graficzna najnowszej gry wydawnictwa Trefl – Zwierzaki cudaki. Wyobrażacie sobie tułów słonia z głową żyrafy, albo głowę krokodyla z tułowiem goryla? Takich przedziwnych kombinacji 5 zwierząt dostajemy dość sporo w tej grze.

Ten mix jest na miarę szalonych pomysłów dzieci – niesztampowych, pełnych humoru i zabawnych. Muszę przyznać, że autor grafik Tomek Larek wybrnął z trudnego zadania, jakim było połączenie ciał tak różnych zwierząt, bardzo dobrze. Grafika cieszy oko, lakierowane fragmenty elementów gry dodają grze uroku, a jakość całości jest bardzo dobra. Oprawa graficzna trafiła idealnie w gusta dzieci.

Wyprawa po zwierzaki-cudaki

Gra składa się z 3 rodzajów elementów: 30 płytek zwierząt tworzących pole gry i układanych dwukrotnie po 15 płytek, 55 kart akcji i znaczników graczy. Cała gra zamyka się w 2 szybkich rundach, przebiegających tak samo.

Pole gry tworzy się z 15 płytek zwierzaków. Na każdej płytce znajdują się 2, istotne dla rozgrywki, elementy graficzne: rybka w określonym kolorze i zwierzak (naturalny lub cudak czyli złożony z 2 różnych zwierząt). Obok pola układa się zakryty stos kart. Po odsłonięciu wierzchniej karty, wszyscy gracze jednocześnie starają się odszukać na polu gry właściwą płytkę, zgodną z wytycznymi z karty. Na karcie znajdują się wytyczne w formie:

  • nakazu – zobrazowanego zielonym pierścieniem, wskazuje jaki element musi znaleźć się na płytce z pola gry,
  • zakazu – zobrazowanego czerwonym pierścieniem, wskazuje jaki element nie może znaleźć się na płytce z pola gry.

Na kartach znajdują się tylko znaki nakazu, zakazu lub jedne i drugie, w liczbie 1-3. W pierścieniach umieszczone są zwierzęta i/lub ryby w określonym kolorze. Jeśli jest wskazane tylko 1 zwierzę lub zwierzę i ryba, to na polu gry trzeba znaleźć zwierzę lub jego fragment, oraz rybę (jeśli jest na karcie). W przypadku karty z 2 zwierzętami gracze muszą wskazać cudaka złożonego ze wskazanych 2 zwierząt. W talii znajduje się 10 kart specjalnych:

  • łączące 2 symbole nakazu i zakazu,
  • z potrójnym zakazem,
  • karty + oznaczające, że gracze muszą wskazać zwierzę, którego jest najwięcej na polu gry,
  • karty – oznaczające, że gracze muszą wskazać zwierzę, którego jest najmniej na polu gry.

Gracz, który jako pierwszy położy swój żeton na odpowiedniej płytce zdobywa ją i układa przed sobą. Jeśli nie ma już wolnych płytek (bez znaczników graczy) lub żadna płytka nie spełnia warunków z karty, wtedy należy krzyknąć „Nie ma!”. Jeśli gracz pomyli się, wtedy traci 1 zdobytą przez siebie płytkę.

Młodość nie wieczność

Przy okazji rozgrywki odkryłam, że moje dziecko troszkę się zestarzało. Zgodnie z zasadami zdobyte płytki układa się przed sobą, tworząc wyspę. Dzieci lubią układać, łączyć ze sobą elementy jak puzzle, tworzyć kompozycje. Moje dziecko (6,5 lat) układało płytki w najzwyklejszy stos – jak rasowy gracz. Ech, młodość nie wieczność… ale na szczęście i tak lubimy grać w gry dla dzieci.

Podsumowanie

Dzieciom podoba się tematyka i pomysł na połączenie ze sobą ciał różnych zwierząt. Płytki ze zwierzakami wzbudzają zainteresowanie i są często komentowane przez dzieci, są nawet źródłem żartów i wywołują sporo radości wśród graczy. Gra jest bardzo łatwa do wytłumaczenia, a znajomi rodzice zachwalali czytelność instrukcji, wzbogaconej w wiele ilustrowanych przykładów. Jest to szczególnie ważne dla graczy nowych, mających niewielkie doświadczenie z planszówkami.

Pod względem mechanicznym jest to gra spostrzegawczości i refleksu. Troszeczkę obawiałam się u mnie i mojego dziecka znudzenia mechaniką (znamy po prostu bardzo, bardzo dużo gier), ale już pierwsza rozgrywka rozwiała moje wątpliwości. Gra wciągnęła nas i dała sporo radości. Grając z innymi dzieciakami widziałam pełne zaangażowanie i zafascynowanie grą. Bardzo podobała się nie tylko konieczność szybkiego odnajdywania właściwych płytek, ale też zmniejszające się pole gry. Im mniejsze pole, tym mniejsza szansa na znalezienie kilku płytek spełniających warunki z karty, mniejsza szansa na zdobycie kolejnej płytki, większa szansa na spięcia, rozpychanie łokciami, emocjonalne podejście do rozgrywki (śmiech to nie wszystko co da się usłyszeć przy stole). Po prostu im bliżej końca rundy, tym bardziej zażarta walka o punkty. Emocje stopniowo rosną. Przez to gra przyciąga do siebie i nie da o sobie zapomnieć.

Zwierzaki cudaki spełniają wszystkie moje wymagania odnośnie dobrych gier rodzinnych. Jest tu więc prostota, elegancja i pozytywne emocje. Polecam dzieciom (już od 6 roku życia) i ich rodzicom – naprawdę fajnie spędzicie czas przy tej grze.

Link BGG