Istambuł

Na bazarze w Istambule obowiązuje kilka zasad kupowania. Jedną z najciekawszych, jak dla mnie, jest to, że trzeba odejść od stoiska. Odwrócenie się od sprzedawcy jest skuteczną metodą obniżenia ceny. Tylko nie próbujcie tego w trakcie rozgrywki w Istambuł Dorn’a. Grozi brakiem kolejnych zaproszeń na spotkania planszówkowe.

Istambuł to gra ekonomiczna, w którą z powodzeniem zagrają rodziny z większym doświadczenie w planszówkach, z przyjemnością sięgną do niej również zaawansowani gracze, choć ich oczekiwaniom nie do końca sprosta. Poszukiwaczy gier mózgożernych i nielosowych pozostawiam samym sobie, a pozostałym opiszę moje wrażenia.

Istambuł jest miastem wielkim i różnorodnym, zaskakuje, fascynuje i inspiruje. Kto tam bywa, zawsze powie, że nigdy się nim nie znudzi i drogi do znanych sobie miejsc odkrywa na nowo. O tej grze planszowej słyszałam równie pozytywne i podobne opinie. 16 płytek lokacji (tworzących miasto) zapewnia różnorodność, mając w szczególności do wyboru 4 różne sposoby ich rozstawiania, w tym 1 całkowicie losowy. Ten ostatni zaskakuje za każdym razem. Wyszukiwanie optymalnych dróg do każdej z lokacji staje się najważniejszym elementem strategii w tej grze. Trzeba bowiem być w tym szybszym od pozostałych graczy. Pośpiech odczuwa się w każdej minucie rozgrywki i to jest siłą napędową tej gry – nie dać się wyprzedzić pozostałym w walce o rubiny!

Rubiny zdobywa się ciężką kupiecką pracą. Trzeba kupować, sprzedawać, mieć też trochę szczęścia, a przede wszystkim odwiedzać określone lokacje szybciej niż pozostali gracze. Konsekwencją powolnego działania, czy nawet straty ruchu przez złe planowanie trasy podróży, są wyższe koszty określonych dóbr. Zaś monet i towarów nie ma zbyt wiele, szybko znikają z zasobów graczy, gdy znikną znów trzeba je odbudowywać.

Mechanizm poruszania się między lokacjami, z których czerpie się korzyści, bardzo się spodoba. Gracz w swojej turze przesuwa o 1-2 pola (w pionie, poziomie) swój stos Kupca, czyli wieżę złożoną początkowo z 4 drewnianych dysków – pomocników i dysku kupca. Wchodząc do lokacji docelowej gracz pozostawia na niej 1 dysk pomocnika lub zabiera go (jeśli tam się znajdował). Pozostawienie/zabranie dysku pozwala na wykonanie akcji przypisanej do danego miejsca. Jeśli gracz nie posiada pod dyskiem kupca żadnego pomocnika, to nie może wykonać żadnej akcji. Stąd tak ważne jest dobre planowanie podróży między lokacjami – nie dość, że istotne są odwiedzane miejsca i przypisane do nich akcje, istotny jest czas odwiedzin, to jeszcze potrzebne jest pilnowanie liczby dysków, by nie było pustych przebiegów. Liczy się czas, czas, czas, który trzeba pilnować od początku do końca gry. Wystarczy odrobina opieszałości, by przeciwnik wyprzedził o zaledwie 2 kryształy i już trudno go będzie dogonić.

Liczba akcji w trakcie tury gracza jest niewielka, stąd mechanicznie gra jest bardzo prosta. Najpierw gracz wykonuje ruch stosem dysków, a potem wykonuje akcje przypisane do danej lokacji. Wśród nich:

  • powiększenie powierzchni wózka na towary,
  • zdobycie 1 z 3 rodzajów towarów (4ty towar zdobywa się na czarnym rynku pod warunkiem, że graczowi sprzyja los),
  • zdobycie określonej kombinacji 4 zasobów (towar, monety),
  • zdobycie w sposób losowy monet,
  • sprzedaż określonych towarów w zamian za monety,
  • zakup rubinów za określony towar lub monety,
  • sprowadzenie do kupca wszystkich pomocników,
  • zakup za określoną stawkę żetonów specjalnych (meczetów): dających umiejętności przydatne w określonych lokacjach, powiększających liczbę Pomocników o 1, pozwalających ściągnąć do kupca pomocnika z dowolnej lokacji.

Pomiędzy ruchem a akcją lub po akcji może pojawić się konieczność wykonania dodatkowego działania:

  • spotkanie w danej lokacji z innymi kupcami wymaga opłacenia każdego z nich monetami,
  • spotkanie z burmistrzem, przemytnikiem, członkiem innej rodziny (specjalne znaczniki) daje profity odpowiednio w postaci: karty bonusowej, 1 wybranego towaru, monet lub karty bonusowej.

Karty bonusowe gracze zagrywają w dowolnej liczbie w trakcie swojej tury. Po wykorzystaniu karta jest odrzucana. Pozwalają one: zdobywać monety, towary, dokonać w określonym miejscu dodatkową akcję, odesłać członka swojej rodziny na policję w zamian za monety lub kartę bonusową, dokonać różnych akcji związanych ze stosem kupca.

Gra kończy się w chwili gdy któryś gracz zbierze 5 (lub 6) rubinów, które nie tylko się kupuje, ale też można zdobyć w określonych lokacjach m.in. za zdobycie wszystkich elementów z danego miejsca.

Podsumowanie

Zasady gry są bardzo proste, jedynie trochę czasu trzeba poświęcić na zapoznanie się z akcjami w danych lokacjach i znaczeniem kart bonusowych. Opanowuje się to już po 1-2 rozgrywkach. Mechanika okazała się bardzo dobrze działać i zachęca do siebie graczy z różnym poziomem umiejętności (o ile szczypta losowości graczom nie przeszkadza). Rozgrywka jest płynna i nie spotkałam się z sytuacją jakiegoś większego przestoju – gracze raczej szybko podejmują decyzje odnośnie wędrówki po Istambule.

Jak już wiecie, ważna w tej grze jest optymalizacja ruchów, tak by sprawniej od innych zdobywać towary i monety, a następnie wymieniać je na rubiny. Nie można też zapomnieć o zdobywaniu kart bonusowych i żetonów meczetów, szczególnie tych drugich, bo znacznie pomagają w grze. Gracz staje przed dylematem dokąd pójść, w jakiej kolejności odwiedzać lokacje, czując na karku przyspieszony oddech przeciwników i mając w perspektywie wzrastające koszty rubinów, po każdym ich zakupie. Po kilku rozgrywkach oczywistym stają się początkowe ruchy w kierunku meczetów, jednak kolejne, to już analiza, przeliczanie, kombinowanie i obserwacja zasobów oraz poczynań przeciwników.

Interakcja w grze jest niewielka, ale ma znamiona troszkę negatywnej – można bowiem przemieścić kupca (choć raczej rządzi tym przypadek) do miejsca, w którym przeciwnicy będą musieli się z nam spotkać i uiścić opłatę. Spotkania z członkami innych rodzin (dodatkowy znacznik) to również konieczność wysłania ich na posterunek policji i zdobycia za to profitów. Brak bezpośredniej interakcji może doskwierać graczom jej poszukującym. Jednak element wyścigu o rubiny daje poczucie mocnego współzawodnictwa, co w moim odczuciu znakomicie dopełnia grę.

Istambuł nie ma w sobie jakiejś większej głębi, ale zadowala różne grupy odbiorców. Rozgrywka okazała się bardzo przyjemna i angażuje. Jest pełna emocji wynikających z wyścigu o określone dobra. Uczy planowanie, strategii, optymalizacji, ale też jest okraszona losowością, która w przypadku zaawansowanej gry rodzinnej sprzyja ogromnie regrywalności. Dodatkowym atutem gry jest dobra jakość elementów i ładne grafiki, wnoszące trochę klimatu (klimat to temat sporny, bo ja go widzę m.in. w wędrówkach między lokacjami, w systemie rozdysponowywania pomocników oraz handlu, a inni już nie czują tego). Śmiało można grać w 2-5 osób, bo mechanika dobrze działa, a gracze nie tracą czasu na długie analizy.

Istambuł wart jest zainteresowania. Polecam!

Link BGG