Owce na wypasie

Logicznych gier na domowym regale nigdy za dużo. Podobnie jak łamigłówek. Bardzo cenię sobie tego typu gry, mimo całkowitej abstrakcyjności, mimo doszytego tematu, a nawet surowej oprawy graficznej. Symbolem rozpoznawczym każdej jest strategia w czystej postaci. Ku mojej radości wydawnictwo FoxGames powiększyło moją kolekcję gier logicznych o kolejny tytuł.

Owce na wypasie jest szybką grą strategiczną, troszeczkę przypominającą mi lubianą przeze mnie grę Hej, to moja ryba! Obawy o podobieństwo mechaniczne, a właściwie zrzynkę mechaniki rozwiały się już w trakcie pierwszej rozgrywki. Zapewniam, to są różne gry, mimo przemieszczania zwierząt po planszy zbudowanej z heksów i podobnego sposobu przemieszania ich po liniach prostych.

O tym jak owce pielęgnowano

Owce mają się bardzo dobrze w zagrodzie FoxGames. Wydawca zapewnił im komfortowe warunki. Lakierowane pudło, w środku plastikową wypraskę mieszczącą w sobie wszystkie elementy, w jak najlepszym porządku. A elementów jest niemało: 16 dużych tetraheksów (4 połączone ze sobą sześciokąty), po 4 dla każdego gracza, do tego 64 duże bakelitowe żetony z owcami w 4 różnych kolorach. Ładnie i solidnie. Co więcej – na każdym żetonie danego koloru każda owca jest w innej pozie lub z inną miną. Nie podoba mi się tylko 1 z widocznymi objawami choroby szalonych owiec. Taka różnorodność bardzo mnie cieszy.

O tym jak owce wypasano

Zasady wypasu owiec są bardzo proste i szybkie do wyjaśnienia. Każdy gracz kolejno wykłada po 1 z 4 posiadanych tetraheksów, tworząc w ten sposób pole gry. Elementy muszą się stykać przynajmniej 1 bokiem, mogą więc zawierać sporo pustych przestrzeni wewnątrz pola gry. Następnie umieszczają stos 16 żetonów w wybranym kolorze na dowolnym pustym heksie znajdującym się na brzegu pola gry.

W swojej turze gracz podejmuje decyzje o bardzo dużym znaczeniu strategicznym:

  • które stado poruszyć (zwykle podczas gry, dysponując kilkoma, wybór bywa dość trudny),
  • ile owiec ze stada przemieścić,
  • w jakim kierunku przesunąć owce.

W konsekwencji podjętych decyzji gracz przemieszcza 1 lub kilka owiec:

  • tylko w linii prostej (wzdłuż boków heksów a nie po przekątnej),
  • żetony zatrzymuje się albo na krawędzi planszy (wewnętrznej, zewnętrznej), albo przed polem, na którym znajduje się już jakaś owca,
  • przynajmniej 1 owca musi pozostać na heksie, z którego gracz przesuwał żetony.

O tym jak owce punkty zwycięstwa mnożyły

Mechanika gry umożliwia blokowanie owiec przeciwników. Jeśli gracz nierozważnie rozstawił swoje owce w stosach, to ze 100% pewnością zostanie przez współgraczy całkowicie zablokowany lub odcięty od większej powierzchni. Ta odrobina negatywnej interakcji to największy smaczek tej gry. Nie zawsze da się wszystko zaplanować, a na litość współgraczy nie ma co liczyć. Szczególnie gdy gra się w 3-4 osoby. Zawsze ktoś zaatakuje, broniąc swoich interesów. Grając w 2 osoby każdy ruch jest rozważny i dobrze przeliczony, ale blokady też są na porządku dziennym. Nie ma tu jednak emocji związanych z niespodziewanym atakiem przeprowadzonym przez dowolnego z graczy. Odcięcie terytorium przeciwnika jest bardzo ważne w tej grze. Wybierając liczbę przemieszczanych żetonów owiec gracz musi wziąć pod uwagę nie tylko możliwość ich utraty, ale również możliwość zapełnienia nimi otaczającej przestrzeni. Bywa, że jest okazja do zapełnienia łąki, ale nie ma czym. To dość bolesne.

Gra kończy się w chwili, gdy żaden z graczy nie może przemieścić żadnej swojej owcy. Gracze liczą pola zajęte przez swoje owce i zwycięża ta osoba, której owce zajmują najwięcej pól. Zwycięzcą jest dobry analityk i strateg, choć bywa, że i spryciarz. Zwycięzcami są ludzie, którzy grają.

Wypas owce

Owce na wypasie to świetna, lekka gra strategiczna, pozbawiona losowości i z ciekawym sposobem rozmieszczania żetonów. Krótko mówiąc: łatwe zasady, szybka rozgrywka, ale nieoczywiste wybory. W dodatku dla każdego. Polecam!

Link BGG