Bitwa na morzu – fotogaleria

Dobra gra w dobrej cenie to seria gier dla dzieci i rodzinnych wydawana przez wydawnictwo Egmont od 2013 r. Po 3 latach bytności na rynku uznaję ją za jeden z lepszych pomysłów i podziwiam konsekwentność wydawniczą. Wszystkie tytuły tej serii łączą wspólne cechy: autorzy gier są Polakami, oprawa graficzna jest bardzo spójna, a za rysunki odpowiada niezmiennie Maciej Szymanowicz, gry mają bardzo proste zasady i opierają się na niewielkiej liczbie elementów, do tego cena jest bardzo przystępna. Jednak najważniejszą cechą jest to, że Wasze dzieci uwielbiają te gry.

W tym roku seria rozszerzyła się o kolejny tytuł – „Bitwa na morzu” Stefana Kołeckiego. To już 13* gra w dobrej cenie i również spójna z całą serią. Przeznaczona jest dla 2-4 graczy, od 6 roku życia (choć ja niezmiennie twierdzę, że przedział wiekowy jest sprawą względną w odniesieniu do dzieci). Liczba komponentów jest dość skromna i bywa, że zaskakuje graczy grywalnością (tych starszych, bo młodsi grywalność sami tworzą).

Przygotowanie

Rozgrywki toczy się korzystając z 6 kart statków i 6 żetonów na gracza, oraz 1 kostki. Gracze posiadają dokładnie takie same zestawy, z tymi samymi kombinacjami cech: prędkość statku, siła ognia i skarby. Cechom przypisane są wartości 0-3. Żetony zwiększają wartości cech z kart o 1-2 punkty.

Bitwa

Każdy gracz ma dostęp do wszystkich swoich kart i żetonów, które trzyma zakryte przed współgraczami. W turze gracze kolejno zagrywają 1 zakrytą kartę statku i 0-2 żetonów. Następnie karty i żetony są odsłaniane, i gracze porównują wartości cech między statkami. Na początku rozpatruje się liczbę żagli, czyli szybkość okrętu. Najszybszy okręt odpływa do portu (gracz kładzie kartę koło siebie wraz z wyłożonymi żetonami). Pozostałe okręty muszą stoczyć bitwę – gracze rzucają kością i sumują uzyskany wynik z siłą ognia z karty i ewentualnie żetonów:

  • największa siła ognia oznacza zwycięstwo – gracz odkłada do swojego portu swoją kartę i żetony: swoje i zdobyte w bitwie,
  • najmniejsza siła ognia to porażka – gracz odrzuca z gry swój okręt i oddaje zagrane żetony zwycięzcy bitwy,
  • pośrednia wartość siły ognia – gracz bez szwanku dopływa do swojego portu, czyli odkładam tam swoje kartę i żetony.

Wszelkie remisy rozstrzygają rzuty kością. Gra toczy się do momentu zagrania wszystkich kart. Gracze sumują punkty zwycięstwa z kart i żetonów, reprezentowane przez symbol skarbu.

W rozgrywce 2-osobowej udział bierze 1 gracz neutralny, za którego gracze wykonują rzuty kością i zagrywanie: zawsze wierzchniej karty i zawsze 1 żetonu. Cała rozgrywka toczy się na normalnych zasadach.

Po bitwie

Każdy gracz sam decyduje w jakiej kolejności wyłoży karty i jak je wzbogaci żetonami. Zbyt duże obłożenie kart żetonami na początku rozgrywki skutkuje ich brakiem pod koniec. Znowu równe rozdzielanie żetonów między kartami wcale nie prowadzi do zwycięstwa. Trzeba więc ryzykować, ale też starać się mniej więcej zapamiętywać co wyłożyli przeciwnicy i korzystać z ich słabości. Dzieciom podoba się: możliwość żonglowania liczbą wykładanych elementów, prosta kalkulacja, emocje przy odkrywaniu kart i rozstrzyganiu bitew. Losowość im nie przeszkadza (chyba, że są już małymi strategami) i sprawia wiele przyjemności. Lekka rozgrywka w klimatach pirackich uwiedzie wiele dzieciaków.

*Kto z Was wie jakiej gry brakuje w mojej kolekcji?

  • niedobry.tata

    Chyba ktoś zjadł pizzę, i to XXL 🙂

    Te grafiki.. Te kolory.. Te statki pirackie.. Coś karaibskiego mi to przypomina 🙂

    • scheherazadeZnadPlanszy

      Brawo, pizzą tak zachwyciły się dzieciaki znajomych, że powędrowała do ich domu 🙂