Rebel dzieciom #5: Złoto bohaterów

Złoto Bohaterów to planszowa opowieść o walce stworów z ludźmi, którzy bezprawnie zagarnęli ich skarby. W grze złoto sypie się garściami i traci się garściami. Trzeba o to złoto walczyć, zarządzać nim, trzeba też sporo odwagi i trochę przebiegłości. Może epicko nie jest, ani zbyt walecznie, ale jest lekko i przyjemnie. Jest też odrobina współpracy, choć celem ostatecznym jest zysk własny.

Ta gra została zaprojektowana dla 3-6 graczy i dobrze się skaluje, dzięki modyfikacjom związanym z wielkością pola gry. Jest szybka, dynamiczna, a do tego z prostymi zasadami. Spodoba się bardzo graczom młodym i ich rodzinom, raczej początkującym i średniozaawansowanym. Dla geeków to zbyt prosty tytuł, co nie znaczy, że w sympatycznym gronie nie zagrają, tak dla uciechy i odpoczynku.

Wykonanie

Elementy gry: żetony, plansza i karty zostały zaprojektowane solidnie i są opatrzone ciekawymi grafikami. Solidność widać szczególnie na planszy-zamku, której elementy łączy się jak puzzle. Jak się już je sczepi, to potem trzeba delikatnie rozłączać, by wypustki się nie uszkodziły. Wizualny odbiór gry, jak każdej innej z wydawnictwa Queen Games, jest bardzo pozytywny.

Zasady

Cała gra toczy się na planszy zamku. Tu zgromadzone są skarby, pojawiają się strażnicy i stwory, również tu toczą się walki o złoto. Mimo tych pierwiastków przygodowych, zamek pełni rolę czysto porządkową. Wielkość planszy jest zależna od liczby graczy. Im jest ich więcej, tym więcej pól (3-6) ze skarbami i tym więcej strażników do pokonania. Każdy gracz otrzymuje 5 złotych monet i 5 kart o wartościach siły 1-5 oraz koszcie leczenia 0-2. Gracze dysponują jednakowymi zestawami kart, różniącymi się grafikami. Na wyznaczone pola planszy losowo wykłada się zakryte karty strażników, występujące w 3 rodzajach:

  • o sile 3-6 i złocie w liczbie 3-6,
  • o sile 3-7 i złocie w liczbie 6-12,
  • o sile 5-9 i złocie w liczbie 10-14.

Rozgrywka składa się z 5-6 rund, podzielonych na 3 etapy:

  1. Zagrywanie kart potworów – gracze z 3 kart z ręki wybierają 2, które zagrywają na pole gry. Gracze kolejno wykładają po 1 karcie stwora przy wybranej karcie strażnika, o którą chcą walczyć. Kartę wykładają na puste pole lub na pole z kartą. W ostatnim przypadku następuje podmiana kart pod warunkiem, że gracz zagrywa kartę silniejszą, a suma sił kart leżących przy strażniku jest mniejsza od maksymalnej możliwej wartości karty z danego rodzaju. Gracz podmieniający kartę dodatkowo musi zapłacić złotem do banku i graczowi, którego kartę podmienił.
  2. Walka ze strażnikami – w tym etapie gracze ponoszą konsekwencje zagranych wcześniej kart. Kolejno odsłaniane są karty strażników i rozpatrywana jest siła kart strażnik vs. 2 karty stworów. Jeśli siła kart stworów jest równa lub wyższa od siły strażnika to gracze dzielą się złotem wskazanym na karcie. Odsłaniana jest kolejna karta na zamku. Jeśli siła graczy jest mniejsza, to gracze nie otrzymują nagrody i kolejne karty strażników nie są już rozpatrywane.
  3. Leczenie stworów – polega na wpłaceniu do banku złota w liczbie równej kosztowi leczenia widocznemu na karcie. Wpłatę dokonują wszyscy gracze, których karty stworów nie zostały rozpatrzone lub zostały pokonane przez strażnika. Karty strażników odrzuca się, a zagrane przez graczy karty wracają do nich, na stos kart zużytych (te karty wrócą do gry już w następnej rundzie)

Na końcu gry wygrywa osoba z największą liczbą zdobytego złota.

Gra oferuje również 2 ciekawe warianty. Pierwszy modyfikuje sposób wykładania kart strażników. Po dociągnięciu ich, układa się je wartościami od najmniejszej do największej. Ta zmiana odczuwana jest na etapie walki ze strażnikami i jeśli nie zainwestuje się w uboższe karty strażników, to gracze mogą dana rundę przegrać. Drugi wariant wprowadza płytki króla, które nie tylko odliczają liczbę rozegranych rund, ale też modyfikują sposób punktacji. Tych płytek jest 12 rodzajów: zwiększają lub zmniejszają wartość nagród za pokonanie strażników, narzucają siłę możliwych do zagrania kart, zwiększają wartość skarbów po spełnieniu określonego warunku itp. Bardzo ciekawe urozmaicenie rozgrywki.

Podsumowanie

Złoto bohaterów jest grą familijną. Jest w niej element losowy w postaci wykładanych kart strażników. Jest też element niepewności i zaskoczenia przy ich odkrywaniu, coś co jest lubiane w grach rodzinnych. Nie myślcie jednak, że gracze zdani są tylko na los. Na rewersach kart strażników są informacje, dzięki którym można szacować siłę i wartość skarbu. Gracze zwracają uwagę przede wszystkim na ten pierwszy element, bo zależy im na zdobyciu złota, a nie jego stracie podczas fazy leczenia. Nagroda z karty to już sprawa drugorzędna. Zagrywanie kart opiera się na prostym szacowaniu i prostych obliczeniach, w oparciu o wartości graniczne, o posiadane w ręku karty i siłę karty wyłożonej przez współgracza przy danym strażniku.  Jednak nawet szacowanie nie jest receptą na sukces. Los trochę może namieszać. Mniejszy ból jest wtedy, gdy przegrywa się starcie ze strażnikiem leżącym najbliżej króla (na końcu zamku), ogromny ból gdy starcie przegrywa się z pierwszym odkrytym strażnikiem. Konsekwencje finansowe ponieść musi wielu graczy, czasem wszyscy, a czasem jeden. Wszystko zależy od sytuacji na stole.

Mechanizm podmiany karty jest bardzo ciekawy. Pozornie wydaje się, że przyniósłby tylko straty finansowe. Z czasem okazuje się bardzo przydatnym narzędziem. Dzięki podmianie kart można zyskać dostęp do lepszego skarbu, a tym samym pozbawić współgracza zarobku, można samodzielnie walczyć o skarb (2 karty gracza przy tej samej karcie strażnika), ratować sytuację na planszy, gdy sumaryczna siła kart jest szacunkowo zbyt mała, ratować własną skórę przed ewentualną opłatą w fazie leczenia.

Gra jest prosta do wytłumaczenia, a rozgrywka dość szybka. Warianty urozmaicają grę, ale nie wydłużają jej. Wymuszają też inny sposób grania i większe współzawodnictwo, ale mimo to, gra nie traci charakteru familijnego. Z jednej strony gracze muszą współpracować ze sobą, z drugiej każdemu zależy tylko na własnych punktach zwycięstwa. Może się więc zdarzyć drobny sabotaż, specjalne zagranie karty o niskiej wartości, tak by pozostali stracili w danej rundzie możliwość zdobycia złota. Zdarzało się to nam w rozgrywkach w 5 i 6 osób. W tym składzie, mając oczywiście odpowiednie karty w ręku, z zaciętością podmienialiśmy karty, co przynosiło jednym korzyści, a innym, no cóż, straty.

Gra spodobała się i jeśli macie w domu dzieci powyżej 8 lat, to polecam do wspólnego grania. Szybko, prosto, sympatycznie i choć może nie strategicznie, to jednak emocjonująco.

Link BGG