Ion – gra o tworzeniu związków chemicznych

Nowoczesnych gier planszowych, dedykowanych poszczególnym dziedzinom wiedzy, jest niewiele. Właściwie, na polskim rynku nie ma żadnej gry związanej z chemią i fizyką. Nawet w międzynarodowej bazie gier planszowych BoardGameGeek trudno coś znaleźć. Choć sytuacja na rynkach zagranicznych wygląda trochę lepiej.

Dlaczego jest tak mało (albo w ogóle) nowoczesnych gier planszowych i karcianych dotyczących wspomnianych przedmiotów? Gier, które dzięki nowoczesnej mechanice będą bardzo dobrze odbierane przez graczy, niekoniecznie zainteresowanych tematyką.  Gier, które jednocześnie wspomagałyby proces nauczania w szkołach gimnazjalnych, liceach i na studiach. Myślę, że ten brak na rynku wynika z kilku powodów:

  • gry planszowe to nadal niszowe hobby, traktowane przez większość dorosłych (w tym nauczycieli) jako niepoważna zabawa,
  • tematyka naukowa nie jest zbyt popularna wśród projektantów i odbiorców gier planszowych,
  • chemia i fizyka wymagają od projektantów dobrej znajomości tematu, a zwykłych odbiorców ta tematyka odstrasza,
  • określone instytucje bądź jednostki nie wykazują zapotrzebowania na tego typu produkty.

Z racji moich zainteresowań zawodowych poszukiwania rozpoczęłam poza naszymi granicami. Z pomocą przyszło mi wydawnictwo Genius Games, które wydało 2 gry o tematyce chemicznej. Obie gry oparte są na nowoczesnej mechanice, okazały się przydatne w nauce chemii i dają satysfakcję.

Pierwszą grą o jakiej opowiem jest Ion (tł. jon). Z jonami polska młodzież spotyka się po raz pierwszy w gimnazjum, ucząc się o kationach, anionach, cząsteczkach elektrycznie obojętnych, o wiązaniach jonowych oraz o dysocjacji elektrolitycznej (rozpad cząsteczki na jony pod wpływem wody). Na szczęście do rozgrywki nie jest wymagana tak szczegółowa wiedza. Z drobnym wprowadzeniem w tajniki jonów (+, -, suma ładunków ma być równa 0) zagrać może każdy. Dla osób zainteresowanych, dla uczniów i nauczycieli, ta gra jest doskonałą formą na utrwalenie materiału, nawet na poszerzenie wiedzy.

Zasady gry

Ion to gra karciana, w której celem jest uzyskanie obojętnych związków chemicznych oraz gazów szlachetnych (w jednym z wariantów również pierwiastków promieniotwórczych). Gra bazuje na kilku rodzajach kart:

  • talia podstawowa zawiera karty z kationami i anionami prostymi oraz z 3 rodzajami gazów szlachetnych,
  • kartach dodatkowych zawierających jony złożone, kationy pierwiastków grup przejściowych i pierwiastki radioaktywne,
  • karty celów dodatkowych.

W podstawowej wersji gry rozgrywane są 3 rundy, po każdej podliczane są punkty zwycięstwa i wygrywa osoba z ich największa liczbą. Punkty zdobywa się za:

  • utworzone związki obojętne (sumaryczny ładunek cząsteczki ma wynieść zero; po prostu dodajemy plusy i minusy), złożone z określonej liczby kationów i anionów (tego samego rodzaju); każdy jon w obojętnej cząsteczce daje 3-6 punktów;
  • zdobyte gazy szlachetne, każdy pojedynczy gaz daje 2 punkty zwycięstwa, jeśli gracz zdobędzie 2 lub 3 różne gazy punktacja wynosi odpowiednio 5 lub 9 punktów;
  • uzyskanie ściśle określonych związków wskazanych na kartach celów dodatkowych.

W każdej rundzie gracz otrzymuje losowo 8 kart jonów. W oparciu o mechanikę draftu, wybiera z ręki 1 kartę, odkłada ją przed sobą zakrytą a pozostałe karty przekazuje osobie po lewej stronie. Po przekazaniu kart, gracze odsłaniają odłożoną kartę i dokładają ją do tworzonego związku chemicznego lub rozpoczynają nowy związek chemiczny. Czynności te są powtarzana do chwili, gdy w ręku graczy pozostaną 2 karty, które są odrzucane. W trakcie gry gracze mogą wykorzystać posiadane żetony akcji specjalnych, niestety przynoszące punkty ujemne na koniec gry. Gracz dzięki nim może:

  • wyłożyć jednorazowo 2 karty zamiast 1,
  • dobrać dodatkową kartę ze środka stołu (na środku stołu znajdują się 4 odkryte karty),
  • przegrupować wyłożone przez siebie karty oraz zabrać od wybranego przeciwnika dowolną niepunktującą na koniec rundy kartę.

Dwie pierwsze akcje wykonuje się natychmiast po zagraniu żetonu (odwraca się go na stronę z punktami ujemnymi), ostatnią akcję przeprowadza się w dowolnej chwili, ale dopiero na końcu rundy można zabrać graczowi kartę.

Dla urozmaicenia rozgrywki, do talii podstawowej można wtasować karty dodatkowe:

  1. Jony wieloatomowe, w większości aniony złożone (np. azotanowe, siarczanowe, amonowe), które na koniec gry dają albo 2-3 punkty, albo pozwalają na odwrócenie 1 wykorzystanego żetonu akcji specjalnej (czyli anulują jego punkty ujemne).
  2. Metale grup przejściowych – to karty zawierające kationy tego samego metalu (żelazo, miedź, złoto, mangan) występujące z 2 rodzajami ładunków. W zależności od tego jaki ładunek gracz chce wykorzystać, może obrócić kartę o 180°. Im wyższy ładunek kationu, tym więcej punktów zwycięstwa.
  3. Pierwiastki promieniotwórcze, które są używane w grze 3-7 graczy i troszeczkę zmieniające zasady gry. W każdej rundzie gracze otrzymują po 9 kart do draftu, a zagranych kart tych pierwiastków nie przetasowują po rozegranej rundzie, tylko pozostawiają na stole do końca rozgrywki. Punktacja na koniec rundy i na koniec gry wygląda też troszeczkę inaczej i zależy od liczby graczy. Dla 3-4 graczy – jeśli na koniec rundy tylko 1 gracz ma wyłożoną taką kartę dostaje 2 punkty, jeśli więcej graczy – dostają 0 punktów. Dla 5-7 graczy 1 osoba z taką kartą dostaje 3 punkty, 2 osoby po 1 punkcie, 3 osoby i więcej po -2 punkty. Punktacja na koniec gry opiera się na wartościach rozpadu radioaktywnego dla poszczególnych pierwiastków – im wyższa wartość, tym więcej punktów, dla gracza z najniższą tą liczbą naliczane są punkty ujemne.

Wrażenia z rozgrywki

W Jony grałam m.in. z młodzieżą z gimnazjum i liceum, niezainteresowaną chemią. Pierwsza reakcja na grę o tematyce chemicznej była negatywna: „Ja nic nie pamiętam z chemii” , „O nie, to nie dla mnie”. Druga reakcja, już po pierwszej rundzie, była bardzo pozytywna: „Ciekawa mechanika”, „Fajna gra”, „Prosta i nawet nie trzeba być chemikiem”. To prawda, wystarczy dodawać ładunki i kombinować. Mechanika draftu okazała się tu bardzo dobrym pomysłem. Trzeba podejmować szybkie decyzje: jakie jony wyłożyć, czy z ładunkiem +/-1, a może nawet wyższym, czy uda się zdobyć takie same aniony by większy ładunek zneutralizować, może inwestować w gazy szlachetne lub pierwiastki promieniotwórcze, kiedy użyć żetony akcji specjalnych, czy polować na jony potrzebne do uzyskania związków chemicznych z kart celów dodatkowych. Jest tu trochę ryzyka, jest zarządzanie ręką. Wszystko zamyka się w bardzo szybkich 3 rundach. Ostatnio grałam ze znajomymi kilka rozgrywek pod rząd – tak bardzo się spodobała ta gra. Oprawa graficzna, wykonana przez Tomasza Bogusza też bardzo się spodobała. Wszystko jest ładne i czytelne. Jakość elementów też bardzo dobra.

Musze również pochwalić wartość merytoryczną tej gry. Rodzajów jonów jest niewiele i pewnie każdy nauczyciel chemii chciałby ich więcej, ale w tej formie gra doskonale pokazuje o co chodzi w bilansowaniu związków obojętnych elektrycznie. Pokazuje, że związki chemiczne mogą być proste i złożone, że są pierwiastki tworzące różne kationy, że gazy szlachetne nie tworzą jonów, że są też pierwiastki promieniotwórcze. W opracowaniu kart bardzo podoba mi się, że każdy jon jest opisany, a na kartach celów znajduje się zastosowanie pokazanych tam związków chemicznych (słownie i graficznie). Właśnie takimi dodatkowymi opisami wnosi się bardzo dużo wiedzy i to w sposób nienachalny.

Grę na pewno wykorzystam na lekcjach chemii już w nowym roku szkolnym, bo jest tego warta!

Link BGG