W cieniu tronu

Zamiłowanie do kart wyniosłam z czasów dziecięco-młodzieńczych, przypadających na lata 80-te. 66, 1000, oczko, remik, poker, do tego przeróżne pasjanse. Sentyment jest tak mocny, że nie odmawiam rozgrywek w karcianki i cieszę się, gdy jakaś pojawi się w mojej kolekcji. Abstrakcyjnych gier karcianych nigdy za wiele w moim domu.  Wydawnictwo FoxGames dba o mój regał. W ostatnim czasie z ich logiem pojawiły się 3 takie gry: Siedem, Gangi Nowego Jorku i W cieniu tronu.

Ta ostatnia szczególnie mocno jest nacechowana negatywną interakcją, choć nie wymuszoną. Przez to bardzo nam się spodobała. Zależnie od współgraczy przy stole można grać na dwa sposoby: zachowawczo i agresywnie. Pierwszy sposób grania warto stosować przy nauce gry, przez 1-2 rozgrywki, grając z dziećmi, osobami wrażliwymi na niecne zagrania i rodzicami. Gra będzie wtedy sympatycznym pasjansem, w zbieranie kart przy wykorzystaniu ich mocy. Drugi sposób gry jest bardzo emocjonujący i to już nie tylko gra pod siebie, ale również mocna gra przeciwko współgraczom. Osobiście wolę tę drugą wersję.

Co się dzieje W cieniu tronu?

Celem graczy jest zebranie zestawu kart (z różnymi postaciami), które punktują na koniec gry, a zwycięzcą zostaje gracz z największą ich liczbą. W trakcie gry, gracze mogą korzystać z umiejętności posiadanych kart, tak by ułatwić sobie dalsze ich zdobywanie, po to by utrudniać grę przeciwnikom i bronić się przed ich atakami. W swojej turze gracz odkrywa po 1 karcie ze stosu kart:

  • Jeśli kolejna karta ma wartość równą lub niższą to gracz może kontynuować odsłanianie kart.
  • Jeśli kolejna karta ma wartość wyższą, gracz odrzuca wszystkie karty i turę rozpoczyna kolejna osoba.

W przypadku:

  • Równych wartości kart (odsłanianej i poprzedniej), ustalanych na podstawie wartości nominalnych (nadrukowanych) lub po zadziałaniu cechy specjalnej już posiadanej karty, gracz może przeprowadzić akcję eliminacji kart Gracz wybiera 1 kartę przeciwnika lub swoją i ją odrzuca na stos kart odrzuconych. Obronić się można aktywną kartą Alchemik.
  • Mniejszej wartości kolejnej karty, gracz decyduje czy kontynuuje odsłanianie kart. Maksymalnie może odsłonić ich 5. Po zakończeniu odsłaniania podejmuje kolejną decyzję: dokonać wymiany kart, czy i jakie wyłożyć przed sobą. Wymiana kart polega na zabraniu innemu graczowi 1 karty, którą zastępuje dowolną kartą z odsłoniętych. Reszta odsłoniętych kart jest odrzucana. Obronić się można aktywną kartą Minstrel.

Kluczem do sukcesu są karty, które gracz gromadzi przed sobą. Gracz może mieć maksymalnie 5 rodzajów kart (w grze jest 9 rodzajów o różnych wartościach nominalnych) przed sobą. Karty tego samego rodzaju układa się w kolumnach, a ich liczba w kolumnie może wynieść maksymalnie 5. Liczba kart w kolumnie ma tylko znaczenie przy ustalaniu mocy aktywnych, w punktacji końcowej nie ma znaczenia (czyli gracz dostaje punkty tylko za wartość nominalną danego rodzaju karty). Po zakończeniu odsłaniania kart gracz: dokłada karty do kolumn, które już ma (max. 5 w kolumnie); tworzy nowe kolumny (max. 5); może też odrzucić kolumnę i zastąpić ją odsłoniętą kartą; resztę kart odrzuca.

Sens zbierania kart jest dwojaki. Po pierwsze wartości nominalne kolumn dają punkty zwycięstwa na koniec gry. Opłaca się zbierać karty o wysokich wartościach i też takie usuwać przeciwnikom. Po drugie każdy rodzaj karty ma inną umiejętność specjalną. Ogólnie karty można podzielić na 3 rodzaje:

  1. Ofensywne – wykorzystywane przez gracza w trakcie wykładania kart. Jest ich ich 5 rodzajów, pozwalają obniżyć lub zwiększyć wartość wykładanej karty, podejrzeć wierzchnią kartę na stosie do dociągania, wykorzystać moc karty nieaktywnej. Wartości nominalne tych kart są najniższe.
  2. Defensywne – wykorzystywane w chwili gdy przeciwnik ingeruje w nasze karty. Są to wcześniej wspomniane Alchemik i Minstrel.
  3. Ograniczające – karty te działają całą grę i ograniczają działanie wymiany lub eliminacji karty. Gracz może wykonać wspomniane akcje pod warunkiem, że odsłonił co najmniej tyle kart ile ma w kolumnie określonej karty ograniczającej. Wartości nominalne tych kart są najwyższe.

Cechy specjalnej z danej karty nie można użyć ot tak sobie. Dana cecha jest aktywna, jeśli gracz ma w danym rodzaju tyle samo lub więcej kart w porównaniu z innymi graczami.

Gra o tron?

Grafika i nazwa gry nawiązują do serii książek oraz serialu Gra o tron właściwie tylko tymi 2 elementami. Nie ma tu sojuszy, intryg, knowania, spisków, wojen czy jakiejkolwiek przemocy. Z jednej strony to chwyt marketingowy, z drugiej nazwa gry delikatnie oddaje przepychanki odbywające się właśnie w(W) cieniu tronu. Podoba mi się ta lekka forma.

Cenię tę grę za:

  • możliwość prowadzenia rozgrywek formie pokojowej albo z mocnym uderzeniem w przeciwników, bez zmiany zasad, a jedynie dzięki dokonywanym wyborom;
  • mechanizm push your luck (przy odkrywaniu kart), który zawsze wzbudza sporo emocji;
  • sporą liczbę wyborów: czy dalej odkrywać, czy dokonać wymiany albo odrzucić karty, jaką kartę i komu zabrać, jakie karty zostawić sobie, jakie cechy użyć i w jakim momencie;
  • różnorodność mocy kart i dobre połączenie mocy z wartościami nominalnymi (im większa wartość, tym mniejsza przydatność mocy);
  • za różnego rodzaju ograniczenia (liczba kart, kolumn, porównywanie wartości kart, ograniczona aktywność mocy);
  • ładną oprawę graficzną;
  • szybki czas rozgrywki;
  • dobrą skalowalność (gra się tak samo dobrze w składzie 2-4 osoby).

Ta gra jest tak sympatyczna, że nawet nie przeszkadza losowość w doborze kart i fakt, że od niej wiele zależy.

W moim odczuciu instrukcja jest dobrze napisana, choć jeden z moich znajomych (mało planszówkowych) miał problem ze zrozumieniem niektórych zasad. Na wszystkie jego pytania można znaleźć odpowiedzi w instrukcji i być może problem polega na ich rozłożeniu lub wyeksponowaniu w tekście. Przykładowo: pytał na samym początku czytania co to nominalna wartość kart (ta nadrukowana); nie zrozumiał sposobu wyznaczenia końca gry, nie wiedział czy kartę zakończenia od razu wtasowuje się do talii czy dopiero wtedy, gdy tworzy się nowy stos z kart odrzuconych (właśnie wtedy); niejasne sformułowanie co trzeba zrobić gdy odsłaniane karty mają 2 takie same wartości (można  dalej odsłaniać karty); czy jak weźmie kartę od współgracza i nie może jej dołożyć, to czy może ją odrzucić (tak, może); czy jak gracz odsłoni kilka kart i kolejną jest karta zakończenia gry, to czy może dołożyć wcześniejsze karty do swoich kolumn (na to nie znalazłam odpowiedzi, ale graliśmy tak, że nie można). Te przykłady z odpowiedziami daję tylko dla planszówkowych nowicjuszy, jeśli by też się nad tym samym zastanawiali.

Podsumowując, W cieniu tronu to gra karciana, którą z przyjemnością mogę polecić wszystkim tym, którzy nie boją się ani kart, ani abstrakcyjnych gier.

Link BGG