Spiskowcy

Z pobliskiej kaplicy dobiegła zebranych inkantacja „Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus”.
– Spisek! – zakrzyknął Książę odpychając dziwnie uśmiechniętego Kuglarza.
– Szeptałem ci o tym, panie – odrzekł Wróżbita o wzroku szaleńca.
Szpieg ukryty za kotarą mocniej naciągnął kaptur. Wiedział, że w nocy rozpocznie się coś znacznie gorszego dla Księcia. Najazd. Jedynym zagrożeniem był książęcy strażnik, który miał oczy i uszy w całym zamku. Znał jednak jego słaby punkt – Karczmarkę, a że dziewczę było naiwne, sam wyciągnął od niej wiele sekretów zamkowych notabli.
– Ile zostało w skarbcu? – zapytał Książę.
– Niewiele, panie – Bankier zaczął nerwowo stykać palce rąk czując na sobie wzrok Biskupa. Wiedział, że jeśli Biskup go wyda, pierwszy stanie na szafocie. Biskupowi wszyscy wierzą, choć to on przewodzi spiskowi i to on ma władzę jego zatrzymania.
W tym momencie gdzieś w ciemnej uliczce Handlarz zabrzęczał monetami. Transakcja była bardzo udana – klucz do zamkowego składu broni już mu nie ciążył w sakwie. Spiskowcy biegli w stronę zamku. Wiedzieli, że wygra ten kto ma przewagę.*

Niewielkich, abstrakcyjnych karcianek nigdy za wiele. Moja kolekcja powiększyła się o tytuł, który już w tym miejscu mogę Wam polecić. Tytuł znany od 2013 r. pod nazwą Koryo, w Polsce został wydany w linii 2 Pionki wydawnictwa Portal pod zmienioną nazwą i ze zmienioną tematyką. Spiskowcy to łatwa do wytłumaczenia gra o niebanalnych zasadach, przyjemna i szybka, dobrze działająca mechanicznie w rozgrywkach w 2-4 osób. Trzeba jednak lubić gry abstrakcyjne, by czerpać z niej przyjemność. Choć i ci nielubiący nie narzekali.

Spiskowcy

Elementy gry to talia kart postaci, wydarzeń, miejsc i punktów zwycięstwa. Karty miejsc określają numer rundy, liczbę dociąganych kart i liczbę kart jakie gracze zachowują. Pełnią więc funkcję porządkową. Natomiast dla całej rozgrywki istotne są postacie i wydarzenia, które przynoszą graczom punkty na koniec gry. Jest 9 typów postaci, każda z nich posiada 2 ważne cechy: wartość punktową (1-9) i umiejętność (karta o najwyższej wartości nie ma umiejętności). Ważne również jest to, że karty danego typu występują w talii w różnej liczbie np. jest 1 Wróżbita, 9 Handlarzy itd. Umiejętności postaci pozwalają na:

  • zdobycie punktów zwycięstwa z banku lub od graczy,
  • manipulacje liczbą kart dobieranych i pozostawianych,
  • manipulacje rodzajem zagrywanych kart,
  • ochronę przed wydarzeniami,
  • usunięcie karty wydarzeń,
  • wygrywanie remisów.

Wydarzenia przynoszą graczowi ujemne punkty na koniec gry, ale również pozwalają na manipulowanie kartami przeciwników: usunięcie karty przeciwnika, zamiana miejscami dwóch kart postaci miedzy dowolnymi graczami.

Spiskowanie

Gra toczy się przez 8 rund złożonych z 4 faz:

  1. Gracze otrzymują losowe karty zgodnie z aktualną kartą miejsca. Początkowo gracze otrzymują 10 kart, a w każdej kolejnej rundzie o 1 kartę mniej.
  2. Gracze wybierają dowolną liczbę kart tego samego rodzaju i zakryte zagrywają przed siebie.
  3. Gracze kolejno odkrywają swoje karty. W tej zasadzie pojawiła się wątpliwość, którą rozwiało forum BGG. Zaraz po odkryciu kart gracz sprawdza czy ma więcej kart danego rodzaju porównując z leżącymi na stole kartami przeciwników. Jeśli ma więcej to wykonuje przypisaną im akcję. Po tym karty odkrywa kolejna osoba.
  4. Gracze kolejno odrzucają odkryte karty, tak by ich liczba była zgodna z wartością wskazaną na karcie miejsca. Wszystkie odrzucone i nie wykorzystane karty tasuje się tworząc nowy stos.

Po zakończeniu 8 rundy następuje punktacja. Gracze kolejno porównują liczbę posiadanych kart  danego typu – gracz posiadający więcej kart otrzymuje punkty wpływu przypisane do danego rodzaju karty np. 5 za przewagę kart Karczmarka. W końcowej punktacji uwzględnia się karty punktów zwycięstwa i ujemne punkty z kart wydarzeń.

Ociec, prać? Prać? Brać!

Co znajdziecie w Spiskowcach?

  • Niewielkie pudełko, które z powodzeniem zmieścicie w plecaku.
  • Solidne wydanie, choć z oprawą graficzną różnie odbieraną (z gustami się nie dyskutuje).
  • Tematykę dworskich intryg (jakże dobrze znany temat), która tej abstrakcyjnej grze wciska krztynę klimatu.
  • Proste zasady, które wytłumaczycie w kilka minut. Jest to możliwe dzięki czytelnym opisom akcji na kartach i krótkiej instrukcji.
  • Ciekawą i wciągającą mechanikę.
  • Dynamiczną i szybką rozgrywkę, bez żadnych przestojów.
  • Dobrą skalowalność.
  • Dużą dawkę pozytywnych emocji i chęć na kolejne rozgrywki.

W mechanice podoba mi się kilka elementów. Zacznę od tworzenia stosu kart po każdej rundzie. Proste przetasowywanie kart nie byłoby niczym ciekawym, gdyby nie fakt zmniejszania się talii, zawierającej dokładnie znaną liczbę kart danego typu. Rachunek jest prosty: wartość karty postaci mówi wprost o jej liczebności w talii, można więc szybko przeliczyć co jest na stole i co pozostało w talii. Początkowo gracze nie doceniają tych prostych obliczeń, ale z czasem okazują się przydatne. Choćby w takiej sytuacji: zmniejszająca się liczba kart w każdej rundzie czyli zmniejszający się ich wybór, powoduje, że z rundy na rundę robi się duszniej, ciaśniej, napięcie wzrasta. Jak to przetrwać bez przeliczeń?

Kolejnym elementem są różnorodne zdolności kart, których przydatność gracze oceniają na bieżąco w każdej rundzie. Nie tylko patrzy się na ich wartości punktowe, bardzo ważne na końcu gry, ale na korzyści jakie gracz może z nich mieć w chwili zagrania. Bardzo ciekawe jest wykorzystanie kart wydarzeń. Z jednej strony karty te dają punkty ujemne, z drugiej można nimi napsocić u innych graczy. Co ciekawe, to nie los podsyła graczowi te karty, to gracz sam podejmuje decyzję o ich zagraniu. Choć jak zagra, to ma też odrobinę szans na ich odrzucenie kartą Biskupa.

Przewagi to też rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę. Gracz może zagrać dowolną liczbę kart tego samego typu. Może zagrać ich więcej niż pozwala na to limit z karty miejsca. Większa liczba to przewaga, przewaga to możliwość przeprowadzenia akcji. Przekroczenie limitu zagranymi kartami ma też jeszcze 1 cel – pozwala na rotację tego co już leży na stole. Jeśli gracz widzi, że dany rodzaj zajmuje mu tylko miejsce, a nie przyniesie punktów zwycięstwa, to  lepiej zainwestować w coś innego. Choć w przypadku remisu nie opłaca się dokładać takich kart do talii, by potem za darmo oddać je przeciwnikowi.

Spiskowcy to dylematy, kombinacje, przeliczanie, ciągła obserwacja zagranych przez przeciwników kart, negatywna interakcja. Jest też losowość, a ta utrzymuje napięcie na odpowiednim poziomie. Polecam!

Link BGG

Grę możecie kupić w sklepie www.planszomania.pl

*Twórczość własna, na potrzeby recenzji.