Twardy orzech do zgryzienia

To już moja 3 recenzowana gra o wiewiórkach. Najpierw pisałam o grze Le Bois des Couadsous, która doczekała się polskiej edycji pod nazwą Wiewióry. Kolejną grą była Leśna Draka. Tematyka nadal mi się nie znudziła, tym bardziej, że każda gra oferuje zupełnie inna mechanikę i inny rodzaj emocji. Dziś mam przyjemność przybliżyć Wam nowość z wydawnictwa Nasza Księgarnia „Twardy orzech do zgryzienia”.

Heksy, heksiki
Jest drzewo. Są wiewiórki. Są orzechy. Tematycznie gra zapowiada się interesująco. Po otwarciu pudełka w moje ręce trafia plansza z pięknie narysowanym drzewem i czymś co bardzo lubię w grach dla dzieci. Pole gry zbudowane z sześciokątów. Heksy pozwalają na ruch w 6 kierunkach wyznaczonych przez boki figury. Pachnie kombinatoryką. Duże drewniane pionki w kształcie wiewiórek i solidne żetony z liczbą orzechów to zapowiedź walki o punkty. Pierwsze spotkanie mówi mi, że będzie się dobrze działo.

Łowy
Instrukcja okazała się łatwa do przyswojenia. Jest dobrze zilustrowana, podparta przykładami, klarowna. Najpierw nakazuje wybrać stronę planszy, zależną od liczby graczy. Podobnie z wyborem liczby i wartości żetonów punktacji. Pole gry szybko zapełnia się odpowiednimi elementami. Losowo rozmieszczone na heksach żetony z orzechami to dowód na regrywalność tytułu. Gracze wreszcie stawiają swoje pionki na wybranym heksie i rozpoczynają walkę o orzechy. Te łowy to niewątpliwie twardy orzech do zgryzienia. Ostatecznie zwycięży najsprytniejsza wiewiórka.

Gracz w swojej turze porusza pionkiem o liczbę pól wyznaczoną przez wartość żetonu z jakiego startuje jego wiewiórka. Po ruchu gracz zdobywa żeton startowy. I tak w każdej swojej turze. Początkowo plansza jest pełna żetonów z orzechami, z rundy na rundę ubywa ich i gracze coraz częściej trafiają na puste pola. Puste pole przynosi straty, bowiem by się z niego ruszyć, trzeba oddać wybrany żeton z już zdobytych. Wierzchołek drzewa, choć pusty, to prócz utraty żetonu daje pewną korzyść – pozwala graczowi przesunąć wiewiórkę na dowolne pole na drzewie. Gracz zwykle poświęca ten najmniej wartościowy.

Utrudnieniem w ruchu są inne wiewiórki obecne na planszy. Nie można ich przeskakiwać ani stanąć na tym samym polu. W takiej sytuacji czas na odpoczynek. Czasem wymuszony, czasem jako element taktyki. Jeśli gracz znajduje się na polu z żetonem, to go zdobywa mimo spasowania. Jeśli stoi na pustym polu, korzyści w danej turze nie ma żadnych.

Orzechy nie manna
Nie sypią się z nieba. Trzeba na nie mocno zapracować. Nie da się przewidzieć jaki ruch wykona przeciwnik i czy nas nie zablokuje, ale można przeliczać i szacować. W walce o żetony trzeba pamiętać, że liczy się każdy, a nie tylko te o najwyższej wartości. Bolesne jest startowanie z pustego pola lub z wierzchołka drzewa za żeton o wysokiej wartości. Łatwo utracić żetony i spaść w rankingu najbardziej zaradnej wiewiórki. Obfite plony są tylko na początku gry, zaś gdy przybywa pustych pól jest coraz trudniej. Poziom trudności wzrasta również ze wzrostem liczby wiewiórek na planszy. Przy 4 graczach, mimo, że pole gry jest większe, boleśniej odczuwa się blokowanie ruchu przez wiewiórki współgraczy. Grając w 2 osoby nie czułam specjalnie obecności przeciwnika. Ta wersja i tak jest dobra w pojedynkach rodzic kontra dziecko.

Podoba mi się konieczność przeliczania, wybór kierunku ruchu, szacowanie strat i zysków. Dla dzieci to bardzo dobre ćwiczenie myślenia matematycznego. Końcowe podliczanie wartości żetonów w pewnym wieku też jest wyzwaniem. Gra została dobrze przyjęta przez dzieci, okazała się również bardzo szybkim fillerem dla młodzieży. Jako tytuł rodzinny jest warta polecenia. Jako gra rozwijająca umiejętności matematyczne również. Ładnie, solidnie, mądrze. Polecam.

Link BGG

Grę można kupić w sklepie www.planszomania.pl