Frogi

W październiku 2008 r. na polskim rynku pojawiła się bardzo przez nas lubiana gra Hooop! Adama Kałuży. W 2009 r. otrzymała wyróżnienie w kategorii zabawki dla dzieci w wieku 7-12 lat w konkursie „Świat przyjazny dziecku”. Została wydana w wielu krajach: Australii, Czechach, Izraelu, Japonii, Litwie, Nowej Zelandii, Polsce, Słowacji, Ukrainie, Węgrzech, Włoszech. W tym roku doczekała się nowej wersji, pozostając nadal lekką grą familijną i logiczną. Zmian w stosunku do pierwowzoru jest kilka i uwaga, to nie tylko zmiany kosmetyczne.

Zmiana wyglądu

Pierwsza zmiana dotyczy nazwy. Teraz Frogi nawołują do wspólnej rozgrywki. W dodatku ze znacznie mniejszego pudełka, za co jestem wdzięczna wydawcy. Grafiki są te same, choć doszło kilka nowych elementów, wymagających odpowiednich ilustracji. Żabki z tworzywa sztucznego nie zmieniły się, za to zmienił się staw nad jakim mieszkają. Plansza została zastąpiona kwadratowymi płytkami, startowe liście żetonem z namalowanym kwiatem, zniknęły też kładki. Wizualnym minusem tego wydania są żetony, które wyglądają jakby się z nich farba ścierała. Coś za coś, jakość dla mnie spadła, za to cena jest bardzo atrakcyjna.

Zmiana zasad

Trzon gry pozostał bez zmian. Żabki poruszają się po stawie, a ich zadaniem jest dotarcie na płytki startowe przeciwników. Już na początku gry pojawiają się dwie zasadnicze zmiany:

  • Pierwotna wersja pozwalała na grę tylko na 2 stałych rodzajach plansz zależnych od liczby graczy. Pole gry złożone z płytek daje więcej możliwości – dla 2 i 4 graczy są 3 wersje pola gry, dla 3 graczy zaproponowano 2. To ogromna zaleta, ale też wada. Rozkładanie planszy z kładkami jest troszkę szybsze i wygodniejsze, tak jak sprzątanie po zakończeniu gry. Samodzielne budowanie pola gry bywa frustrujące, podobnie jak manipulowanie kafelkami. Zaletą kafelków jest również możliwość dołożenia kafelków specjalnych.
  • To właśnie kolejna zmiana. Do pola gry dokłada się 4-6 specjalnych kafelków terenu pozwalających na: przebywanie 2 żabek na 1 kaflu, dodatkowy ruch dowolną własną żabką, utratę kolejki, brak możliwości zatopienia kafelka.

Zmianie uległa również liczba dostępnych kafelków akcji, a nawet ich działanie. We Frogach gracze wybierają przed grą 4 z 8 jednorazowych kafelków, pozwalających na:

  • podwójny skok 1 żabką,
  • ruch własną żabką i zamiana miejscami sąsiadujących żabek (własnej i przeciwnika),
  • odwrócenie 2 kafelków stawu na dowolną stronę,
  • ruch żabką i odwrócenie 1 kafelka na dowolną stronę,
  • wykonać ruch żabką innego gracza,
  • przeskoczyć 1 zatopiony kafelek (mało wyrazista grafika, pierwowzór ze spadochronem był doskonały),
  • zamiana miejscami 2 dowolnych i pustych kafelków stawu,
  • blokada naszej żabki, którą chce przestawić inny gracz.

Sposób zakończenia gry został również doprecyzowany. Każdy gracz ma wykonać taką samą liczbę ruchów, stąd zwycięstwem nie raz trzeba będzie się podzielić.

Niezmienny trzon gry

W każdej turze gracz wybiera 1 akcję z 3 możliwych. Może wykonać ruch żabką, obrócić zatopiony kafelek na stronę z liściem lub wykorzystać akcję specjalną. Żabki poruszają się niezmiennie. W trakcie tury o 1 pole, w linii prostej i pod warunkiem, że wykonują ruch na kafelek z liściem. Mogą też się wzajemnie przepychać, pod warunkiem legalności ruchu. Po wykonaniu ruchu, pusty kafelek należy obrócić na stronę bez liścia (w pierwotnej wersji po prostu usuwało się kładki między kafelkami).

Po co zmiany?

Wszystkie zmiany niewątpliwie odświeżyły grę. Mnie się podobają, mojej córce, uwielbiającej Hooop! już nie. Nie podoba jej się budowanie pola gry i odwracanie kafelków, nie podobają specjalne kafelki terenu, ale już nowymi akcjami jest zachwycona. Myślę, że potrzeba jej trochę czasu na przyzwyczajenie się do zmian. Nowa wersja daje więcej możliwości, co pewnie niebawem sama zauważy i przestanie marudzić.

Wrażenia z rozgrywki

U mnie pozostały niezmienne. To nadal ta sama sympatyczna gra logiczna dla rodzin z dziećmi. Gra posiada oryginalną i prostą mechanikę, jest dynamiczna i pozbawiona losowości. Pozwala sporo kombinować, choć nie przeciąża umysłu. Najlepiej gra mi się w 3-4 osoby, bo w wersji 2-osobowej jest zbyt luźno, ale na rozgrywki z dzieckiem jest to w sam raz. Nowa wersja jest atrakcyjna dzięki różnorodnym polom gry i kafelkom terenu oraz akcji. Do nowego trzeba się przyzwyczaić, a Wam, jeśli nie znacie tej zacnej gry, polecam.

Grę możecie kupić w sklepie www.planszomania.pl