Myszki w ogrodzie

Mäusekarussell poznałam w 2009 roku w Niemczech grając z dziećmi znajomych. Ten tytuł dostał kilka prestiżowych nominacji w 2008 r., a o jego atrakcyjności świadczyły rozgrywki z poznanymi dziećmi. To co dobre się nie starzeje, polski rynek się rozrasta i dzięki temu mogę wam przedstawić rodzime wydanie z logiem Naszej Księgarni. Radujcie się dzieciaczki, bo do waszych ogródków zawitają myszki, w serii „Zagrajmy, mamo!”.

Jestem słaba w tę grę. Każda moja potyczka z dziećmi to zaledwie 2-3 zdobyte żetony. Śmieję się z dziećmi z moich skromnych wyników, cieszę się z ich wygranej. Mimo porażek, bardzo sobie cenię tę grę i z radością do niej siadam z dzieciakami. Zaś one, zachwycają się wszystkim: cudnymi drewnianymi myszkami, które mogą chować się i wybiegać z norek, prostotą i pomysłowością wykonania ogrodu, ładnie namalowanymi mysimi smakołykami, bardzo atrakcyjną choć prostą mechaniką. Ta gra da radość waszym dzieciom i będzie w pełni je angażować. Wywoła w nich mnóstwo pozytywnych emocji.

Harcujące myszki

W pudełku znajdziecie 7 drewnianych myszek i po 3 tekturowe żetony przysmaków, odpowiadające kolorem kropkom na grzbietach myszek. 6 myszek umieszcza się w norkach, zapamiętując ich położenie. Dla utrudnienia można obrócić kilka razy planszę. Jedna myszka pozostaje poza polem gry wraz z zakrytymi żetonami przysmaków.

Pierwszy gracz umieszcza na polu gry 3 żetony i do wybranej przez siebie norki wpycha harcującą po ogrodzie myszkę. Jeśli z norki zostanie wypchnięta myszka w kolorze zgodnym z jakimś żetonem, to gracz zdobywa ten żeton/żetony i nowa myszka zaczyna harcować. Gracz podejmuje decyzję, czy dalej próbuje zdobywać żetony, czy odda myszkę w ręce kolejnego gracza. W kontynuowaniu zdobywania żetonów istnieje pewne ryzyko. Jeśli gracz nie wypchnie myszki w kolorze leżącego na polu gry żetonu, wtedy traci wszystkie zdobyte w tej turze żetony.  Zwycięża gracz, który zdobędzie najwięcej przysmaków.

W instrukcji znajdziecie 2 dodatkowe warianty gry. W pierwszym, gracze świadomie dobierają po 3 żetony, w kolorze innym od harcującej myszki. Jest to wariant mniej losowy. W drugim, można się wycofać z dalszych harców dopiero po zdobyciu zestawu 3 żetonów wyłożonych w danej turze.

Harcujące dzieciaki

Dzieci to wielki skarb. Wie to każdy rodzić, choć często pada ze zmęczenia przy tych małych wulkanach energii. Dla wytchnienia ważne są chwile, w których dziecko choć na chwilę usiądzie w 1 miejscu i maksymalnie skupi swoją uwagę na 1 czynności. Na te chwile warto mieć w domu planszówki, ot, choćby wspaniałe Myszki w ogrodzie. Niekoniecznie trzeba zaczynać od gry. Elementy nadają się do różnych zabaw, z łatwością wymyślicie z dziećmi jakieś, możecie też znaleźć inspirację w instrukcji do gry, korzystając ze znakomicie przygotowanej podpowiedzi pedagogicznej.

Zabawa zabawą, ale dla nas rodziców-graczy najważniejsza jest rozgrywka. Mechanika jest bardzo prosta, atrakcyjna, przykuwająca uwagę. Gra rozwinie u dzieci pamięć, spostrzegawczość, ale też podzielność uwagi – bowiem dzieci muszą skupić uwagę na 6 elementach dynamicznie zmieniających się. Przy okazji można poćwiczyć nazwy kolorów, proste liczenie, tworzenie zbiorów.

Gdyby mechanika opierała się na samym zapamiętywani, gra mogłaby się szybko znudzić. Tu ogrom emocji dodaje mechanika push your luck, dzięki której dziecko samo decyduje kiedy skończyć zbieranie przysmaków. To właśnie moment pierwszego prostego przewidywania i szacowania swoich możliwości. Bardzo wartościowa lekcja dla dzieci. Ta mieszanka memory i push your luck daje też rodzicom sporo radości. I choć pewnie większość z was jest słaba w grach pamięciowych, to i tak nie raz zagracie w tę grę z dziećmi. Myszki w ogrodzie polecam z całego serca. Nie pożałujecie zakupu, a jeśli już szaleć, to warto też nabyć księgi z serii “Poczytaj mi, mamo!” i grę Krówka w kuchni. Wszystko ku radości waszych dzieci.

Cała seria będzie systematycznie powiększać się, a jeśli jesteście ciekawi co pojawi się w niej w przyszłym roku, to podpowiedzi szukajcie na poniższym rysunku:

Link BGG