Dzień Nauczyciela

13 października działy się w mojej szkole dziwne rzeczy. Po godzinie 18 zarejestrowano dziwne hałasy dobiegające z jednego z pomieszczeń, do którego prowadził nieoświetlony korytarz.

Na podstawie długości i szerokości geograficznej ustalono, że pomieszczeniem tym był pokój nauczycielski. Analizatory fizyczne zarejestrowały dźwięk o dużej częstotliwości i amplitudzie. Chemiczna analiza powietrza wykazała obecność dużego stężenia spontanicznej radości, niespotykanego luzu i głupawki szeroko pojętej. Analiza matematyczna wykazała, że mediana wieku istot zasiedlających to pomieszczenie wyniosła 14, zaś średnia około 18. Detektory biologiczne wskazały na obecność chromosomów XX.

Kto? Co? Dlaczego?

13 października nauczyciele z całej Polski świętowali Dzień Edukacji Narodowej. Zapewne w większości szkół odbyły się spotkania dyrekcji, grona pedagogicznego, emerytowanych nauczycieli i zaproszonych gości. Tak jak i w mojej szkole. A ja korzystając z chwili wolnego, po części oficjalnej, postanowiłam pograć w planszówki z kilkoma dziewczynami z klas 7. Po części w ramach nagrody za dobre sprawowanie i zaangażowanie na lekcjach chemii (ten rok przyniósł mi nowe wyzwanie w postaci nieposkromionej młodzieży klas siódmych, gdzie praca jest nadzwyczaj trudna). I tak, zaciągnęłam młodzież do przytulnego pomieszczenia z dużym stołem.

Grałyśmy tylko 2 godziny, bo pora już była dość późna, ale było bardzo intensywnie. Gry były lekkie, wesołe i spodobały się wszystkim dziewczynom. Po raz kolejny udowodniłam, że gry nie tylko łączą, ale też odmładzają. Bawiłam się tak dobrze, jakbym była nastolatką. W ferworze rozgrywek udało mi się zrobić tylko kilka zdjęć z tego spotkania. Jak grać to grać, a nie fotografować.

Drodzy nauczyciele, życzę Wam supermocy w Waszej pracy! I ładujcie baterie grając w planszówki na… kolejne noce nauczyciela.