Rekin

Machasz ogonem i płetwami, pochłaniasz plankton, udajesz się na tarlisko – ech, sielskie masz życie. Do czasu. Wystarczy, że w okolicy pojawi się jakiś morski drapieżnik i wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Bardzo emocjonująca, pełna napięcia, taka, w której walczysz o przetrwanie, wystawiając przyjaciół na pastwę szczęk najeźdźców.

Rzecz jasna, takie przygody są tylko w grze Rekin – nowości dla dzieci i rodzin od wydawnictwa Granna. Jest to gra pełna rywalizacji, z odrobiną negatywnej interakcji i elementami logiki. Rozgrywkę prowadzi się na planszy stanowiącej morskie głębiny.

Po jej jednej stronie gromadzisz małe, kolorowe rybki, twoje i współgraczy. Sami wybieracie ich położenie. Po przeciwnej stronie umieszczasz morskich drapieżników. Dopasowując ich liczbę i wielkość zwiększasz lub zmniejszasz poziom trudności. Chcąc utrudnić grę umieszczasz największych drapieżników, chcąc ułatwić – tych mniejszych.

Bierzesz do ręki 2 kości. Rzucasz. Na ściankach wypadły 2 symbole drapieżników. Zastanawiasz się czy przesunąć 1 o 2 pola, czy 2 o 1 pole. Zawsze do przodu, ale też możesz manewrować nimi w górę lub dół. Napięcie jak na polowaniu. Innym znów razem wyrzucasz 2 małe kolorowe rybki. Jedna jest twoja i nią poruszasz jak drapieżnikiem, druga, cudza rybka może popłynąć tylko do przodu. Najlepiej wprost do paszczy drapieżnika. Kolejny rzut, wypadł drapieżnik i cudza rybka. Pierwszy płynie drapieżnik. Oj, zjadł 2 twoich kolegów. Rybce się poszczęściło i popłynęła dalej. I tak czas płynie, płyną drapieżnicy, płyną rybki. Komu się uda przetrwać? Kto dopłynie do końca planszy? Chciałeś być sprytny, ale tym razem się nie udało. Zwycięża inny gracz, który jako pierwszy dotarł swoją rybką do brzegu planszy. Następnym razem odegrasz się! Zrobisz wszystko, by zostać jedynym gatunkiem rybek na planszy. I też wygrasz.

Rekin to bardzo ciekawa gra, w której dzieci uczą się planować swoje ruchy, przeliczać, szacować, reagować na zastaną na planszy sytuację. Ani przez chwilę się nie nudzą. Tury są bardzo szybkie – rzut kośćmi i ruch morskich stworzeń przebiegają zawsze bardzo sprawnie, niezależnie czy grasz w 2 czy 3-4 osoby. Każdy gracz pilnuje swoich rybek i nie ma litości dla innych. Tu liczy się przetrwanie. Okrutne, ale jakże prawdziwe życie. Liczcie się z tym, że w potyczkach z dziećmi (gra jest zalecana od 5 roku życia), po pierwszej rozgrywce dzieci się na was obrażą. No bo jak mogłeś tato zjeść moją rybkę, bo jak mogłaś mamo wepchać tego rekina na 2 moje rybki ruchem do góry? U mnie trwało dobrych kilka godzin, zanim 9 letnia córka ponownie zasiadła do planszy bez dąsania się na mnie. Wiedziała już co ma robić i wygrała. Wybrała taktykę na dopłynięcie do brzegu planszy, a nie zjadanie rybek. No i w trakcie gry zjadała moje rybki ze smakiem.

Rekin jest świetną grą rodzinną. Losową, jak to w grach dla dzieci, ale też taką, w której trzeba myśleć. Jest bardzo ładnie i solidnie wydana, choć w zbyt dużym pudle. Co więcej, zdobyła już nagrodę Young Einsteins Gold Award 2017 r. w Wielkiej Brytani. Bardzo wam polecam kolejną udaną grę dla dzieci od Granny.

Link BGG

Grę możecie kupić w sklepie www.planszomania.pl