Rush hour Junior

Rush Hour to jedna z najbardziej znanych na świecie łamigłówek wydanych przez amerykańską firmę ThinkFun. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią 5 lata temu, ale świat zna ją już ponad 20 lat! Sprzedano ją w milionach egzemplarzy, doczekała się kilku dodatków i różnych wydań, w tym wersji przeznaczonej dla młodszych odbiorców – Rush Hour Junior.

Łamigłówka została zaprojektowana przez Nob Yoshigahara – jednego z najbardziej znanych i cenionych japońskich projektantów łamigłówek. ThinkFun wydało 6 jego łamigłówek i wszystkie odniosły komercyjny sukces. Zachęcam was do zapoznania się z krótką historią powstania Rush Hour, jaką zamieściłam przy okazji mojej pierwszej recenzji.

Rush Hour Junior to prostsza wersja Rush Hour, przeznaczona dla dzieciaków od 6 roku życia. Od oryginału różni się niższym poziomem trudności zadań i piękniejszą oprawą graficzną. Samochodziki zyskały nowe kształty – są wśród nich wóz z lodami, policyjny, straży pożarnej, pikap, kabriolet i in. Dla dzieciaków to ogromna atrakcja wizualna, mocno działająca na wyobraźnię. Dzieci identyfikują się z kierowcami na zapchanym parkingu, choćby mówiąc: „Muszę tu cofnąć, muszę puścić policję”, albo w trakcie pomocy komuś dorosłemu „Czemu nie jedziesz autobusem? Zablokowałaś lodziarkę!”. Jest w tym dużo emocji.

Elementy są wytrzymałe i na tyle duże, że z łatwością się nimi operuje. No, może karty z zadaniami wieczne nie będą, bo to tylko papier, ale ucząc dzieci szacunku do rzeczy, służyć będą długo. Rush Hour Junior zawiera 40 kart z zadaniami, innymi niż w wersji podstawowej. Zadania zostały podzielone na 4 stopnie trudności: easy, medium, hard i super hard, a dla ułatwienia identyfikacji różnią się również kolorami pasków i klimatyczną ikonką, przedstawiającą lody od 1-gałkowych po wypasiony pucharek.

Celem gry jest wyprowadzenie z zatłoczonego parkingu lodziarki, którą, wraz z innymi pojazdami, umieszcza się na nim zgodnie z wytycznymi na karcie zadań. Samochody można poruszać tylko w kierunku narzuconym zadaniem, czyli góra-dół, lewo-prawo. Nie wolno ich wyciągać i przekręcać. Rozwiązywanie zadań to nie tylko mechaniczne przestawianie elementów. Każdy, czy mały, czy duży analizuje sytuację na planszy. Przestawianie samochodów to sekwencja ruchów, wzajemne zależności między pojazdami, to ciągłe przestawianie ich wte i wewte, odsłanianie pól i blokowanie. Młodsze dzieciaki po prostu działają, często nie potrafią wytłumaczyć dlaczego wykonały taki ruch, który okazuje się bardzo pomysłowym. Starsi gracze dokonują prostej analizy do 3 ruchów naprzód, uwzględniają długość pojazdów, przeliczają co chwilę przydatność danej sekwencji, albo cofają pojazdy, by wyszukać lepsze rozwiązanie.

Do każdego zadania dołączone jest rozwiązanie w postaci najprostszej sekwencji ruchów, co oznacza, że każde jest wykonalne. W wersji Junior ja nie miałam problemu z żadnym i dość szybko je rozwiązywałam, ale myśleć musiałam. 8-letni Piotrek po 30 minutach miał rozwiązane 32 zadania. Natomiast innym osobom wcale tak łatwo nie szło. Ta łamigłówka nadaje się nie tylko dla dzieci, ale też dla osób, które nie mają wprawy w rozwiązywaniu tego typu zagadek. Niewygórowany poziom trudności zadań daje satysfakcję mniej wprawnym graczom i pozwala każde samodzielne rozwiązanie traktować jako osobisty sukces. Grono odbiorców ze względu na wiek jest więc szerokie, bo i dzieci, i dorośli, i dziadkowie będą się dobrze bawić i ćwiczyć logiczne myślenie oraz rozumowanie sekwencyjne. Do tego, dostajemy narzędzie ćwiczące skupienie, cierpliwość i wytrwałość, co w erze klikania i stukania w wyświetlacz komórki czy tabletu, jest dzieciom i młodzieży bardzo potrzebne. Świetna łamigłówka!

Grę kupicie m.in. w sklepie www.krainazabawy.pl