Dzień Dziecka #2

31 maja, godzina 13.09. Spontaniczna decyzja i pojawia się ogłoszenie na moim profilu FB: „A może macie ochotę na gry plenerowe? Dziś o 15.15 będę koło figurek przy siłowni na Widokowym. Kilka gier wezmę.” Znów postanowiłam świętować Dzień Dziecka, tym razem z niewiadomą liczbą uczestników spośród moich znajomych.

O wskazanej godzinie pojawiła się część ekipy, kolejni dołączyli kilka chwil później. Najpierw zagraliśmy w Mölkky. Jak dla mnie świetną grę. Möllky to gra zaprojektowana w Finlandii w 1996 roku. Zdobyła takie uznanie, że już rok później odbyły się pierwsze mistrzostwa. Wzorowana jest na bardzo starej grze kyykkä, jednak w odróżnieniu od niej nie wymaga siły fizycznej, dzięki czemu grać można w nią w każdym wieku. Jest to gra zręcznościowa, rozgrywana na świeżym powietrzu, opierająca się na umiejętnym rzucaniu zbijakiem w ponumerowane kręgle. Dorośli obserwowali i nadzorowali, dzieciaczki te mniejsze i większe rzucały zbijakiem. Jednym wychodziły te rzuty, innym mniej. Mistrzem został Dawid K. z 7c z SP nr 8 w Trzebini, który uzyskał ogromną przewagę nad rywalami.

Część ekipy przeniosła się do drugiej gry – Pölli. Grało się inaczej niż we wcześniejszą grę. Zbijak mały i lżejszy, kręgle dużo mniejsze, strategia inna. Zabawa była świetna i jak się okazało, znów Dawid zaszalał ze swoimi umiejętnościami pokonując rywalki. Dorośli też próbowali w tej grze swoich sił. Tacy całkiem mali gracze walczyli z zamkiem King of the Hill. Odległość była dla nich dopasowana, by łatwiej było im zbijać króla i rycerzy. Budowa zamku okazała się równie pasjonująca, co jego burzenie. Ostatecznie przegonił nas do domów deszcz, ale mimo to naprawdę dobrze spędziłam czas ze świetnymi ludźmi, ze świetnymi rodzinami. Dziękuję Wam!

To nie koniec świętowania. 1 czerwca grałam z młodzieżą już u mnie w domu. Ja, moja Julka, Sylwia i Wiktoria zmierzyłyśmy się z kilkoma lekkimi tytułami: Ice cool (Rebel), Rzutem do mety (Trefl Kraków), Ubongo (Egmont) i Najazd turystów (Nasza Księgarnia). 2 wydawnicze nowości z Trefla i Naszej Księgarni rozegrałyśmy kilka razy z rzędu, tak bardzo te gry przypadły do gustu dziewczynom. Było lekko, przyjemnie i wesoło. W sam raz na gorący Dzień Dziecka.

A Wy jak spędziliście Dzień Dziecka?