Polska, gola!

W minioną niedzielę reprezentacja Polski rozegrała mecz z Kolumbią. Wynik jak wiecie fatalny, przegrana sromotna, nie było nawet co obejrzeć. Mistrzostwa Świata właściwie się dla naszej reprezentacji zakończyły, bo i tak mecz o honor z Japonią nic nam nie da. I jak to bywa po przegranej, każdy Polak staje się ekspertem od piłki nożnej. Ja uczciwie mówię – nie znam się, jako nastolatka stałam tylko na bramce, w czym byłam całkiem dobra. Tyle mojej piłkarskiej wiedzy.

Chociaż… nie no jestem świetna w piłkę nożną. Jestem szybka, zwinna, spostrzegawcza, mam świetną technikę i znam się na taktyce. Nie raz uczestniczyłam w rozgrywkach różnych reprezentacji, trenowałam polskich i hiszpańskich zawodników, sędziowałam.

Co ty opowiadasz za bzdury? – krzykną moi znajomi. Ja mówię prawdę! W końcu to ja tłumaczę zasady, to ja wybieram piłkarzy do danego meczu, odgwizduję, nadzoruję zasady fair play. Fakt, tylko nie dzieje się to na boisku, a na stole, podłodze, szkolnej ławce. I tylko przy użyciu gry wydanej niedawno przez Naszą Księgarnię – „Polska, gola!”.

Na czym piłka się opiera?

Na kartach, po 75 na drużynę. W zależności od tego jakie pudełko kupicie, będziecie mogli rozegrać mecz Polska-Hiszpania lub Polska-Niemcy. Chociaż tak marzenia przybliżymy. W każdej drużynie znajdują się 2 rodzaje kart:

  • akcji, w tym: bramkarz oraz piłkarze,
  • gol oznaczający zakończenie tury.

Każda karta zawiera imię reprezentanta danego kraju, znajdujące się na środku karty, oraz imiona piłkarzy, którzy mogą mu odebrać piłkę (drużyna przeciwna) lub do których może ją podać (własna drużyna). Mecz rozgrywany jest na stole, którego środek to boisko.

No to zaczynamy!

Gracze biorący udział w karcianym meczu dzielą się na 2 drużyny. Każda osoba otrzymuje mniej więcej tyle samo kart, które trzyma flagą do góry w 1 ręce. Drugą ręką wykłada się karty na 2-4 stosy (zależnie od liczby graczy) tuż przed sobą, w celu znalezienia odpowiedniego piłkarza.

Po okrzyku bojowym, rozpoczyna się mecz. Wszyscy gracze jednocześnie wykładają karty i szukają bramkarza (oznaczony rękawicami). Drużyna, która jako pierwsza wyłoży taką kartę na boisko rozpoczyna rozgrywkę. Gracze wyszukują w swoich kartach imię gracza, który może odebrać piłkę. Po znalezieniu jak najszybciej układają ją na wierzchu, wspólnego dla obu drużyn, stosu kart na boisku. Dla łatwości wyszukiwania należy wykrzyczeć imiona graczy, którzy mogą jako kolejni odebrać piłkę. Z racji rozgrywki w czasie rzeczywistym, co chwilę słychać imiona obu drużyn. W chwili, gdy na boisko trafi karta z bramką, punkt zdobywa drużyna, która ją wyłożyła. Gracze rozdzielają karty ze wspólnego stosu, tasują je i rozdają tak jak na początku gry. Gra toczy się do zdobycia 5 goli i zwycięża drużyna, która uzyska je jako pierwsza.

Dogrywka

Do zasada gry wprowadzono wariant czasowy. Rozgrywkę wygrywa ta drużyna, która w ciągu 5 minut meczu zdobędzie najwięcej bramek. Jeśli jest remis, rozgrywana jest 2 minutowa dogrywka i ewentualnie rzuty karne. Do tych ostatnich należy przygotować talie złożone z 8 kart goli i 8 dowolnych piłkarzy dla obu drużyn. Karty są tasowane i odsłaniane po 1 na zmianę w każdej drużynie. Odkrywa się w sumie 5 kart i zwycięża drużyna, która będzie miała wśród nich więcej kart goli.

Piłkarskie emocje

Ta gra nie zawodzi. Jest bardzo emocjonująca, zresztą popatrzcie na fragment rozgrywki:

Wielkie napięcie ma swoje źródło w szybkości rozgrywki. To czas rzeczywisty, to presja drużyny przeciwnej wywołuje takie emocje. Bardzo pozytywne. Tu nie ma czasu na myślenie, liczy się szybkie przerzucanie kart, spostrzegawczość i szybkie dokładanie karty na boisko. Niby niewiele, ale okazuje się, że ta gra jest świetna. Uwielbiają ją dziewczyny, uwielbiają chłopaki. Młodzież, starsze dzieciaki i dorośli. To w sumie bardzo krzykliwa gra i tym głośniejsza, im bliżej końca rozgrywki. Każdy mecz toczy się ostro do ostatniej sekundy. I nawet jak przebiegnie zbyt szybko, to w każdym graczu pojawia się chęć do kolejnej rozgrywki. Grałam w 2 osoby, obserwowałam rozgrywki aż do 8. Każda była świetna, choć najbardziej podoba mi się walka zespołowa – pojedynczy gracz ma mniejszą kontrolę nad talią i czuje się wspólnego ducha walki.

Nasza kadra narodowa nie dostarczyła nam emocji. Ta gra dostarcza je zawsze i wszędzie. Polska, gola! to świetna gra imprezowa. Dobrze, że znów pojawiła się na polskim rynku. Polecam, jako grę w sam raz na wakacje, ale też na każdy inny czas, nawet na przerwę w szkole.

Link BGG