Pszczoły

Tematyka związana z owadami jest bardzo ciekawa, bliska naturze, a jednak trudna do użycia w grach. Pomijając wszystkie gry dla dzieci, gdzie owady są ubarwieniem, przychodzą mi na myśl tylko dwie bardziej rozwinięte: świetna logiczna Hive i rodzinna gra o produkcji miodu Waggle Dance. Do owadzich gier dołączyła niedawno gra Pszczoły wydana w linii Trefl Joker Line.

Jej oryginalna nazwa to Pollen czyli z francuskiego pyłek. Dokładne tłumaczenie oddaje ideę tej gry. Toczyć się w niej będzie walka o kwiatowy pyłek pomiędzy dwoma gatunkami owadów: pszczołami i trzmielami. To właśnie o nich jest ta gra, a nie tylko o pszczołach. Polski wydawca uznał nazwę Pszczoły za bardziej przykuwającą uwagę, choć odrobinę odbiegającą od głównego zamysłu autora.

Pszczoły to drobna 2-osobowa gra karciana, trwająca maksymalnie 15 minut. Mechanicznie jest bardzo prosta i wraz z tematyką nadaje się doskonale dla babci i dziadzia, mamy i taty, początkujących graczy, do lekkich pojedynków rodzic-dziecko, dla pary przyjaciół, na wakacje czy do kawy. Po zeszłotygodniowej akcji z grami serii Egmont Geek, ta malutka gra jest dla mojego umysłu całkowitym odprężeniem, bardzo przyjemnym pasjansem, choć też wymagającym odrobiny uwagi i kombinacji, w jaki sposób przechytrzyć przeciwnika.

Gracze stają do boju o pyłek kwiatowy, wcielając się w drużynę pszczół i trzmieli. Każda ze stron otrzymuje identyczną pod względem mocy talię 17 kart, wśród nich karty o wartościach 0-5 oraz 2 karty ruchu. Na polu gry wykłada się 5 kart kwiatów, o które gracze będą walczyli. Punkty zdobywa się za uzyskanie przewagi liczebnej swoich owadów przy danym kwiatku oraz za realizację ukrytego celu.

Na początku gry gracze otrzymują 1 losową kartę celu, wskazującą o jakie 3 kwiaty powinni walczyć. Cel oczywiście ujawnia się dopiero na końcu gry. Gracze w ręku trzymają 3 losowo dobrane karty z talii pszczół lub trzmieli. Karty te będą zagrywać na zmianę w ramach 2 punktów akcji, dostępnych w trakcie każdej tury. W ramach tych 2 PA, gracz może:

  • Zagrać kartę z ręki po swojej stronie pola gry (1PA). Kartę zagrywa się przy wybranym kwiatku, a maksymalna liczba zagranych kart po stronie gracza wynosi 3.
  • Odrzucić kartę z ręki (1PA) – akcja przydatna, gdy w ręku nie ma atrakcyjnych kart.
  • Użyć kartę ruchu (1PA) – dzięki niej gracz może przestawić swoją kartę w górę, w dół, na boki lub na skos, czasem też skutkuje to zamianą kart miejscami.
  • Położyć swoją zakrytą kartę po stronie przeciwnika lub po swojej stronie (2PA), bez możliwości jej podglądu w dalszym toku gry.
  • Odwrócić zakrytą kartę przeciwnika na jego polu (2PA).
  • Użyć kartę ruchu na polu przeciwnika (2PA), można tylko przestawiać swoją kartę.

Po zagraniu kart gracz dobiera do ręki tyle, by znów mieć 3 na ręce. W chwili, gdy jeden z graczy nie będzie miał już kart na ręku, drugi gracz rozgrywa ostatnią turę. Gracze odsłaniają swoje zakryte karty i sumują wartości wszystkich swoich kart przy każdym kwiatku. Gracz z większą sumą zdobywa za dany kwiatek 1 pkt. Dodatkowe punkty gracze otrzymują za zrealizowane ukryte cele.

Mechanika opiera się na zdobywaniu przewag w danym miejscu pola gry. Nie jest to nic nowego, jednak kilka twistów dodanych do tej prostej mechaniki, sprawia, ze gra jest satysfakcjonująca. W mechanizmie dokładania kart podoba mi się pomysł zagrywania kart na polu przeciwnika. Wykorzystać to można na 2 sposoby: by zablokować miejsce przeciwnikowi, by zwiększyć siłę kart przy danym kwiatku. Drugim ciekawym twistem jest możliwość przestawienia swoich kart. Ważna akcja w sytuacji, gdy gracz widzi już przewagę przeciwnika. Trzeci element zagęszczający atmosferę to możliwość zagrania kart zakrytych. Znając liczbę kart o poszczególnych wartościach, można sobie wyliczyć, co ukrywa się pod zasłoniętą kartą, ale dopiero gdy rozgrywka zbliża się do końca. Blef działa więc przez większą część gry. Trudno też przewidzieć jakie ukryte cele ma przeciwnik, choć na pewno jest to 1 wspólny kwiat. Grając z początkującym graczem można się co prawda tego domyślić po wartościach i miejscu w jakie gracz zagrywa karty. Grając zaś z kimś sprytnym, trzeba spodziewać się blefu nie tylko kartą niejawną np. o wartości zero, ale też innymi jawnymi kartami, których pozycję można zmienić kartą ruchu.

Pszczoły to szybka i ładnie wydana gra karciana. Pojedynek pszczół z trzmielami ma lekką i ciekawą mechanikę dla niedoświadczonych graczy i tej grupie ją polecam. Starsze dzieciaki też sobie radzą z mechaniką i z przyjemnością grają między sobą lub z rodzicem. Młodszym dzieciom niż 8 lat sugeruję grać bez kart misji, z dodawaniem dzieciaki sobie bardzo łatwo poradzą licząc po prostu narysowane na kartach owady. Taka elastyczność zasad i możliwość poszerzenia grupy odbiorców to zaleta tej gry. Zasady sugerują jeszcze 1 wariant, w którym każdy gracz ma w talii 5 losowych kart przeciwnika. Gracz musi się sporo nakombinować jak je zagrać, by sobie nie zaszkodzić. W tej wersji chętniej korzysta się z akcji odrzucenia karty.

Link BGG