Dopasowani

W tym półroczu z logiem Egmontu pojawią się 3 gry imprezowe. Pierwszą już znacie – to Łap za słówka, w której istotne dla zwycięstwa są odpowiedzi inne, niż u pozostałych graczy. Drugą grą, jaką już można znaleźć na półkach sklepowych są Dopasowani – gra, w której liczą się zbieżne odpowiedzi. Trzecią grą będą Duuuszki za pięć 12:00, w której istotne będą spostrzegawczość i refleks. Te tytuły cieszą mnie bardzo, bowiem gier imprezowych nigdy za wiele.

Dopasowani to gra zaprojektowana przez Grzegorza Rejchtmana, autora serii gier Ubongo. Sama gra nie jest zbyt znana poza Szwecją, gdzie zdobyła w 2004 r. tytuł Gry roku (Årets Spel). Przeznaczona jest dla 4-8 graczy, którzy tworzą 2-osobowe drużyny. W przypadku rozgrywek przy nieparzystej liczbie graczy, jedna z drużyn po prostu liczy 3 osoby.

W rozgrywce używa się: planszy, na której drewnianymi znacznikami oznacza się upływające rundy  i zdobyte przez drużyny punkty; 1-minutowej klepsydry nieubłaganie wyznaczającej jakże krótki czas na udzielanie odpowiedzi; notesików, w których skrzętnie odnotowuje się odpowiedzi na pytania zawarte na 109 kartach. Karty zawierają w sumie 654 pytania. W rozgrywce zużywa się ich maksymalnie 9. Z prostego rachunku wynika, że pytań wystarczy na co najmniej 72 unikalne rozgrywki. Gdy w końcu wrócicie do pierwszego pytania, będzie znów wszystko brzmiało jak nowe.

Znacie się jak łyse konie?

Gracze z 2-osobowej drużyny muszą siedzieć w takim miejscu, by nie widzieli udzielanych przez siebie odpowiedzi. Najlepiej naprzeciwko siebie. Jeden z graczy dociąga kartę ze stosu i czyta pytanie. Zasady sugerują by przejść najpierw przez wszystkie pytania oznaczone 1, potem oznaczone 2, itd. Ze względu na różnorodność pytań możecie też po prostu korzystać ze wszystkich pytań na karcie. Wszystko jest kwestią umowną.

Po przeczytaniu pytania, uruchamia się klepsydrę i wszyscy gracze notują 1-2 wyrazowe odpowiedzi. Maksymalnie może być ich 5. Po upływie czasu, 1 gracz z drużyny czyta swoje odpowiedzi. Partner sprawdza czy jego odpowiedzi pasują do odpowiedzi gracza czytającego, czyli muszą być spójne, ale mogą być zapisane różnymi słowami. Jeśli odpowiedzi są spójne, to drużyna otrzymuje 1 punkt za każdą taką odpowiedź. W ten sposób sprawdzane są odpowiedzi każdej z drużyn.

Nowa runda rozpoczyna się od przesunięcia znacznika rund i dobrania nowej karty z pytaniem/przeczytania nowego pytania. Cała gra trwa 9 rund lub do chwili zdobycia przez jakąś drużynę co najmniej 30 punktów.

Co ona by powiedziała?

Uczestniczyłam w rozgrywkach 4 i 8 osobowych. Przebiegały tak samo, jednak przy 8 osobach czyli 4 drużynach trochę za długo trwało odczytywanie odpowiedzi na to samo pytanie. W warunkach domowych będę grała na pewno w tym mniejszym składzie. Sama rozgrywka zaskoczyła nas bardzo pozytywnie. Pytania okazały się ciekawe i na różnym stopniu trudności. Jednak nie wiedza jest istotna w tej grze. W czasie udzielania odpowiedzi gracz nie dostaje punktów za to co zapisał, ale za to co jest spójne z partnerem z drużyny. Już nie myśli się w kategorii „co wiem”, ale „co by partner napisał”. To wchodzenie w wiedzę i doświadczenie wspólnika. Rzecz bardzo trudna. Nawet dla ludzi, którzy znają się jak łyse konie, albo myślą, że się znają. Gra jest o wiele trudniejsza, gdy do planszy zasiądą ludzie nie znający się. Jednak wszystko jest możliwe i nawet w takim składzie zdobywa się punkty. Na pewno jest to gra zależna od graczy, ale grając z obcym sobie współgraczem trzeba się tylko trochę więcej postarać. Co ciekawe, gra jest zalecana od 16 roku życia. W jednej z rozgrywek grałam w drużynie z moją 9,5 letnią córką. Dobieraliśmy pytania z kart, tak by wszystkie rozumiała. No i ja się bardzo napociłam, bo całą grę myślałam tylko „co Julia by napisała”. Może zwycięstwa nie odniosłyśmy, ale świetnie spędziłyśmy czas.

Dla towarzystwa 18+ jest 11 kart z pytaniami troszkę na granicy tabu, a na pewno nieodpowiednimi w towarzystwie młodszych graczy. Nie są wulgarne, ale odpowiedzi bywają bardzo ciekawe, czasem nawet zawstydzające. Po takiej rozgrywce czasem człowiek będzie się zastanawiał „z kim ja mieszkam/kumpluję się/przyjaźnię się”. W instrukcji znajduje się również opis wariantu gry, w którym zmienia się sposób punktacji zależnie od rundy. Niektóre rundy przebiegają normalnie, inne przykładowo dają punkty za najwięcej dopasowań czy obstawienie wspólnych odpowiedzi.

Dopasowani to gra towarzyska, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, więc z przyjemnością ją polecam. Pamiętajcie jednak, że trzeba wiedzieć z kim się przy stole zasiada, a spójne odpowiedzi mogą być rzadkością.

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl