Wpisy

Historia Polski: Na Grunwald!

Na Grunwald! Filipa Miłuńskiego poznałam kilka lat temu. Przed pierwszym spotkaniem z grą nastawiłam się na podkoloryzowaną fabułę bitwy z 1410 r. Jakież było moje zdziwienie, a zarazem radość, gdy okazało się, że tematyka gry sięga nie do samej bitwy, ale do przygotowań do niej. Znów mogę powtórzyć to co zawsze – dzięki tej grze nauczyłam się i zapamiętałam znacznie więcej z historii, niż w czasach liceum. Mimo, że to nie jest gra edukacyjna, a jedynie zawiera taki pierwiastek.

Czytaj więcej

Kosmiczna misja

Odkrywanie fascynuje dzieci. Nie ważne czy chodzi o robale w mchu, czy ciała niebieskie. Ważne by odbywało się to w sposób atrakcyjny. W serii „Dobra gra w dobrej cenie” pojawiła się gra, która potrafi zafascynować młodsze dzieci. Gra o odkrywaniu planet, o ich zabudowywaniu i przyjaźnie nastawionych kosmitach. Kosmiczna misja. Misja bardzo udana.

Czytaj więcej

Łazienki Królewskie

W jednej z recenzji Adam Kałuża napisał: „Zrobienie dobrej gry jest trudnym zadaniem. Zrobienie dobrej gry, która w nienachalny sposób czegoś uczy, jest jeszcze trudniejsze”. Jest kilka gier na rynku o dużych walorach edukacyjnych, które są zrobione naprawdę bardzo dobrze. Nie dość, że uczą, to sama rozgrywka jest bardzo przyjemna. Mam na myśli Faunę i Faunę Junior, Pastiche, oraz najnowszą grę duetu Filip Miłuński i Marcin Krupiński – Łazienki Królewskie.

Czytaj więcej

Słowostworki

Przed nową grą Filipa i Alicji Miłuńskich muszę Was ostrzec. Wciąga, jest zabawna, szybka, emocjonująca, w dodatku na tyle prosta, że już ze znającymi literki dziećmi można rozegrać świetne partyjki. Mowa oczywiście o SłowoStworkach będących kolejnym tytułem w serii wydawniczej Egmontu „dobra gra w dobrej cenie”. Czytaj więcej

Słowostwory

Gier imprezowych nie darzę wielką estymą, ale gdy w jakiś sposób wiążą się ze słownictwem, to przykuwają na chwilę moją uwagę. Tak też, na mój stół trafiły „SłowoStwory” Filipa Miłuńskiego. Gra lekka, przyjemna i wciągająca. Jak na prawdziwą grę imprezową przystało. Ma w sobie wszystko to, czego mi brakowało w starych, już zapomnianych przeze mnie tytułach, a z którymi ma kilka wspólnych elementów. Mam na myśli 3 gry: „Państwa, miasta, rzeki…”, „Scrabble” i „Tik tak bum” (wyd. Piatnik). Kompilacja w moim odczuciu jest bardzo udana, ale na samym miksie się nie skończyło. Czytaj więcej