Wpisy

Festiwal Nauki

Nie samą planszówką żyje człowiek, więc dziś nietypowy wpis na blogu. Trzebinia, miejscowość w połowie drogi między Krakowem a Katowicami. Duży budynek szkolny, po reformie już tylko podstawówka, choć jeszcze z 8 oddziałami gimnazjalnymi. Licząc klasy 7 – uczę około 300 uczniów. Młodych, wspaniałych ludzi, z różnymi zainteresowaniami. W szkole zaczęłam pracę już w czasach, w których nauka nie jest modna. A szkoda, bo świat jest taki interesujący! Czytaj więcej

Dzień Dziecka #2

31 maja, godzina 13.09. Spontaniczna decyzja i pojawia się ogłoszenie na moim profilu FB: „A może macie ochotę na gry plenerowe? Dziś o 15.15 będę koło figurek przy siłowni na Widokowym. Kilka gier wezmę.” Znów postanowiłam świętować Dzień Dziecka, tym razem z niewiadomą liczbą uczestników spośród moich znajomych. Czytaj więcej

Wirus!

Dzwonek do drzwi. Kurier przyniósł niespodziewaną paczkę. W środku metalowa puszka z materiałem zakaźnym wprost z Hiszpanii i odzież ochronna: maseczka, kombinezon, ochraniacze na buty i rękawiczki. Spojrzałam dokładnie na adres czy aby to nie pomyłka. O, rany! Biegiem do laboratorium! W trybie alarmowym wezwałam do pomocy panią docent Julię. Czytaj więcej

Boss Monster – następny poziom

Od mojej ostatniej rozgrywki w Boss Monster minęło sporo czasu i choć podstawowa wersja trochę się zakurzyła, to z przyjemnością sięgnęłam po jej młodsze rodzeństwo: Boss Monster – następny poziom. To samodzielne rozszerzenie, które można swobodnie łączyć z podstawką, ale również grać bez niej. Czytaj więcej

Mob Town

Mob Town to gra karciana, która zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Nie spodziewałam się znaleźć w pudełku tak fajnej gry rodzinnej, w której gracze będą budowali miasto i walczyli o wpływy z biznesu w nim kwitnącego. Czytaj więcej

Duże i włochate

Duże i włochate to zabawna gra imprezowa wydana niedawno przez Trefl Kraków. Świetnie się sprawdza w towarzystwie, w którym nikt nie boi się mieszać inteligencji z pikanterią. Gra wznosi na wyżyny pomysłowości i humoru, choć też nie stroni od wulgarności. Wszystko zależy od tego z kim gracie. Czytaj więcej

Farmageddon

– W co dziś gramy?

– Daj coś lekkiego. Jestem zmęczony.

– Z negatywną interakcją?

– Jak najbardziej, będę dziś wredny jak mój szef.

– Obronię się kupą gnoju 😉 Czytaj więcej

Rzymianie do domu!

Małe gry przynoszą sporo frajdy. Cenię sobie zastosowany w nich minimalizm, bo przekłada się on przede wszystkim na krótki czas rozgrywki, jakże istotny w czasach wypełnionych po brzegi różnymi życiowymi priorytetami. Dobrej jakości miniatury pozwalają też odchodzić od stołu z pełną satysfakcją, dzięki pożytecznemu spędzeniu czasu, odrobinie wysiłku intelektualnego albo dzięki porządnej dawce śmiechu. Czytaj więcej

Kieszonkowy bystrzak

70 minut podróży pociągiem, monotonny stukot kół, senna atmosfera, rozmowa się nie klei. Nudno. W pewnym momencie jeden z towarzyszy podróży wyciąga z kieszeni plecaka talię kart umieszczoną w woreczku strunowym. Tak jest wygodniej transportować. Zasady wyłożone w minutę przełożyły się na kilkanaście minut zabawy. Towarzystwo ożywiło się, humor zaraz się poprawił, senność znikła i podróż jakoś tak szybciej zleciała. Kieszonkowy bystrzak sprawdził się w podróży. Czytaj więcej

Boss Monster

Czym przyciągnąć uwagę gracza w czasach zalewu grami planszowymi? Przede wszystkim oryginalną tematyką i interesującą oprawą graficzną. Patrząc na grafikę Boss Monster, gry z linii Trefl Joker Line, wróciły dobre wspomnienia. Nęciło mnie, nęciło i się skusiłam. Byłam w końcu w latach młodzieńczych szczęśliwą posiadaczką Atari 65 XE, podpiętego do czarno-białego Neptuna, i grałam we wszystko co wpadło mi w ręce. Proste grafiki, prosta muzyczka, nieskomplikowana fabuła, ale ile emocji! Czytaj więcej