Ferie z planszówkami #2: Muza

Według Hezjoda było dziewięć muz olimpijskich. Każda z nich opiekowała się konkretną dziedziną poezji, sztuki czy nauki. Ot, choćby Kalliope była odpowiedzialna za poezję epicką, Erato – za poezję miłosną, Euterpe – poezję liryczną, Terpsychora za taniec. Tobie też przypadła niebagatelna rola muzy dobrej zabawy, której atrybutem jest gra planszowa. Tylko jaką grę wybierzesz, by się dobrze bawić?

Mam dla ciebie propozycję, dzięki której będziesz się bawił na całego, ale z klasą i kulturą. To gra Muza, nowość z linii 2 Pionka wydawnictwa Portal Games, która w 2017 r. była nominowana do nagrody Golden Geek Best Party Games. I powiem ci, dobra to gra dla miłośników gry Dixit, ale też dla każdego, kto lubi pogłówkować.

Muza jest grą, w której drużyny będą szukały powiązania pomiędzy określonymi obrazami a wskazówką przekazaną przez przedstawiciela drużyny. Jest więc mocno zależna od graczy i ich pomysłowości. Choć siła tej gry tkwi w graczach, to narzędziem są karty: inspiracji i arcydzieł. Te pierwsze stanowią instrukcję o rodzaju podawanej wskazówki np. podaj nazwę ubrania, zwierzęcia, koloru kredki, zanuć melodię, zrób minę, pokaż dowolną pozę. Wskazówka musi nawiązywać do istniejącej rzeczy lub postaci. Musi też wskazywać konkretną kartę arcydzieła.

Karty arcydzieła są wielkoformatowe, po to, by dobrze przedstawić ich treść, a jednocześnie ich piękno. Są to małe dzieła sztuki, o różnej stylistyce, radosne, mroczne, fantastyczne, realistyczne, a przede wszystkim pełne symboli i inspirujące.

[Wieczór towarzyski]

Zasiadasz z przyjaciółmi do stołu, dzielisz ich na drużyny złożone przynajmniej z 2 osób. Twoja drużyna zaczyna, a ty jako jej muza musisz się mocno postarać o pierwszy punkt zwycięstwa. Chcesz wygranej, a tą zapewni 5 zdobytych kart arcydzieł. Drużyna po lewej waszej stronie losuje 6 kart dzieł i 2 karty inspiracji, wybierają dla ciebie po 1 karcie każdego rodzaju i przekazują ci, tak by twoja drużyna nie wiedziała ich treści. Przez chwilę przyglądasz się obu kartom. Kartę inspiracji ujawniasz od razu, karta arcydzieła jest tasowana z 5 pozostałymi kartami, a następnie odsłaniasz te karty. Podajesz wskazówkę, która ma naprowadzić twoją drużynę na właściwą kartę. Odgadli? Świetnie, zatrzymujecie kartę jako punkt zwycięstwa. Nie udało się? Tę kartę zdobywa drużyna po lewej. Ona też rozpoczyna swoją turę. Jak widzisz, zasady gry są krótkie i zrozumie je każdy laik.

Dobór wskazówek nie jest taki oczywisty jak ci się wydaje. Drużyna, która dobiera zestaw kart dla twojej drużyny chce, by wam się nie udało. Wtedy to oni dostaną punkt. Zapomnij o łatwym zestawie. Na tobie też spoczywa ogromna odpowiedzialność za los swojej drużyny. Musisz przeszukać czeluści swej pamięci i znaleźć sugestywne połączenie. Na pewno będzie ci łatwiej, jeśli grasz w drużynie z ludźmi, z którymi dzielisz wspólne pasje, z którymi się znasz, rozmawiasz, spędzasz trochę swojego wolnego/zawodowego czasu. Choć czasem i to nie pomaga. Nie jest łatwo ani tobie, ani im. A przeciwnicy zacierają ręce. Po konsultacjach twoja drużyna z drżeniem ręki wskazała właściwą kartę. Tak, tak, tak! Na pohybel przeciwnikom!

[Kilka rozgrywek później]

Po kolejnej rozgrywce opadłeś całkiem z sił. Na zegarze wybiła północ, znajomi zebrali się do domów. Zostali tylko domownicy. Tasujesz karty, bo wiesz, że można zagrać w 2-3 osoby, choć z losowym doborem kart i kooperacyjnie. W tej wersji musicie zdobyć 5 kart arcydzieł, ale każde nieodgadnięte hasło zbliża was do klęski. 3 nieodgadnięte hasła to sromotna porażka. Po rozgrywce stwierdzasz, że taka wersja działa i jest równie ciekawa co wersja od 4 osób.

[Kilkanaście godzin później]

Nie możesz już patrzeć na Muzę. Rodzina ci zapowiedziała, że jak znów ją wyciągniesz w najbliższym czasie, to zostaniesz eksmitowany 😉

[Kilkanaście godzin później]

Słyszysz jak przez telefon żona/dziewczyna/córka umawia się ze znajomymi mówiąc „Wiesz, mam taką świetną grę, podobną do Dixita. Koniecznie musimy zagrać.”. Uśmiechasz się, że eksmisji nie będzie. Chwytasz telefon i dzwonisz do mnie z radością w głosie: „Dzięki, świetna to gra, niby łatwa, ale trudna, działa, choć trzeba się mocno postarać. Podoba się nam, ale my lubimy gry podobne do Dixita”.

No cóż, wy sobie teraz myślcie nad zakupem, a ja dziś wieczorem przy pizzy ze znajomymi znów będę grać i choć na chwilę wcielę się w dziesiątą muzę.

Link BGG

4 Udostępnień