Kigi aka Bonsai

„Malując drzewa i trawy, umieszczaj gałęzie, liście i kwiaty tylko tam, gdzie są one absolutnie niezbędne” – tę zasadę lekkości wg Tosa Mitsuoki z końca XVII wieku odkryłam niedawno w oprawie graficznej ciekawej gry karcianej Kigi aka Bonsai. Jest to gra amerykańskiego projektanta, która całkiem niedawno podbiła serca niemieckiego portalu crowdfundingowego. Według słów wydawcy, Kudu Games, ma również pojawić się na polskim portalu wspieram.to. I to niebawem.

Kigi (z japońskiego ‘drzewa’) aka Bonsai (taka ma być polska nazwa gry) to mała gra karciana, w której gracze biorą udział w konkursie na najlepsze malowidło ścienne, przedstawiające drzewa. Wstęp anglojęzycznej instrukcji jak dla mnie jest nieklimatyczny i w żadnej mierze niepasujący do tej gry. Ucieszyłabym się innym opisem. Takim, który wprowadzi graczy w klimat Japonii, bo to sugeruje grafika kart. Może opisem o zawodach między ogrodnikami na wyhodowanie najciekawszego drzewa. Może opisem nawiązującym do proponowanej polskiej nazwy gry, choć typowych drzewek bonsai tu też nie znajdziemy, ale sztukę przycinania już tak.

Na potrzeby tej recenzji stworzę własny opis. Powiedzmy po prostu, że hodujemy w tej grze drzewa. Zaczynając od pnia, nasze drzewa stają się większe, gęstsze, z pąkami i kwiatami przyciągającymi owady. Spełniamy też zachcianki właścicieli ogrodu co do wyglądu. Gracze współzawodniczą ze sobą. Zdobywają punkty w trakcie każdej swojej tury. Na końcu gry zdobywają też punkty bonusowe za zrealizowane cele. Wszystko to opiera się na 45 kartach, w tym: 5 kartach pni, 10 kartach celów i 30 kartach gałęzi.

Zasady gry

W wersji podstawowej każdy gracz (2-5) otrzymuje kartę z pniem drzewa, z którego będą wyrastały gałęzie. Na środku stołu układa się zakryty stos kart (gałęzie i karty celów) i odkrywa 3 wierzchnie. W swojej turze gracz wykonuje kolejno:

  • wybiera 1 kartę z 3 odkrytych,
  • dokłada tę kartę do swojego drzewa lub drzewa innego gracza,
  • zlicza i spisuje punkty, jeśli je otrzymuje,
  • przycina gałąź drzewa, wraz z wszystkimi odnogami, jeśli daje 10 i więcej punktów,
  • dokłada ze stosu 1 kartę, tak by pula ogólna znów zawierała 3 odkryte karty.

Dokładanie kart gałęzi rządzi się specjalnymi zasadami. Nowo dołożona karta nie może wystawać poza stół i być poniżej poziomu korzeni drzewa, nie można (w chwili dokładania) wyraźnie (ale są sytuacje, gdzie karty delikatnie mogą najść na siebie) przykryć nią 2 i więcej kart (czyli może przykrywać tylko 1), nie może zasłonić elementów innych niż gałąź (czyli kwiatów, pąków i owadów). Można dokładać ją pod dowolnym kątem i w dowolnym dozwolonym miejscu, tak by tworzyła się ciągła, czarna linia gałęzi. W trakcie kolejnej tury, może zostać dołożona karta na inną, już przykrytą, tak by utworzyć kolejne rozgałęzienie.

Każda gałąź posiada 2-5 dodatkowych elementów w postaci pąków, kwiatów różowych i fioletowych, motyli i ważek. Elementy te dają graczowi punkty (każdy element daje 1 punkt) jeśli w chwili dołożenia karty tworzą nieprzerwany ciąg. Oznacza to, że gracz zdobywa punkty za każdy ciągły element powtarzający się na danej gałęzi, licząc od właśnie dołożonej karty. Punkty dostaje się za dołożenie karty do swojego lub cudzego drzewa. Pojawiła się też kwestia sporna odnośnie naliczania punktów. Znalezienie ciągłości to nie problem, problemem są odgałęzienia i elementy na nich zaznaczone. Najprościej mówiąc, jeśli przejedziesz palcem po gałęzi od jej końca do nasady, to liczysz tylko te powtarzające się i ciągłe (z karty na kartę) elementy, które znajdują się na tej linii, a nie na całej karcie. Dotyczy to  kwiatów na kartach z naturalnym rozgałęzieniem. Na niektórych kartach znajdują się też owady i w rozgrywkach przyjęliśmy, że jako stworzenia latające należą do każdej linii gałęzi, którą w danym momencie rozpatrujemy.

Dana gałąź z rundy na rundę daje więcej punktów, pod warunkiem, że gracze dokładają do niej karty w sposób przemyślany. Jeśli liczba punktów na gałęzi wyniesie 10 i więcej, to taką gałąź przycinamy wraz ze wszystkimi odnogami. Karty są własnością właściciela drzewa, nawet jeśli przycinanie dokonał inny gracz.

W talii znajduje się również 10 różnych kart celów. Na koniec gry dają one po 10 punktów graczowi, który taką kartę posiada i spełnił zadanie na niej widniejące. Cele są podzielone na 2 grupy:

  • premiujące najwięcej wskazanych cech,
  • premiujące najmniej wskazanych cech.

Cechy w większości przypadków dotyczą tego co znajduje się na drzewie, ale też tego co gracz zgromadził po przycinaniu gałęzi. Przykładowo: najwięcej owadów na drzewie, najmniej kart na drzewie, najdłuższa gałąź, najmniej zebranych kart. Cele są jawne, a o dobraniu celu decyduje gracz w swojej turze, jeśli taka karta jest odsłonięta w puli 3 kart na stole. Nie trzeba dobierać kart celów, ale te 10 punktów często daje graczowi zwycięstwo. W zaawansowanej wersji gry, gracze otrzymują po 2 karty celów, z czego wybierają 1, a reszta wraca do talii. Niestety w zasadach nie jest napisane czy tak dobrane karty celów są jawne. My graliśmy w wersję jawną, tak jak w wersji podstawowej.

Wrażenia z gry

Mechanika gry jest bardzo prosta – dobierz kartę, dołóż kartę, dzięki czemu gra może trafić do szerokiego grona odbiorców. Z punktu widzenia gracza doświadczonego, gra jest pasjansem z niewielkim wyborem kart z dostępnej puli, ale z dużym wyborem miejsca docelowego dla karty. Wybór kart jest tym mniejszy, im więcej jest wyłożonych kart celów, których nikt nie chce wziąć. Owszem, jeśli gracz posiada taką kartę, ale nie osiągnie celu, to zasady nie przewidują za to żadnych kar, więc można by bez problemu zabrać z puli. Jednak zbędna karta celu, to mniej dobranych kart gałęzi. Zaś ich punktowanie jest najistotniejsze w całej grze, zależą od nich też cele! W toczonych rozgrywkach właściwie nikt nie miał więcej niż 1 karty celu, czasem 2 z czego bywało, że nie zrealizowano żadnej. Gracze walczyli przede wszystkim o punkty z ciągłych cech gałęzi, wyszukiwali okazje, by tanim kosztem (czyli ciężką pracą przeciwnika) zdobyć jednorazowo 9-12 punktów, po czym uciąć przeciwnikowi gałąź. W przypadku posiadania karty celu od początku gry (wariant zaawansowany) gra nabierała innego charakteru. Gracze swoimi działaniami zmierzali od początku do wyznaczonego celu, pilnując by przeciwnicy celu nie zepsuli.

W mechanice podoba mi się możliwość dokładania kart do drzew przeciwników. Wykonuje się to po to by: uzyskać punkty, uciąć przeciwnikowi gałąź zdobywając bardzo dużo punktów lub zepsuć graczowi ciąg punktujących elementów. Ponieważ drzewa rozrastają się w trakcie gry dość mocno, to jednocześnie pojawia się dość spora liczba punktujących elementów. Przejrzenie drzew przeciwników bywa więc czasochłonne. Stąd, dla dobrej kontroli najlepiej grało mi się w 2-3 osoby. Grając w 4-5 nie dało się kontrolować wszystkiego. W tej sytuacji albo pilnowało się drzewa sąsiadów, albo wyszukiwało tylko najdłuższe lub najbogatsze gałęzie, bez szczegółowego przeliczania reszty elementów. Jeśli lubicie zdobywać dużo punktów, trzeba grać w mniejszym gronie – po prostu więcej kart dociąga się w trakcie rozgrywki. Początkowo wydawało mi się, że te 30 kat gałęzi to bardzo mało. Grając w 5 osób statystycznie przypada na gracza po 6 takich kart, z jednej strony mało, z drugiej wystarczająco jeśli korzysta się z okazji. To nie jest gra strategiczna, nie da się planować, realizacja celów opiera się raczej na losowym doborze kart i korzystaniu z okazji. Mimo tego, gra jest bardzo przyjemna, lekka, niebanalna, sprzyjająca rozmowom, atrakcyjna wizualnie. Dla graczy będzie sympatycznym fillerem, dla początkujących dużą atrakcją. W mojej opinii warto będzie wesprzeć tę grę.

Jeśli gra ma trafić na polski rynek, to musi zostać od nowa napisana instrukcja. Jej tłumaczenie to stanowczo za mało, co okazała mi już pierwsza rozgrywka. Zbyt dużo pytań pojawiło się w trakcie gry. Dla mnie częściowym rozwiązaniem było forum BGG i video instrukcje w języku angielskim. Tego jednak zwykły odbiorca nie będzie szukał, od tego jest właśnie instrukcja. O jakości wykonania nie mogę nic powiedzieć, bo grałam na prototypie. Grafiki są ujmujące, tworzone drzewa wyglądają pięknie, ikony na kartach celów są intuicyjne. Brakuje mi tylko bloczka do notowania wyników i pięknego pudełka, choć wiem, że to podniosłoby koszt tej gry.

Link BGG

Prototyp gry przekazało wydawnictwo Kudu Games.