Helvetiq do kieszeni #3: GoTown

W Polsce lubimy budować wieżowce. Ot, choćby takie jak na Srebrnej w Warszawie. I jak to w życiu, tak i w grze nie wszystko idzie po naszej myśli. Zawsze się znajdzie ktoś, kto w tej budowie przeszkodzi, coś ukradnie, cos zniszczy, ujawni plany, choć czasem los też się do nas uśmiechnie i wesprze nasze działania. I nie powiem, choć mnóstwo w tym negatywnej interakcji, to jest zabawnie. Go, GoTown!

Kolejną malutką grą z wydawnictwa Helvetiq jest GoTown. W pudełku znajdują się karty, dzięki którym gracze będą próbowali wybudować 5-poziomowy wieżowiec. Karty pięter pozwalają na budowę poziomów, ale tylko wtedy, gdy suma wartości 2 kart danego poziomu wynosi 9. Troszkę pomagają w tym karty jokerów, bo los nie zawsze sprzyja i podsyła graczom do ręki właściwe karty. Są też karty specjalne, które na osiem sposobów pomagają lub przeszkadzają w budowie wieżowców.

Budowa wieżowca

Dostajesz pakiet na start – 5 losowych kart. Swoją turę zawsze zaczynasz od dobrania nowej karty ze stosu, a potem, patrząc na to co podesłał ci los, decydujesz czy zagrywasz jakieś karty, czy pasujesz. Jeśli chcesz być aktywny, to możesz zagrać w turze dowolną liczbę kart, a akcje z nimi związane są zależne od rodzaju zagranej karty. Możesz:

  1. Wybudować poziom z 2 kart, których suma wynosi 9.
  2. Wybudować poziom z 1 karty własnej i 1 skradzionej z najwyższego, niechronionego poziomu przeciwnika, pamiętając, by suma kart wyniosła 9. Przeciwnik traci tak cały poziom.
  3. Wybudować poziom z 1 karty i 1 jokera, którym zastępujesz dowolną kartę. Joker zyskuje wartość zastępowanej karty, co jest ważne, gdy ktoś od ciebie go kradnie.
  4. Zabezpieczyć wybudowany poziom kartą psa stróżującego. Pies chroni przed kradzieżą i kartą młota pneumatycznego, ale na psa też jest sposób – karta kości. Zagrasz taką kartę i odciągasz psa przeciwnika, czyli odrzucasz obie karty.
  5. Zniszczyć poziom przeciwnika kartą młota pneumatycznego lub kuli burzącej. Ta ostatnia świetnie się nadaje na niszczenie poziomu pilnowanego przez psa.
  6. Ukraść 1 kartę z ręki przeciwnika przy pomocy karty złodzieja. A jak ci mało to zagraj kartę superzłodzieja i weź po 1 losowej karcie od każdego przeciwnika.
  7. Opóźnić budowę wieżowców przeciwników. Koktajlem mlecznym odbierasz turę 1 przeciwnikowi, zaś dostawą pączków zatrzymujesz budowę u wszystkich przeciwników, co po prostu sprawia, że grasz 2 tury pod rząd.

Na koniec dobierasz tylko karty jeśli masz ich mniej niż 3, byś nową turę zaczął choć z 3 kartami. Jeśli wybudujesz swój wieżowiec jako pierwszy, to wygrywasz.

Przepychanki i prawie krwawa jatka

Kto by przypuszczał, że wieżowce wzbudzą tyle emocji. Choć to gra mechanicznie zalecana od 6 roku życia, to wiedz, że rozgrywka jest tak wredna i okrutna, że aż strach siadać do niej z dziećmi. No chyba, że zastosujesz metodę małych kroczków, albo dzieciaki wiedzą już czym pachnie negatywna interakcja. Małe kroczki zaczynasz od rozgrywki w 2 osoby i starasz się tak grać, by jak najmniej dokuczać dziecku. Niech pierwsze rzuci kamień, skomentuj co się stało, potem odpowiedz pięknym za nadobne z łagodnym komentarzem lub zapytaniem „czy teraz ja mogę ci trochę napsocić przy budowie?”. Jak dziecko zrozumie czym jest ta gra i dlaczego taka jest, to będziesz mógł grać jak z równym sobie przeciwnikiem. Nie rzucaj jednak dziecka na głęboką wodę. Nawet takiego co już wydaje ci się duże. Nawet moja 10-latka zaprawiona w boju planszówkowym przeżywała pierwszą rozgrywkę, ale potem szło już gładko. Patrzenie na swój interes wychodzi nam narodowo całkiem dobrze. Po trupach do celu ;-).

Jako gra dla dorosłych i nastolatków, GoTown sprawdza się dobrze, ale w roli oczywiście małego, szybkiego, losowego i wrednego fillerka. Do tego bardzo losowego, ale przez to zabawnego. Ta gra jest na rozluźnienie i tak działa, jeśli gracze mają właściwe nastawienie. Zresztą jak przy każdej grze z negatywną interakcją. Każda moja rozgrywka w starszym gronie była naprawdę pełna humoru i to właśnie dzięki dobrym charakterom współgraczy – wiedzą kiedy się śmiać, a kiedy grać na całkiem poważnie. Wiedzieć też musisz, że jeśli grasz w 2 osoby, to jest spokojniej, ale również dłużej może nic się nie dziać (graczom dochodzą takie karty na rękę, że ani budować, ani szkodzić nie mogą), w 3-4 zawsze coś się dzieje i emocji jest dużo. Czy potrzebujesz kieszonkowej wrednej gry, to sam musisz ocenić.

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

2 Udostępnień