Grudniowe szaleństwo planszówkowe cz.1

Grudzień to taki miesiąc w moim domu, w którym zawsze pojawia się sporo nowych gier. Dziś pokażę wam kilka takich tytułów, a wiedzcie, że jeszcze sporo moich zamówień z przedsprzedaży czeka na wysyłkę. Niektóre pudełka leżą już zakamuflowane przed córką, co by pod choinką ładnie się zaprezentowały i sprawiły radość. Mikołaj oczywiście też przyniósł nam co nieco. No cóż, przerwa świąteczna i zbliżające się ferie zimowe, to najlepszy czas na granie.

Właśnie w moje ręce, wprost z wydawnictwa Egmont, trafiły dwa Escape questy: Alcatraz – infiltracja oraz Super bohaterowie. To kolejne gry książkowe, w których gracz wciela się w rolę bohatera. Na czytelnika czekają przygody, ucieczki z zastawionych pułapek i zagadki, których rozwiązanie pozwoli na poznanie dalszej fabuły. W Alcatraz zadaniem gracza jest przeprowadzić śledztwo dziennikarskie w najlepiej strzeżonym więzieniu w USA i uciec z niego. Zaś Superbohaterowie to opowieść o odkrywaniu swoich mocy w Akademii Superbohaterów. Zapewne trzeba będzie ratować świat.

Z kolei wydawnictwo Nasza Księgarnia zaprosiło moich domowników na Wyprawę do El Dorado wraz z Demonami dżungli. To długo wyczekiwany przez nas dodatek do świetnej gry wyścigowej z mechaniką budowaniem talii. Dodatek oferuje nowe płytki terenu i jednocześnie nowe trasy wyścigu, nowe karty wypraw, towarzyszy, bohaterów i demonów oraz mnóstwo znaczników klątwy i jaskiń. Oj, dzieje się w tej grze, dzieje! A gdy emocji jest już za dużo i pot spływa z czoła, to sięgamy do gry dedukcyjno-detektywistycznej Niepożądani goście. Akurat ten gatunek gier jest zawsze mile u nas widziany i zmusza nas do intensywnej pracy głową. Gromadzenie dowodów, przesłuchiwania świadków i typowanie podejrzanych w sprawie zabójstwa pewnego bogacza jest niesamowicie wciągające. O powtarzalności nie ma tu mowy, bo gra zapewnia 1000 scenariuszy.

Wydawnictwo Lucky Duck Games szturmem zdobyło serca moich współgraczy i moje oczywiście. Zaczęło się od niewinnej przygody z kilkoma opisanymi na tym blogu grami. Obecnie ogrywamy kilka tytułów: Amazonia, Wyspa kotów (dodatek czeka grzecznie w sklepie z innymi moimi zamówieniami), Kieszonkowy detektyw, Kroniki zbrodni wydanie specjalne i Kroniki zbrodni 2400 z serii Milenium. O świeżynkach na pewno poczytacie więcej na tym blogu, teraz napiszę o nich pokrótce. Amazonia to 2-osobowa gra karciana w pięknej oprawie graficznej. Zadaniem graczy jest stworzenie bujnego amazońskiego lasu, pełnego flory i fauny, ale w taki sposób, by przyniosły jak najwięcej punktów zwycięstwa. Osobiście jestem tą grą zachwycona. Kolejnym tytułem, który nasz urzekł, jest Wyspa kotów. Na pierwszy ogień poszedł oczywiście wariant rodzinny, o uproszczonych zasadach, który okazał się już niesamowicie wciągający. Gra polega na zdobywaniu kafelków o różnych kształtach i z różnymi rodzajami kotów, a następnie umieszczaniu ich na polu gry w kształcie łodzi. Za ich właściwe rozmieszczenie zdobywa się punkty zwycięstwa. W wariancie zaawansowanym dzieje się znacznie więcej i ze zwykłego dokładania kafelków gracze przechodzą na wyższy, strategiczny poziom. Jeśli zaś czuję zmęczenie rywalizacją z innymi, to sięgam po jedną z wielu posiadanych gier dedukcyjno-detektywistycznych. Z nowości pod szyldem „Szczęśliwej Kaczki” mogę już polecić 2 tytuły, które dość dobrze poznałam. To Kieszonkowy detektyw, czyli 3 sprawy kryminalne do rozwiązania w formie escape roomu i Kroniki zbrodni – w nowym wydaniu pojawiają się 2 nowe sprawy i okulary VR, które wcześniej można było osobno dokupić. Świetne tytuły dla miłośników tego typu gier. Nie byłabym też sobą, gdybym nie powiększyła kolekcji o kolejną część Kronik zbrodni z serii Milenium. W niej przenosimy się do roku 2400 i wcielamy się w cyberagentkę, która na własną rękę musi szukać sprawców zbrodni. Prowadzenie dochodzenia przy wykorzystaniu aplikacji na komórkę to naprawdę niesamowita przygoda, tak jak w klasycznej wersji Kronik zbrodni.

Wybór gier jest ogromny. Na pewno znajdziecie coś dla siebie i swoich bliskich. Może te świeżynki w mojej kolekcji będą dla was jakąś inspiracją? Są dwa pewniki: warto grać w planszówki i jeszcze grudzień z grami u mnie się nie skończył 😉

0 Udostępnień