Reflexx – prawa czy lewa?

Rozwój dziecka to ciągłe zmagania z różnymi problemami. Rodzice wciąż muszą wyszukiwać narzędzi, które w łagodny sposób pozwolą ich pociechom przezwyciężyć drobne trudności. Choćby nieumiejętność wskazywania strony lewej i prawej. Pomocna w tym będzie gra Reflexx, przeznaczona dla bardzo wąskiej grupy odbiorców – dzieci w wieku przedszkolnym. Czytaj dalej

Baobab – karciana zręcznościówka

Baobab to gra dla dzieci, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Gdyby nie egzemplarz recenzencki, to chyba nie zwróciłabym na nią uwagi. Zaskoczyła mnie tym, że bardzo prosty pomysł może być źródłem dobrej zabawy i współzawodnictwa. Nie tylko w gronie dzieci, nawet młodszych, a również wśród młodzieży i dorosłych. Rodzice przy tej grze nie będą się nudzić. Czytaj dalej

Zagłada Atlantydy

Zagłada Atlantydy to wśród planszówkowiczów gra legenda. Powstała w 2007 r. i miała pojawić się na rynku rok później. Potem kolejne daty premier, pogłoski, listy z warsztatu i chwilowe zapomnienie. Aż do dnia premiery w grudniu 2011 r. Legenda przerodziła się w rzeczywistość. Mogę sobie jedynie wyobrazić jaką popularność zyskałaby ta gra, gdyby pojawiła się na rynku dużo wcześniej. Jestem jednak zdania, ze mechanika na tyle broni grę, że nie podzieli(ła) losu wielu tytułów, których wydania tak bardzo się opóźniły. Czytaj dalej

Łowcy smoków – negocjacje w 60 sekund

Minęło już 11 lat od pojawienia się na rynku Dragon’s Gold Bruno Faitudttiego. W natłoku setek nowych gier oczekujących na rodzime wydania, wydawnictwo Bard sięgnęło do tego starego tytułu. Jednych może to dziwić, inni wyśmieją, a jeszcze inni bardzo się ucieszą. Ja jestem w tej trzeciej grupie. W końcu, to co stare też jest dobre. Nieważne czy w wersji nadgryzionej zębem czasu, czy odświeżonej. Liczą się ludzie zgromadzeni przy stole i funkcjonowanie mechaniki. Czytaj dalej

Sidibaba – czy to gra, czy zabawa?

Czasem wpadają mi w ręce słabe gry i choć po pierwszych rozgrywkach wiem, że są takie, to staram się z nich coś wycisnąć. Poszukać czegoś dobrego, specjalnego przeznaczenia, wartości. W ten sposób jedne gry się wybronią, innym się to nie udaje. Podobnie rzecz się ma z grą Sidibaba, w którą grałam w składzie 3-5 osób. Czytaj dalej

Dr. Shark – nie daj się zjeść rekinowi

Dr. Shark to gra, która miała swoją premierę na Essen 2011. Została stworzona przez znanych projektantów – Antoine Bauza i Bruno Cathala, jednak te nazwiska nie przyciągnęły do niej rzeszy fanów. W końcu to nie jest cud na Cykladach, tylko prosta gra rodzinna, wykorzystująca zmysł dotyku i presję czasu. Przekonałam się jednak, że w tej kategorii jest to ciekawa, dynamiczna gra, przyciągająca rodzinę do stołu na dość długo. Czytaj dalej

3, 2, 1… Start! – matematyczne wyścigi

Patrzysz na pudełko i myślisz – są auta, są wyścigi i będzie jazda. Potem patrzysz kto jest autorem. Adam Kałuża? Ten od K2 i Jaskini? Zastanawiasz się czy też się ścigał tuningowanym Peugeotem 406 niczym bohater filmu Taxi. Zaglądasz do środka i… nie znajdujesz nic, co by przypominało PitchCar, Formula D czy Rallyman. Rozczarowanie? Ależ skąd! Zwołujesz dzieciaki swoje lub z sąsiedztwa i zaczynacie prawdziwie matematyczny wyścig. Czytaj dalej

Jishaku – gra wywołująca emocje

Magnesy w grach planszowych to żadna nowość na rynku. Wykorzystuje się je przede wszystkim w grach podróżnych lub w grach dla dzieci, w których mają raczej techniczne znaczenie, zwiększające atrakcyjność bądź funkcjonalność. Są jednak gry, w których magnesy są najistotniejszymi elementami, choćby w Polarity z 1986 r. i Jishaku, które niedawno miało swoją premierę na polskim rynku. Czytaj dalej

Ninjato – klimatyczna eurogra

Okres Heian (794 – 1192 n.e.) był jednym z najbardziej spokojnych i bezpiecznych w historii Japonii, wtedy też bardzo rozwinęła się kultura tego kraju. Koniec epoki (od połowy XII w.) naznaczony był walką o tron cesarski pomiędzy dwoma wielkimi rodami Taira i Minamoto. Wielkie rody miały swoje prywatne armie samurajów, ale nie były one tak skuteczne w szpiegowaniu i eliminacji wrogów jak wojownicy ninja. Okres ten zakończył się wojną domową Genpei. Schyłek okresu Heian stał się tłem dla gry Ninjato. Czytaj dalej

SmartGames – magnetyczne gry podróżne

Plecak wypchany, a w perspektywie godzina oczekiwania. Zabrałam Robaczki zajmujące niewielką ilość miejsca. Usiadłam na ławce na jednym ze szkolnych korytarzy i zaczęłam rozwiązywać zadania. Zadzwonił dzwonek na przerwę. Po chwili siedziały już koło mnie 2 dziewczynki i patrzyły mi na ręce. Pytam: „Chcecie spróbować?”. Wytłumaczyłam zasady. Po 2 zadaniach zrobiło się dość tłoczno wokół ławki. 6 dziewczynek, w wieku 8-10 lat, razem rozwiązywało zadania. Dzwonek. Przez 20 minut obserwowałam jak sobie radzą i ich zafascynowanie. Bezcenne doświadczenie dla recenzenta. Czytaj dalej