RÖK – grill game part 2

Kolejną propozycją wydawnictwa Gigamic jest Rök – gra zaprojektowana przez Thierry Chapeau. Nazwa gry najprawdopodobniej nawiązuje do kamiennej steli z tekstami runicznymi, odkrytej w szwedzkiej prowincji Östergötland. Inskrypcja z Rök powstała na początku IX w. n.e. Od wieków runy używane były nie tylko jako litery alfabetu, ale przypisywano im magiczną moc, bo według legend pochodzą od boga Odyna. W XXI wieku te runy wykorzystano do… gry zręcznościowej. Czytaj dalej

Wazabi – grill game part 1

Gry imprezowe są bardzo potrzebne w domowej kolekcji. W końcu nigdy nie wiadomo jacy goście do nas zawitają i na jaką grę uda się ich namówić. Do niedawna byłam też przekonana, że jeśli tego typu gra została wydana przez cenione przeze mnie wydawnictwo, to taki produkt jest wart choćby poznania. Tak też, na warsztat recenzencki trafiły do mnie dwie gry wydawnictwa  Gigamic, znanego z ciekawych i pięknie wydanych gier logicznych. Czytaj dalej

Basia – Łap kolory!

Godzina 17.30. Zasiadam na całkiem wygodnym dywanie u sąsiadów. W co dziś gramy?  W Basię. W co?  W Łap kolory! Ale mama mówi, ze mam dziurawe ręce.
Basia to bohaterka serii książek dla dzieci w wieku przedszkolnym, stworzonej przez Zofię Stanecką i Mariannę Oklejak. Basia stała się również bohaterką gry o tytule „Colora go”, stworzonej przez Francuzów – Valery Fourcade i Jean-Philippe Mars, a zaadoptowanej na potrzeby rodzimego rynku przez wydawnictwo Egmont. Czytaj dalej

Zamki na piasku

Dzieci uwielbiają zabawy w piasku. Nie ważne gdzie go znajdą – czy w piaskownicy, na nadmorskiej plaży, czy na Pustyni Błędowskiej. Ma się sypać, a w wersji mokrej przybierać pożądane kształty. Z zaciekawieniem sięgnęłam więc po grę  „Zand Kastelen” (Sandcastles) czyli „Zamki na piasku”. Jest to kooperacyjna gra planszowa dla 1-8 dzieci, w wieku od 5 lat, choć z powodzeniem można grać z młodszymi dziećmi. Zaprojektował ją Jim Deacove, znany już czytelnikom z gier „Kocur Max” i „Królewna” Czytaj dalej

Pan tu nie stał! – Knizia a sprawa polska

Dziś będzie nietypowo. Będzie o miłości. O miłości, która powoli dojrzewała i kryła się, czekając na właściwą iskrę. O miłości, która wybuchła w kolejce, tak nagle i niespodziewanie. O miłości, która  jest całkowicie nieodwzajemniona, ale wzbudza pozytywne emocje. O miłości, która… Wreszcie to muszę z siebie wydusić – Kocham Cię dr Knizia! Czytaj dalej

Duchy – nie takie straszne, jak je malują

Moja pierwsza partia była nieszczęśliwa. Współgracz powiedział mi, że nie będzie w tę grę więcej ze mną grać, bo przypomina warcaby, których nie znosi. Posypały się inne epitety. Minęły 2 tygodnie. Nacisnęłam – gramy i już! Było ostro. Na tyle ostro, że plansza zamieszkała na biurku, pilnowana przez armię duchów. Nie o to chodzi, że się coś uszkodziło. To ciągła chęć rewanżu wymusiła tę strategiczną pozycję. Czytaj dalej

Z drogi śledzie, pociąg jedzie

Nie tylko chłopcy lubią pociągi. Pamiętam z dzieciństwa stalową lokomotywę nakręcaną na kluczyk. Ciągle się nią bawiliśmy. Dziś wraz z córką, z ogromnym zaciekawieniem oglądamy przygody pociągów w bajce „Tomek i przyjaciele”, albo bawimy się drewnianym pociągiem. Jako gracz czekam na chwilę, by móc z moją latoroślą zagrać w „Ticket to Ride”, a później w „Age of Steam” lub „Steam”. Ten odległy czas przybliżamy sobie grą dla dzieci „Z drogi śledzie, pociąg jedzie” wydaną w polskiej wersji językowej przez wydawnictwo G3. Czytaj dalej

Regatta – regaty na suchym lądzie

„Regatta” to jedyna opublikowana gra autorstwa Martine Moisand i Emmanuel Fille. Ona była właścicielem sklepu z zabawkami, on klientem, oboje z pasją – razem stworzyli i wydali grę dla dzieci, która w 2008 r. sprzedała się w liczbie około tysiąca egzemplarzy. W 2010 r. wydawnictwo Gigamic, znane przede wszystkim z ciekawych gier logicznych, udostępniło tę grę, po liftingu, większej liczbie odbiorców. Co tu ukrywać, pływać nie umiem, od wielkiej wody trzymam się z daleka, a tu niespodziewanie trafiłam w sam środek regat żeglarskich. Czytaj dalej

Słowostwory

Gier imprezowych nie darzę wielką estymą, ale gdy w jakiś sposób wiążą się ze słownictwem, to przykuwają na chwilę moją uwagę. Tak też, na mój stół trafiły „SłowoStwory” Filipa Miłuńskiego. Gra lekka, przyjemna i wciągająca. Jak na prawdziwą grę imprezową przystało. Ma w sobie wszystko to, czego mi brakowało w starych, już zapomnianych przeze mnie tytułach, a z którymi ma kilka wspólnych elementów. Mam na myśli 3 gry: „Państwa, miasta, rzeki…”, „Scrabble” i „Tik tak bum” (wyd. Piatnik). Kompilacja w moim odczuciu jest bardzo udana, ale na samym miksie się nie skończyło. Czytaj dalej

Dzieci z Carcassonne

Pokuszę się o stwierdzenie, że jedną z najbardziej znanych gier jest Carcassonne. Od 2000 r. pojawiło się 8 dużych dodatków, 21 małych, 5 specjalnych edycji, rozszerzenia zaprojektowane przez fanów, 9 gier nawiązujących do Carcassonne. Wśród tych ostatnich pojawiła się gra dla dzieci, autorstwa Marco Teubner’a. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie nawiązanie do popularnego tytułu, „Dzieci z Carcassonne” wydane w 2009 r. mogłyby pozostać niezauważone. Obecnie gra zajmuje ósmą pozycję w rankingu najlepszych gier dla dzieci i mieści się w pierwszym tysiącu najlepszych gier rankingu BGG. Z grafikami Rolf Vogt’a, rysownika w wydawnictwie Drei Magier Spiele, uzyskała również kilka nominacji i nagród, m.in.: w 2009 r. w Belgii i Kanadzie, w 2010 r. w Australii, w 2012 r. w Holandii.

Czytaj dalej