Cześć, tu Julka. Lat prawie jedenaście. Gram od zawsze. Nie przesadzam, bo jak byłam niemowlakiem to często siedziałam na kolanach mamy i pomagałam grać. Najlepiej mi wtedy wychodziło ślinienie elementów gier i robienie bałaganu, a także przerywanie rozgrywek. Teraz już jestem mądrzejsza. I dużo gram. Czasem napiszę w co gram w domu i z koleżankami. Mama w tym pisaniu pomaga, żebyście nie padli od „rurznic” i innych kwiatków. Pisanie zajmuje dużo czasu (mama: poprawianie błędów i wygładzanie tekstu też), ale na razie mi się podoba. Czytaj dalej