Kto pozmywa

Zmywanie naczyń bywa problemem. Moi znajomi często się o to kłócili: „Nie będę tracił życia na mycie garów!”, „A dlaczego to tylko ja mam tracić?”. No i stało się. Przez te brudne naczynia znajomi… kupili zmywarkę. Cóż, nie w każdym domu jest taki sprzęt. Za to w każdym domu powinna być gra Kto pozmywa. Przegrasz to myjesz i przy okazji zrobisz to w bardzo dobrym nastroju. Oczywiście konsekwencje przegranej wcale nie muszą być takie. To tylko humorystyczne zastosowanie gry.

Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się aż tak dobrej gry. Tak dobrej, że z przyjemnością zagrają w nią nie tylko rodziny, ale i zaawansowani gracze. Dlaczego?

  1. Wykonanie gry jest bardzo solidne. Małe, zgrabne pudełko, a w nim 24 duże, dwustronne żetony, z tematyczną grafiką. Symbole i kolorystyka, ważne ze względów mechanicznych, są wyraźne w każdym oświetleniu. Wykonanie pozwala więc grać wszędzie i o każdej porze.
  2. Zasady gry są bardzo proste, do wytłumaczenia w ciągu 1 minuty, co ma dużą wartość dla nowych graczy. Każdy gracz dysponuje zestawem 6 kartoników układanych w odpowiedniej kolejności w 2 rzędach. Kartoniki układane są rysunkiem przedstawiającym jedzenie. W swojej turze gracz może obrócić kartonik z jedzeniem na drugą stronę (czyli na stronę brudną) lub jeśli posiada chociaż jeden tak obrócony kartonik, może się go pozbyć podrzucając go innemu graczowi lub układając u siebie na odpowiednim żetonie. Żeton może być położony na innym brudnym żetonie jeśli spełnia 1 z 2 warunków: ma taki sam kolor tła lub przedstawia taki sam brudny przedmiot. Przykładowo: można położyć szklankę z fioletowym tłem na widelce z takim samym tłem, można położyć brudny talerz po rybie na inny brudny talerz po rybie. Gra kończy się, gdy żaden z graczy nie może wykonać ruchu.
  3. Rozgrywka jest bardzo szybka i dynamiczna. Sytuacja na stole zmienia się z sekundy na sekundę, naczyń na stosach przybywa, bo przemieszczając dany kartonik zabiera się z nim wszystko co leży pod spodem. To sprawia najwięcej radości. Jeden drugiemu podrzuca brudną zastawę i wierzy, że tym razem nie będzie musiał zmywać. Zwroty akcji są bardzo duże, więc do końca nie wiadomo, kto zostanie głównym przegranym – czyli będzie miał przed sobą najwięcej brudnych naczyń do umycia.
  4. Tak samo dobrze mi się grało w 2, 3, 4 osoby. Gra nie traci na dynamice, zawsze jest wesoło i lekko. Świetną cechą tej gry jest również czas rozgrywki, bo można zagrać nawet w 5 minut. Znajome gimnazjalistki były zachwycone tak fajnym zakończeniem zajęć ze mną. Bierzcie więc do szkół na przerwy!

Cóż więcej mogę dodać? Doświadczeni gracze, lubiący gry imprezowe też świetnie się przy tej grze pobawią. Krótki, wesoły przerywnik. Choć muszę przyznać, że moje wczorajsze rozgrywki nie zakończyły się na 1 partyjce. Graliśmy na punkty, spisując za każdym razem liczbę naczyń do mycia. Przegrany naprawdę został zatrudniony do prac kuchennych ;-).

Świetna, mała gra, polecam!