• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Agenci

1 czerwca 2014/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

Agenci (Heimlich & Co) to dla mnie podróż sentymentalna. Była to 1 z niewielu nowoczesnych gier, którą przywiózł nam ojciec z RFN. Graliśmy w nią sporo. Do dziś mam ją na regale (wersja z 1986 r.) i gdyby nie  odświeżona graficznie polska wersja, wydana przez Egmont, to pewnie nadal pokrywałby ją kurz.

Gra została zaprojektowana w 1984 r. przez Wolfganga Kramera, autora m.in. El Grande, Książęta Florencji, Tikal. W 1986 r. dostała najważniejszą nagrodę dla planszówek Spiel des Jahres. W 2002 r. w Japonii otrzymała nominację w kategorii najlepszej gry zagranicznej dla początkujących, oraz w Szwajcarii otrzymała główną nagrodę dla Najlepszej Gry Rodzinnej. Prawie 30 lat temu gra ze swoją mechaniką wzbudzała pozytywne emocje. Zachwycała nas śliczna plansza, wielkie drewniane pionki o ludzkim kształcie, bardzo atrakcyjna mechanika sterowania wszystkimi pionkami jednocześnie, ukryta tożsamość i zastosowanie Kramerleiste, czyli toru punktacji dookoła planszy, którą wymyślił autor gry.

Zastanawiałam się jak ta gra wypadnie po latach? Czy wzbudzi takie same pozytywne emocje? Po otwarciu pudełka okazało się, że polska wersja wzbogacona jest o dodatkowe karty, których nie było w wersji z 1986 r. Zapewne zostały wprowadzone kilka lat później. Nowoczesna szata graficzna planszy i kart broni się znakomicie, jedynie brakuje mi drewnianego sejfu zastąpionego kawałkiem tektury. Instrukcja napisana jest bardzo dobrze, poparta jest przykładami i graczom początkującym, do których jest skierowana, nie sprawia żadnego kłopotu. Jest jednak coś czego mi brakuje. Instrukcja z 1986 r. buduje klimat kilkoma zdaniami, np. mówiąc, że w każdym z budynków znajdują się różne liczby akt, które zdobywają agenci (liczba akt przekłada się na numer budynku). W polskiej wersji po prostu zbiera się punkty. Gra z niewielką ilością klimatu, została z niego prawie że całkowicie odarta. Poza tym jednym mankamentem (no i zbyt dużym pudłem), jestem zadowolona z  polskiej wersji.
W mechanice, choć obecnie to już nie nowość, podoba się graczom możliwość jednoczesnego sterowania dowolnymi pionkami w grze (co jest świetne znane z Pędzących żółwi) i powiązane z tym rozdzielanie punktów z kości na wybrane pionki, oraz ukryta tożsamość – przed rozgrywką każdy losuje kolor pionka i trzyma to w tajemnicy do końca gry. Jest też sporo złośliwych zagrań szczególnie w okolicy budynku za -3 i 0 pkt., ale też przy użyciu kart z wariantu Ściśle Tajne. Tury przebiegają szybko, przez co gra jest dynamiczna, a po przekroczeniu 39 punktów zamiast kończyć grę, gracze rodzinni zwykle rozpoczynają następną partyjkę. Zasady gry oferują 3 wersje rozgrywki, z czego 2 przydzieliłam do odpowiedniej grupy wiekowej:

  • Wersja dla starszych dzieci

Gracz w swojej turze rzuca kością i rozdziela uzyskany wynik na dowolną liczbę pionków, tak by zmieścić się w wyrzuconej wartości. Gracz przesuwa pionki do budynków oznaczony cyframi 0-10, oraz -3. Każdy budynek przynosi punkty stojącemu na nim pionkowi w chwili, gdy jakiś inny pionek dotrze do budynku z sejfem. Naliczanie punktów zwycięstwa następuje więc w różnych momentach, zależnych od tego, gdzie po punktowaniu gracz przeniesie sejf.

Dzieci radzą sobie z grą Pędzące żółwie, z poruszaniem pionków różnych kolorów, jednak sterowanie odbywa się konkretnie pod zagrywaną kartę. Trochę się obawiałam czy np. 7 letnie dzieci będą w stanie poradzić sobie z rozdzielaniem punktów z kości na dowolnie wybrane pionki. Przy pierwszej rozgrywce wymagały pomocy starszych graczy, przy kolejnej grały już samodzielnie. Grały zachwycone, choć punkty ujemne bardzo im się nie podobały. Starsze dzieci grały z większym zacięciem, walka o punkty i kombinowanie były bardzo widoczne. Trzeba sobie zdawać sprawę, że jest to gra bardzo losowa i nie da się zbytnio planować. Raczej reaguje się na zastaną sytuację na planszy. Dla dzieci jest to wystarczające i przynosi wiele radości.

  • Wersja dla rodzin

Wariant, który polecam już dla rodzin, to gra z kartami. W grze wprowadzono 26 kart, które zagrywa się po ruchu danego gracza a przed punktowaniem. Jest 15 rodzajów kart, które przemieszczają pionki o 1-3 budynków do przodu/do tyłu lub w konkretne miejsca. Zagrać kartę/karty może dowolna liczba graczy. Jedni w formie zaczepki przynoszącej komuś korzyści, a komuś straty, zaś inni w odpowiedzi na zagraną kartę. Problem z kartami jest jednak taki, że nie zdobywa się je łatwo: trzeba albo przesunąć pionek do budynku za -3 pkt., albo wyrzucić na kości wartość „1-3” (specjalna wartość zamiast 1) i zrezygnować z ruchu. Coś za coś. Maksymalna liczba kart w ręku to 4, nie da się więc tworzyć niebezpiecznych kombosów. Z mojego doświadczenia ta wersja jest tak atrakcyjna, że już gracze nie chcą wracać do wersji podstawowej.

Za duże pudełko
Za duże pudełko
Karty Ściśle Tajne
Karty Ściśle Tajne
Plansza (źr. internet)
Plansza (źr. internet)
Karty agentów
Karty agentów
Kość
Kość
Agenci
Agenci
W ruinach tylko 3 punkty karne
W ruinach tylko 3 punkty karne
Tam gdzie sejf tam punktowanie
Tam gdzie sejf tam punktowanie
Pudełko
Pudełko

Ostatni wariant gry związany ze zgadywaniem kto jest właścicielem danego pionka, włącza się samoczynnie w każdej powyższej wersji gry. Zgadywanie lub demaskowanie zawsze wywoływało lawinę śmiechu i zabawnych komentarzy. Te zasady obowiązywały również w wersji z mojego dzieciństwa. Jednak wtedy i dziś powiązanie z notowaniem co, kto robi w trakcie gry, doprowadzało większość z nas do frustracji, bo czas niepotrzebnie nam umykał na długą analizę. Choć z drugiej strony, po 5 punktów za poprawne wytypowanie pary pionek-właściciel to naprawdę bardzo dużo. Przy 2-4 graczach zawsze są w grze 3 pionki nie należące do nikogo, tylko w grze 7 osobowej nie ma neutralnych pionków. Mimo tego, nie zauważyłam jakiejś specjalnej zależności liczba graczy-liczba poprawnie wytypowanych powiązań. Wszystko zależy od sposobu grania, od pomyłek lub oczywistych zagrań, od blefowania, choć w tym ostatnim przypadku samemu sobie zwykle się nie szkodzi (omijanie ruin za -3 pkt., utrzymywanie się na wysoko punktowanych budynkach).

Podsumowanie
Gra liczy sobie prawie 30 lat. Dla nowych graczy, rodzin z dziećmi jest wyśmienitym tytułem. Z odpowiednim nastawieniem nawet zaawansowany gracz zagra kilka partyjek. Zresztą czegóż nie robi się dla dzieci bądź rodziny? Agentów cenię sobie również za przywołanie dobrych wspomnień z dzieciństwa. Była to bardzo sympatyczna podróż i dziś tę grę mogę nadal opisać kilkoma słowami: szybka, łatwa, zabawna.

2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986
2014 vs. 1986

Grę do recenzji przekazał wydawca:

0 Udostępnień
Tagi: Agenci, Egmont, Wolfgang Kramer
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2014/05/agenci-11.jpg 646 970 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2014-06-01 16:58:282021-01-16 19:16:07Agenci
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Kiwi – fotogaleria
Zlot Pingwinów – fotogaleria
Małe gry od Egmontu #4
Hop! Hop! – skoczna łamigłówka
Potwory w Nowym Jorku
Ahoj, piraci!
Planszówki w przedszkolu #4
AXIO
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Kto pozmywa Link to: Kto pozmywa Kto pozmywa Link to: Alias Junior Link to: Alias Junior Alias Junior
Scroll to top Scroll to top Scroll to top