Dzielne myszki – fotogaleria

Ostatnią z tegorocznych nowości, z serii Zagraj ze mną wydawnictwa Egmont, są Dzielne myszki. Od 2002 r. zdobyła sporo nagród i nominacji w kategorii gier dla dzieci, w tym prestiżową nagrodę Kinderspiel des Jahres w Niemczech. Gra opowiada o wyprawie myszek do krainy pełnej sera, o podróży pełnej emocji, bo przebiegającej przez tereny łowieckie wygłodniałego kota.

Dzielne myszki to gra pięknie wydana: duża kolorowa plansza, 18 drewnianych figurek myszek w 4 kolorach, drewniany kot, duża kość ruchu, a do tego mysi przysmak – drewniane serki po 4 w „rozmiarach” 1, 2, 3, 4, 6 cząstek. Oprawa graficzna i jakość elementów zachwycają małych i dużych odbiorców.

Jest to gra wyścigowa oparta na mechanice press your luck. Gracze decydują o tym kiedy ich pionki zakończą wędrówkę i w jaki sposób (przez kota, czy z własnej woli), czy dotrą do krainy sera. Decydują również o kolejności poruszania własnych myszek (4 lub 5) w oparciu o bieżącą sytuację na planszy.

Gracz w swojej turze rzuca kością i przesuwa dowolną swoją myszkę dokładnie o liczbę pól wskazaną przez kość lub przesuwa myszkę o 1 pole i kota zgodnie ze sposobem jego poruszania się (o 1 lub 2 pola, zależnie od liczby wykonanych przez niego okrążeń wokół planszy). W trakcie ruchu pojawiają się 2 utrudnienia:

  • Liczba myszek na danym polu, na którym zatrzyma się poruszana przez gracza, nie może być większa niż 4. Istnieje więc możliwość, że trzeba będzie zatrzymać się na wcześniejszym polu.
  • Spotkanie z kotem (myszka zatrzymuje się na polu z kotem, kot mija lub zatrzymuje się na polu z myszką) kończy się złapaniem myszek i usunięciem ich z rozgrywki.

Gracz nie jest pozostawiony ślepemu losowi i w trakcie swojego ruchu może umieścić myszkę w 1 z domków na rogach planszy. Wejście do takiego domku niesie ze sobą konsekwencje:

  • Myszka do końca gry pozostaje w domku i o dotarciu do serowej krainy już nie może marzyć,
  • Gracz otrzymuje serek z liczbą cząstek przypisaną do danego domku. Im dalej od punktu startu, tym więcej cząstek sera. Serek zdobywa się pod warunkiem, że w chwili wejścia do domku jeszcze w nim jest.

Właśnie ten serek jest najważniejszym elementem rozgrywki. Na koniec gry przynosi punkty zwycięstwa za każdą posiadaną cząstkę. Warto więc walczyć o te duże kawałki, ale wiąże się to też z większym ryzykiem – kot jest naprawdę bardzo sprawny. Gra toczy się do momentu aż z toru na planszy znikną wszystkie myszki i zwycięża osoba z największą liczbą punktów.

Dzielne myszki to gra wyścigowa i choć losowa, to pełna decyzji. Jest dynamiczna, dostarcza dużo emocji, uczy planowania i przewidywania, przeliczania swoich szans na dotarcie do wyznaczonego celu – domki, serowa kraina – uwzględniając ruchy kota i zapełnienie pól przez pionki współgraczy. Dzieci odbierają tę grę nie tylko w formie rywalizacji i walki o punkty, ale również jako wspólną walkę przeciw grze. To ostatnie wiąże się z postacią kota. Wspólnie cieszą się, gdy na kości wypadają tylko symbole ruchu myszek, bo wędrówkę kota odczuwają wszyscy jednakowo. Wspólnie cieszą się, gdy uda się schować przed kotem, a nawet podejść bliżej serkowej krainy. Czasami odnoszę wrażenie, że nie jest dla nich istotne ile kto ma serków, ale ile myszek pozostało im na planszy. Takie są młodsze dzieciaki, starsze i dorośli patrzą już tylko na swoje punkty. Gra przynosi satysfakcję każdemu graczowi i wcale się nie zdziwię, gdy w tę grę zagrają sami dorośli.

Link BGG

  • Ewa Zych

    Wszystkie 4 gry z tej serii wydają się ciekawe. Teraz mam problem, na którą się zdecydować (poza króliczkami, bo to dla młodszych). Synek ma 4,5 roku, uwielbia gry – którą z nich najlepiej wybrać?

    • scheherazadeZnadPlanszy

      Trudny wybór, bo wszystkie bardzo dobre, na początek można zacząć od Dzielnych myszek

  • Hanna Górska

    Dzień dobry, czy któraś z gier z tej serii będzie dobra dla 6-latka, czy są raczej dla młodszych dzieci?

    • scheherazadeZnadPlanszy

      Witam, wiek na pudełku np. 5+ oznacza, że mechanikę gry mogą nauczyć się nawet dzieci 5-letnie, a dla starszych dzieci gra jest jak najbardziej fajna. Moja prawie 7-latka gra z ogromną przyjemnością we wszystkie 4 nowości z Egmontu, choć dla 6-latka odpowiedniejszymi grami będą Dzielne myszki i Kolorowe biedronki.

      • Hanna Górska

        Bardzo dziękuję za odpowiedź.