Gnaj robaczku!

W 1989 r. w Niemczech po raz pierwszy wybrano Grę Roku dla Dzieci (Kinderspiel des Jahres). Większość tytułów raczej nie jest znana w Polsce, jednak wydawnictwa są kojarzone, choćby: Ravensburger, Haba i Zoch. W roku 2011 główną nagrodę w tej właśnie kategorii zdobyła gra wydawnictwa Zoch  p.t. „Da ist der Wurm drin”. Była to wtedy druga nagroda, po grze „Skubane kurczaki”, dla produktu tego wydawnictwa.

Ten rok przyniósł nam polską edycję pod nazwą „Gnaj robaczku!”. I wiecie, nie spodziewałam się, że nasz rodzimy rynek planszówkowy tak się rozrośnie, że pojawiać się będą polskojęzyczne edycje gier dla dzieci.

To pięknie wydana gra dla dzieci od 4 roku życia. Znajdziecie w niej planszę, składaną z 2 części i spinanych drewnianymi kołeczkami. Do tego kość z kolorowymi ściankami i mnóstwo tekturowych żetonów, stanowiących głowę i tułów dżdżownic, oraz żetony obstawiania. Jak widzicie, w wielkim pudle nie jest zbyt dużo elementów, co jako geek uważam za wadę każdej tak wydanej gry. Niestety marketing wymaga tak wielkich pudeł.

Gdzie robaczki wędrują?

Dwuczęściowa plansza jest bardzo ważnym elementem gry. Imituje ona podziemne tunele, przez które wędrują robaczki. Tunele na przeważającej części planszy są zasłonięte, a robaczki ujawniają się tylko w 2 wąskich strefach oraz na końcu tunelu. Każdy gracz otrzymuje 1 żeton z głową robaczka i wsuwa ją w odpowiadający mu tunel. Dzieci kolejno rzucają kostką. W zależności od koloru jaki uzyskają na ściance kości, dobierają odpowiadający mu kartonik z tułowiem robaczka i wsuwają do swojego tunelu. Wygrywa dziecko, którego robaczek jako pierwszy pojawi się na końcu tunelu.

Nie myślcie jednak, że to płytka i losowa gra. Każdemu kolorowi na ściance kostki odpowiada tułów innej długości. 6 kolorów to 6 długości, zaczynając od 1 cm a kończąc na 6 cm. Do tego głowa długości 3 cm i żeton obstawiania o tej samej długości. Dzięki tym różnym długościom gra staje się prawdziwym wyścigiem pamięci, umiejętności szacowania, a nawet liczenia. Wyrazem tego jest możliwość obstawiania robaczka, który jako pierwszy pojawi się w jednej z dwóch szczelin planszy. Za poprawne wytypowanie, dziecko wsuwa żeton obstawiania do tunelu z własnym robaczkiem.

Robaczki w każdym domu

Gra jest bardzo pomysłowa i kolorowa, ma walory edukacyjne i przyciąga uwagę nie tylko dzieci. Wykorzystując podwójną kolorową planszę i wijące się w niej jak w ziemi robaczki, dzieci w bardzo przyjemny sposób uczą się oceniać różnice w długości elementów i odległości od określonych punktów na planszy. Starsze dzieci wykonują nawet proste obliczenia matematyczne. Towarzyszą temu pozytywne emocje i oczywiście ogromna radość. A dodając element tajemniczości, bo w końcu robaczki są ukryte pod ziemią, mamy murowany hit dla przedszkolaków. Nawet młodszych niż 4-letnich, bo mechanicznie wystarczy umieć rzucać kostką i rozróżniać kolory. Na prezent dla maluchów w sam raz.

Link BGG

 

 

10 Udostępnień