Tytus, Romek i A’Tomek – fotogaleria

  • No, cóż, urodziłem się w gąszczu…
  • Dżungli?
  • Nie. W gąszczu kresek i linii. Ojciec mój, tata Chmielewski, jest grafikiem. Pewnego dnia przewrócił mu się słoik z tuszemi na papierze powstała wyjątkowo piękna plama. Tata błysnął talentem i dorysował do plamy jeszcze parę kresek. W ten sposób z głupiej plamy powstał mądry Tytus.*

Tytus, Romek i A’Tomek to seria komiksów autorstwa Henryka Jerzego Chmielewskiego. Jej początki to rok 1957, zaś w wersji książkowej jest wydawana od 1966 r. Jest to najdłużej ukazujący się polski komiks, wszystkich ksiąg wydano XXXI, a do tego sporo wydawnictw specjalnych, gra komputerowa i film animowany. Tytus wraz z ludzkimi kompanami wkradł się również do naszego hobby.

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło fanów i komiksu, i planszówek wydaniem gry Reinera Knizia, przyodzianej w grafikę właśnie wspomnianej serii komiksów. Na takiej premierze nie mogło więc zabraknąć choć jednego z autorów. Tak, tak to sam Papcio Chmiel!

Zamiast dzielnie stać w kolejce po autograf, pilnie studiowałam zasady, by przybliżyć Wam pokrótce mechanikę gry. Gracze walczą o punkty zwycięstwa tworząc komiksy. O poszczególne elementy komiksów licytuje się wykorzystując walutę w postaci Debilarów. Interakcji w tej grze jest naprawdę sporo. Zdobyte elementy układane są na planszach komiksów, zaś za ukończony komiks otrzymuje się kokosy o wartości równej sumie punktów z wylicytowanych żetonów komiksu, oraz w zależności od spełnionych wymagań (np. posiadanie kompletu bohaterów) otrzymuje się punkty w postaci medali. Na końcu gry doliczane są jeszcze punkty za posiadane debilary.

Ze zdobywaniem żetonów komiksu nie jest taka prosta sprawa. Nie dość, że konkurencja nie śpi i nawet w swojej złośliwości może podbijać stawkę, to na plansze komiksów zdobywa się określone rodzaje żetonów np. pojazdy, teksty, stwory, miejsca. Chciałoby się też mieć żetony wysoko punktowane. Cóż, gra nie jest pozbawiona ciągłego napięcia i kalkulacji!

Mechanikę ubarwiają grafiki z Tytusa, kto jeszcze nie wie, to sama okładka gry pochodzi z pierwszego komiksu z 1966 r. Pozostałe elementy graficzne również z innych ksiąg. Jest sympatycznie! Szczególnie dla ludzi czytających w młodości księgi przygód Tytusa, Romka i A’Tomka.

*Cytat pochodzi ze strony http://www.tytus.pl

Zdjęcie Papcia Chmiela udostępniło wydawnictwo Egmont, wykonane zostało przez Grzegorza Bilskiego, Prószyński Media

  • kapitan_red

    Cholera znowu Kinzia, czekaj zajrzę do lodówki….
    Ok.
    To jednak spore rozczarowanie.myślałem że coś takiego to może być tylko “nasze” ale i tak brawo za lokalizację.
    Przy okazji : biologiczny syn Papcia jest dyr. projektu w NASA