Tajemnicze podziemia – Dr Knizia poleca

Drugą grą z serii Dr Knizia poleca są Tajemnicze podziemia. Gra przypomina mi Labyrinth, grę w którą kiedyś kilka razy zagrałam na telefonie komórkowym. Podobieństwo jest ogromne, choć wersja planszowa dostała tryb multiplayer. Gra przeznaczona jest dla 1-5 graczy, od 6 roku życia, przede wszystkim dla graczy casualowych, rodzinnych i dzieci.

W poszukiwaniu skarbów

Każdy gracz otrzymuję planszę podziemi o wymiarach 4×4 pola, różniące się między sobą skarbami i mrocznymi postaciami, rozmieszczonymi na brzegach podziemi. Każdy gracz otrzymuje taki sam zestaw 20 płytek podziemi. Na płytkach tych znajdują się ściany, skarby i mroczne postaci. 1 gracz trzyma płytki w zasłoniętym stosie, pozostali mają wszystkie płytki odsłonięte. Pierwszy gracz odsłania wierzchnią płytkę i umieszcza ją na dowolnym pustym polu w podziemiach. Pozostali gracze wyszukują taką samą płytkę i umieszczają ją na swojej planszy podziemi na dowolnym pustym miejscu. Gdy plansza zostanie zapełniona następuje podliczanie punktów.

Gdzie te skarby?

Istotą gry jest takie umieszczanie płytek na planszy, by stworzyć swoisty labirynt, pozwalający dotrzeć do skarbów, zaczynając od wejścia do podziemi. Należy się również wystrzegać spotkania z mrocznymi postaciami. Po rozłożeniu płytek, każdy gracz sprawdza drożność swoich korytarzy. Na trasie wiodącej od wejścia zaznacza się wszystkie napotkane skarby żółtymi przezroczystymi znacznikami (świetny pomysł), a mroczne postaci – czerwonymi znacznikami. Żółte znaczniki dają po 1 pkt., czerwone -2 pkt. Wygrywa osoba z największą liczbą punktów.

Krok po kroku

Można w tej grze grać wariant solo, na punkty. Można grać kilka rozgrywek pod rząd, by na końcu zsumować zdobyte punkty. Można też rozegrać ciekawy i troszkę trudniejszy wariant, w którym płytki układa się nie dowolnie, ale tak by przylegały bokiem do tych już leżących na planszy.

Zasady gry są dość elastyczne i można stworzyć kilka domowych wariantów rozgrywki. Mojego pomysłu to: gra na czas, w której każdy gracz korzysta z własnych odsłoniętych płytek; gra w której każdy ma własny zasłonięty stos i odsłania po 2 płytki, z których 1 układa, a do drugiej dociąga kolejną płytkę, tak by był jakiś większy wybór. Jak usiądziecie do rozgrywki to na pewno wpadną Wam jeszcze inne pomysły.

Podsumowanie

W grupie docelowej gra przypadnie do gustu. Jest lekka, krótka, z prostymi zasadami, ma w sobie troszkę z gry logicznej. Uczy planowania przestrzennego i kombinowania, choć losowość troszkę w tym przeszkadza. Oprawa graficzna autorstwa Tomka Larka bardzo zachęca do rozgrywki. Jednak mechanika nie jest atrakcyjna dla graczy z jakimś planszówkowym doświadczeniem. Zaś dzieci spędzą przy niej sporo czasu, pewnie za sprawą tematyki i zamiłowania do układania.