Dzieła mistrzów

Retuszowanie a może gryzmolenie? Ciekawe co potrafisz. Wiedz jednak, że za jedno i za drugie ktoś może zarobić. Jak zarobisz 25 $ to jesteś mistrz. Jak nie zarobisz, to się odegrasz przy następnej okazji. Pędzle w dłoń!

Instrukcja machania pędzlem

Dzieła mistrzów to gra karciana, w której gracze walczą o 25 punktów zwycięstwa za zdobyte dzieła sztuki. Kto tego dokona jako pierwszy, zwycięża. W grze występują 2 rodzaje kart: kolorów i obrazów. Przy pomocy odpowiednich zestawów tych pierwszych walczy się o te drugie.

Każdy gracz w swojej turze dysponuje 5 losowo dobranymi kartami kolorów. Jest 5 rodzajów tych kart, a dla łatwości rozróżniania, poszczególnym kolorom dodatkowo przypisano figury geometryczne. Gracze walczą o aktywną kartę dzieła sztuki poprzez wyłożenie określonego zestawu kart kolorów. Im wyżej punktowane dzieło sztuki, tym potrzeba większej liczby kart w określonych kolorach. W swojej turze gracz zagrywa przynajmniej 1 kartę z ręki układając ją jako:

  • kartę retuszu – może zagrać 1 lub więcej, ale zgodnie z wytycznymi na karcie dzieła. Jeśli dokładając kartę/katy gracz dopełni określony zestaw, to zdobywa tę kartę i zyskuje punkty za ukończone dzieło.
  • kartę gryzmolenia – może zagrać tylko 1 kartę w takiej formie; może to być karta w kolorze niewskazanym na karcie dzieła lub karta w kolorze, którego nie da się już dołożyć do retuszu. Po zagraniu trzeciej karty dzieło przekazywane jest przeciwnikowi, ale z mniejszą liczbą punktów. W przypadku gry w 3 osoby, karta ta jest wspólna dla 2 graczy, w grze na 4 osoby zdobywa ją przeciwna drużyna.

Gracz w swojej turze nie jest w stanie od razu wyłożyć wymaganej liczby kart w określonych kolorach. Wynika z tego, że na dzieło składają się wszyscy gracze, ale zdobywa je tylko 1 osoba lub 1 drużyna. Po zdobyciu dzieła, na stół wykłada się kolejne, o które gracze będą rywalizować.

Gracze vs. Altankowcy i dzieci

Po pierwszych rozgrywkach, w gronie graczy obytych z planszówkami, opinia o tej grze była nieprzychylna: wiele obiecywała, nic nie dała. Grafika obiecała lekkie podejście do tematu, tryskające humorem. Faktycznie, gra jest bardzo lekka, ale humor skończył się tylko na grafice. W zestawieniu choćby z recenzowaną niedawno grą Kamienie w kieszenie, ta gra wypadła blado. Bez dynamiki, bez zabawnych komentarzy, bez śmiechu, bez pozytywnych emocji. Wątpliwość wzbudziła przede wszystkim zasada, że trzecia zagrana karta gryzmołów tyko obniża wartość karty, ale i tak trafia do przeciwnika. Nie czuć więc walki o punkty, wyścigu między graczami. No jak to! Chcemy krwi! – zawołali gracze. A jak już karta musi trafić do przeciwnika, to chociaż niech mu karne punkty przyniesie. Losowość też przeszkadza. Nigdy na nią nie narzekam, ale w tej grze sypie piachem po oczach, nawet w grze 2-osobowej (która pozwala na jakiekolwiek planowanie). Gracze właściwie nie mają wiele do zrobienia w tej grze. Dostają karty i jedyna decyzja to czy dołożyć w danym kolorze lub kolorach więcej czy mniej kart. Nawet znajomość kolorów potrzebnych do retuszu kolejnej karty nie pozwala graczom rozwinąć skrzydeł. Nic nie zaplanujecie, a jedynie będziecie grać na żywioł – uda się albo nie.

Po drugiej stronie bieguna znaleźli się gracze ze spotkań w altance i dzieci. Po rozgrywkach w lekkie gry spytałam ich, która gra im się podobała. Dzieła mistrzów – padło. Że jak? Że co? TE Dzieła mistrzów? Okazało się, że jednak trafiła na dobry grunt. Po szybkich i bardzo emocjonujących tytułach, dała graczom wytchnienie. Spodobała się oprawa graficzna, przyjęta z ogromnym zainteresowaniem, prostota zasad, łagodny i krótki przebieg rozgrywki, oraz bardzo rodzinny charakter gry, pozwalający grać wielopokoleniowo. Młodszym dzieciom spodobała się punktacja, zawsze dodatnia, łatwość zdobywania punktów, sposób dokładania kart i tworzenie prostych zbiorów (określona liczba kart w danym kolorze). Najstarszym graczom szczególnie spodobały się równe szanse na wygraną bez względu na wiek i umiejętności. Jeśli chodzi o skalowalność – dzieciom podoba się i gra z rodzicem, i z rówieśnikami lub rodziną. Po tych rozgrywkach w gronie niedoświadczonych graczy wiem komu mogę ją polecać – graczom początkującym, dzieciom i niedoświadczonym w graniu rodzinom.

Gra ma jeszcze jedno zastosowanie ze względu na edukacyjny charakter grafik z kart. W ciekawy sposób można nimi ubarwić lekcje polskiego, plastyki czy wszelkich zajęć dodatkowych związanych ze sztuką. Szkolny konkurs wiedzy o dziełach malarskich? Czemu nie! Co się zdobędzie to trzeba nazwać: tytuł, autora, a może nawet i jakieś ciekawe szczegóły.

Link BGG