BONK

9 kwietnia w Szkole Podstawowej nr 8 w Trzebini, w klasie II B gimnazjum odbył się pierwszy w Polsce turniej gry BONK – nowości od wydawnictwa G3. W turnieju wzięły udział 24 osoby, które rozegrały mecze eliminacyjne, by następnie wziąć udział w meczach półfinałowych i finałowych.

W miniony piątek postanowiłam przeprowadzić turniej w mojej klasie. Najlepsze są spontaniczne akcje. Piątek minął mi więc na utworzeniu wydarzenia na FB, przygotowaniu plakatów, dyplomów, tabeli uczestników i regulaminu. Sporo się przy tej pracy uśmiałam, zobaczcie dlaczego:

Sobota to drobne zakupy – musiało być trochę słodkości ode mnie dla dzieciaków w ramach nagrody za uczestnictwo i zwycięstwo.

Poniedziałek – dzień turnieju. Bałam się, że nie zdążę rozegrać całego turnieju w ramach 45 minut lekcji wychowawczej. Na szczęście młodzież dużo wcześniej podzieliła się na 2-osobowe drużyny, z których 12 uczestniczyło w eliminacjach, 6 w półfinale i 3 w finale. Wpadłam na pomysł by eliminacje były prowadzone do 3 punktów zwycięstwa, a nie do 5 jak mówią reguły. Rozgrywki przebiegały bardzo sprawnie. Zwycięska drużyna w danej rozgrywce przechodziła dalej. Półfinały i finały rozgrywane już były do 5 punktów zwycięstwa. W finałach każda drużyna rozegrała mecz z każdą, a uzyskane punkty zsumowałam, by wyłonić zwycięzców. Tak też zwycięzcami pierwszego w Polsce turnieju w BONK zostali Darek i Filip.

Zasady gry

W grze BONK uczestniczą dwie 2-osobowe drużyny. Można też grać w 2 (w 3 nie mam pojęcia jak to działa) osoby, ale zabawa nie jest tak dobra jak w pełnym składzie. Zadaniem każdej drużyny jest wbicie drewnianej kuli do bramki przeciwnika. Każdy gracz ma do dyspozycji ruchomą zjeżdżalnię, umieszczoną w rogu planszy i 3 metalowe kule. Gracze przybijają sobie piątki i chwytają swoje kule. Każdą spuszczają po zjeżdżalni tak, by trafiła w drewnianą kulę, gdziekolwiek ona jest. Trzeba jednocześnie się bronić i atakować, zależnie od położenia kuli. Gracze używają tylko kul, które trafiają do ich narożnika. Dopuszczalne jest przekazywanie kul między członkami tej same drużyny i zabronione jest zabieranie kul przeciwników. Za wbicie drewnianej kuli do bramki przeciwnika, drużyna otrzymuje punkt. Oznacza się go na polu gry przy pomocy specjalnego kołeczka. Zwycięża drużyna, która jako pierwsza zdobędzie punkt zwycięstwa.

Niesamowita zabawa

Świetnie się bawiłam nie tylko na etapie przygotowywania turnieju klasowego, ale też czytając nazwy drużyn.  Kółko misyjne Iskierki, Fajny ten Pimpek, Szwajcarskie scyzoryki to tylko przykłady poczucia humoru i dystansu młodzieży. Jednak największą przyjemność i radość miałam obserwując rozgrywki. Mnóstwo pozytywnych emocji, śmiechu, zabawnych komentarzy, wielkie zaangażowanie – to przykłady tego co zobaczyłam. Młodzieży bardzo spodobała się ta gra. Mnie również i cieszę się, że wpadłam na pomysł, by zorganizować ten turniej. Jeśli tylko nadarzy się okazja, to zachęcam i was do wypróbowania swoich sił w walce na kule.

Galeria zdjęć:

I oczywiście podsumowanie filmowe:

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

18 Udostępnień