• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Sidibaba – czy to gra, czy zabawa?

21 października 2012/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

Czasem wpadają mi w ręce słabe gry i choć po pierwszych rozgrywkach wiem, że są takie, to staram się z nich coś wycisnąć. Poszukać czegoś dobrego, specjalnego przeznaczenia, wartości. W ten sposób jedne gry się wybronią, innym się to nie udaje. Podobnie rzecz się ma z grą Sidibaba, w którą grałam w składzie 3-5 osób.

Pierwotnie gra była opublikowana na blogu autora Perepau LListosella pod nazwą Theseus, później prawa do niej wykupiło wydawnictwo Hurrican Games. Zmieniła się tematyka i oprawa graficzna, zmieniły elementy mechaniki. Według stron w języku katalońskim, mechanika została uproszczona ze względu na nadmiar wyborów. Szczerze powiedziawszy chciałabym zagrać w oryginał. Gra na pewno zyskała na wyglądzie i jakości wykonania, co jest cechą gier z Hurrican. Wielkie pudło, mnóstwo tekturowych żetonów (w tym żeton Scheherazade ;-]), pionków graczy, 2 dwustronne plansze labiryntów, wielka zasłonka dla Mistrza Złodziei, płócienny woreczek, klepsydra i kość k6.

Gra pod względem mechaniki jest dziwna. Niby jest tu kooperacja, a jednak w ostatecznym rozrachunku wygrywa jednostka. W dodatku gracze walczą nie przeciw grze, która jest statyczna, ale z upływającym czasem i przeciw Mistrzowi Złodziei. Ten zaś niby ma graczom utrudniać grę, ale jednocześnie im pomagać prawdomównością. Nikt przeciwko nikomu, wszyscy przeciwko wszystkim. Lubię jasno określone sytuacje, tu tego nie znajduję. Mówi się w tej grze również o czasie rzeczywistym – brak tu tur i wszystko właściwie ma się odbywać w jednym czasie. Sidibaba to również gra przygodowa z elementem memory, co większości poważnych graczy po prostu nie zainteresuje. W uproszczeniu, gra sprowadza się do gonitwy po labiryncie z zawiązanymi oczami, najczęściej pod przywództwem 1 gracza.

Labirynt

Zadaniem graczy (2-6) jest penetrowanie labiryntu, którego nie widzą, w celu znalezienia skrzyni ze skarbem. Po wykonaniu tego zadania, gracze muszą wydostać się z labiryntu. Dodatkowo mogą oni odnaleźć 5 mniej zasobnych skrzyń. Wędrówka po labiryncie technicznie jest zrealizowana bardzo ciekawie. Każde pole labiryntu (wymiary labiryntu to 6×6 pól) oznaczone jest cyfrą, która wskazuje sytuację w labiryncie co najmniej 1 pole do przodu. Nadzorca gry, czyli Mistrz Złodziei, przesuwając znacznik graczy po labiryncie, za każdym razem pokazuje odpowiedni widok tuż przed graczami. Gracze wybierają drogę poprzez ułożenie pierwszego pionka graczy na planszy orientacji. Tu jest 6 opcji ruchu: 3 obroty i 3 przesunięcia z obrotem lub bez. Interakcja pomiędzy graczami i Mistrzem musi odbyć się w sposób natychmiastowy: decyzja o ruchu, przesunięcie znacznika w labiryncie, pokazanie widoku przed graczami itd. Smaczku wędrówce dodają: upływający czas odmierzany przez 3 minutową klepsydrę, uruchamianą maksymalnie 12 razy (w grze jest 12 żetonów lamp); żetony wydarzeń, które są wprowadzane za każdym uruchomieniem klepsydry, jednak czas ich realizacji zależy tylko od Mistrza Złodziei; żetony klątw, które mogą pojawić się wśród skarbów w skrzyniach; żetony dżinów dające graczom więcej możliwości; współgracze.

Żetonów wydarzeń jest 10 rodzajów i dzięki nim może po labiryncie poruszać się Mistrz Złodziei lub mogą pojawiać się utrudnienia dla graczy np. pojawia się kłódka na skrzyni, pojawia się osuwisko skalne, zostają skradzione zasoby graczy, pojawiają się czasochłonni kupiec lub piękna Scheherazade ;]. Do utrudnień należą również żetony klątw – pojawienie się w grze powoduje utratę 1 lampy i brak nagrody dla ostatniego z graczy. Obroną dla graczy są żetony dżinów, które po zdobyciu można uaktywnić raz na 3 minuty. Pozwalają one na uzyskanie podpowiedzi od Mistrza Złodziei o kierunku marszu do konkretnego celu, odzyskanie 2 lamp lub oznaczenie 1 z pól labiryntu.

Mistrz Złodziei vs. Sidi Baba’s Fellowship

Smaczku wędrówce dodają towarzysze. Jeśli tylko nie dopuszczą do sytuacji, że ruchem kierować będzie tylko 1 osoba, to gra będzie całkiem przyjemna. Niestety mechanika w ogóle nie broni przed przejęciem władzy. Rozgrywki przy większej liczbie graczy są po prostu nudne, myśleć będą maksymalnie 2 osoby, a reszta może iść spać i powrócić albo na dzielenie skarbów, albo na koniec gry. W teorii wspólnie podejmuje się decyzje odnośnie kierunku marszu, kolejności graczy (co ma znaczenie przy podziale łupów), momencie zagrania żetonu dżina. Przy podziale łupów już nie ma wspólnoty, gracze biorą je w takiej kolejności, w jakiej stoją ich pionki. Skarby mają różną punktację i wiadomo, że te najcenniejsze weźmie pierwszy gracz. Na koniec gry, dzięki nim będzie miał najwięcej punktów. Bycie liderem nie jest jednak różowe – pojawienie się klątwy w grze lub wydarzenia „spotkanie z bandytą” uderza właśnie w niego. Żeby dobrze przy tej grze spędzić czas, trzeba mieć naprawdę zgraną ekipę graczy, bo mechanika tego w ogóle nie gwarantuje. Trzeba też wprowadzić własne zasady ograniczające chęci przywódcze np. zmiana lidera co 3 minuty, podział fragmentów tras do zapamiętania. 90% gry to wędrówka. Niestety już po kilku krokach w labiryncie traci się orientację i Mistrz Złodziei ma ubaw patrząc na zestresowanych graczy  błądzących po korytarzach. Graczy denerwuje chodzenie po omacku, choć na pewno są ludzie potrafiący zapamiętać drogę (nie wolno robić notatek). Kto lubi memory w grach?

Mistrz Złodziei to ważna rola i chyba ciekawsza niż bycie wędrowcem. Mistrz pilnuje czasu, wydarzeń, labiryntu (układa skrzynie, przesuwa znacznik wędrowców, pokazuje widoki pole do przodu), wprowadza żetony wydarzeń. W teorii powinien szybko reagować na decyzje graczy, a jednocześnie im przeszkadzać. Przeszkadzanie to niewielka część jego pracy. Reguły w teorii zabraniają nieuczciwość. W praktyce nie da się przed nią zabezpieczyć. W końcu chcąc wypełnić swoją misję, czyli doprowadzić graczy do przegranej, Mistrz Złodziei może robić różne rzeczy. Okazuje się, że ta postać jest mało wyrazista, tak jak cała mechanika gry.

Podsumowanie

W moim odczuciu Sidibaba jest słabą grą pod względem mechanicznym. Brakuje jej choćby ciekawego podziału łupów, większej wyrazistości w roli Mistrza Złodziei, lepszego rozwinięcia kooperacji, określenia czasu wprowadzania w życie żetonów wydarzeń (sprzyjają nieuczciwym zagraniom Mistrza Złodziei), sposobów na ograniczenie liderowania. Nie jest to gra całkiem zepsuta. Jeśli spojrzeć na nią jak na przygodową łamigłówkę, w dodatku rozwiązywaną w zgranym zespole, może się okazać naprawdę przyjemną zabawą. Są ludzie, którym się podoba, odnajdują przyjemność w tworzeniu mapy w głowie na podstawie małych fragmentów. Są ludzie, których pasjonuje błądzenie po omacku. Być może sprawdzi się jako gra rodzinna, u mnie na pewno w wersji 2 osobowej z własnymi regułami czyli grą uczącą zapamiętywania tras i rozwiązywania przygodowej łamigłówki.

Liczba graczy: 3-7
Wiek graczy: 14+
Czas gry: 35-45 min.
Instrukcja: polska

0 Udostępnień
Tagi: Hobbity.eu, Perepau Llistosella, Sidibaba
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2020/01/sidibaba-1.jpg 441 451 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2012-10-21 10:39:012021-01-16 19:16:32Sidibaba – czy to gra, czy zabawa?
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Piratoons
Ferie z planszówkami #1: Dolina Nilu
Planszówki w przedszkolu #2
Haru Ichiban
Co łączy Mori, Cathalę i Fragę?
1, 2, 3! Szukam – fotogaleria
Asgard
El Bazar
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Dr. Shark – nie daj się zjeść rekinowi Link to: Dr. Shark – nie daj się zjeść rekinowi Dr. Shark – nie daj się zjeść rekinowi Link to: Wspomnień czar – Lacerta o Essen 2012 Link to: Wspomnień czar – Lacerta o Essen 2012 Wspomnień czar – Lacerta o Essen 2012
Scroll to top Scroll to top Scroll to top