Gra na emocjach

To pierwsza gra, do której podeszłam bardzo sceptycznie po przeczytaniu instrukcji. Moje myśli kręciły się wokół jednego wyrażenia – „to działa?”. Bałam się bardzo rozgrywki, tym bardziej, że pierwsza miała być w towarzystwie o 20 lat młodszych współgraczy. I faktycznie, 2 pierwsze tury były tak sztywne, że aż samej siebie nie poznawałam. A potem…. Czytaj dalej

Capital

Capital to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Gra, która już po pierwszej rundzie zapadła w moje serce i umysł, a z każdą kolejną rozgrywką, utwierdzała mnie w przekonaniu, że to najlepsza gra w jaką grałam przez ostatnie miesiące. Nie podchodzę do niej z sentymentem, bo serce mam krakowskie, ale z ogromnym szacunkiem. I zazdrością. Warszawiacy, macie fantastyczną grę o swoim mieście! Czytaj dalej

Spiskowcy

Z pobliskiej kaplicy dobiegła zebranych inkantacja „Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus”.
– Spisek! – zakrzyknął Książę odpychając dziwnie uśmiechniętego Kuglarza.
– Szeptałem ci o tym, panie – odrzekł Wróżbita o wzroku szaleńca.
Szpieg ukryty za kotarą mocniej naciągnął kaptur. Wiedział, że w nocy rozpocznie się coś znacznie gorszego dla Księcia. Najazd. Jedynym zagrożeniem był książęcy strażnik, który miał oczy i uszy w całym zamku. Znał jednak jego słaby punkt – Karczmarkę, a że dziewczę było naiwne, sam wyciągnął od niej wiele sekretów zamkowych notabli.
– Ile zostało w skarbcu? – zapytał Książę.
– Niewiele, panie – Bankier zaczął nerwowo stykać palce rąk czując na sobie wzrok Biskupa. Wiedział, że jeśli Biskup go wyda, pierwszy stanie na szafocie. Biskupowi wszyscy wierzą, choć to on przewodzi spiskowi i to on ma władzę jego zatrzymania.
W tym momencie gdzieś w ciemnej uliczce Handlarz zabrzęczał monetami. Transakcja była bardzo udana – klucz do zamkowego składu broni już mu nie ciążył w sakwie. Spiskowcy biegli w stronę zamku. Wiedzieli, że wygra ten kto ma przewagę.*

Czytaj dalej

Obóz Ninja

Swego czasu, gdy na ekranach zagościł Bruce Lee, wielu młodych ludzi zapragnęło być jak on. Szkoły sztuk walki zaczęły pękać w szwach. Jednak wiele osób, już po 3 miesiącach ćwiczeń kondycyjnych, rezygnowało z braku spektakularnych osiągnięć. Sztuki walki wymagają cierpliwości i poświęceń. Czy jesteś więc gotów uczestniczyć w obozie ninja? Czytaj dalej

Morpheus

Morpheus to gra, w której gracze tworzą sny wędrując przez krainę Onirii. Wędrówka ta zadziwiła mnie. Po pierwsze, oprawą graficzną. Po drugie, tematyką. Po trzecie, elegancką mechaniką i przyjemną rozgrywką. Czytaj dalej

Rival Kings

Od premiery Rival Kings z wydawnictwa Egmont minęło troszkę czasu i dziwię się dlaczego tak cicho o niej w sieci. To bardzo sympatyczna gra, nietrudna, z interakcją, z nutką niepewności podsycającej emocje, w której cały czas coś się dzieje. Do tego krótki czas rozgrywki i chęć na kolejną rozgrywkę. Czego chcieć więcej? Czytaj dalej

Wyprawa na Biegun

Nowy rok, zimowa aura niespecjalnie atrakcyjna, śniegu za oknem nie widać, ale przynajmniej lekki mróz chwyta. Zima zagościła więc na moim stole. Zaczęło się od lekkich tytułów: Wyprawa na Biegun i Northwest Passage Adventure, a potem nastał czas na ośmiotysięczniki: Mount Everest i K2 z Broad Peak. Lekkie tytuły to konieczna rozgrzewka. Dziś opowiem Wam o Wyprawie Na Biegun i dlaczego nie mogę grać w nią z moim dzieckiem. Czytaj dalej

Niqczemni

Niqczemni – szaleni naukowcy wyszli wreszcie z ukrycia. Ich tajne wynalazki ujrzały światło dzienne i zawładnęły ludzkością. Tylko nielicznym udało się oprzeć tej niebezpiecznej lawinie nikczemności. Resztę wciągnęło i z szalonym uśmiechem na twarzy błąkają się po świecie. Czytaj dalej

Carcassonne – edycja Star Wars

Star Wars i Carcassonne to połączenie 2 znanych marek. Z punktu widzenia gracza to odcinanie kuponów, by zwiększyć sprzedaż tytułu, który i tak odniósł sukces. Z drugiej strony marka ma szansę odnieść marketingowy sukces i znów powiększyć (i tak) nie małą liczbę sprzedanych egzemplarzy. Star Wars jest znanym logiem i na pewno przyciągnie nową grupę odbiorców. Dla nich ta edycja uszyta jest na miarę. Pytanie tylko czy kolejna drobna modyfikacja zasad i kolejna zmiana tematyki warta jest posiadania kolejnego pudła Carcassonne na półce? Jeśli jesteś kolekcjonerem serii to bezdyskusyjnie, jeśli Gwiezdne wojny to twój żywioł – bezdyskusyjnie, jeśli po prostu jesteś graczem i masz swój egzemplarz Carcassonne – lepiej kup dodatki do tej zacnej gry.    Czytaj dalej

Epoka kamienia junior

„Epoka kamienia junior” to gra, obok której rodzice nie mogą przejść obojętnie. Zalecana jest już dla dzieci 5 letnich, ale i dorośli dobrze się przy niej będą bawić. Przypuszczam, że i młodsze rodzeństwo z powodzeniem może uczestniczyć w rozgrywce, jeśli tylko będzie wspierane przez starszych. Czytaj dalej