Panic Lab czyli rzecz o mutowaniu

Hahaha! Zaśmiał się szalony naukowiec zakładając gumowe rękawice i grube okulary. Leżałam na wpół żywa, podpięta setką kabli do machiny mutacyjnej w jego laboratorium. Zbliżał się mój koniec. Szaleniec nacisnął wielki włącznik na pulpicie i zgasło światło. Ogarnęła mnie panika, a potem nastała ciemność. Nowa ja przebudziłam się z wewnętrznym przekonaniem, że proste gry imprezowe są bardzo cenne, przydatne i koniecznie trzeba mieć takie w kolekcji. Zmutowałam.

Czytaj więcej

Bzzz…Plask!

Bzzzz… Pełna koncentracja… Plask! Sezon na owady uważam za otwarty. Pająki, muchy, komary, osy, szerszenie, trzmiele i inne często naruszają moją prywatność. W większości przypadków pomaga gazeta, którą wyganiam natrętne owady. Jednak czasem trzeba urządzić niezłe polowanie, wystawiając się jako wabik. Bzzzz… Plask! Mam cię! Myślałam, że z taką wprawą, nabytą już w czasach obozów harcerskich, będę mistrzem plaskania. No to się przekonałam z nową grą wydaną przez Egmont. Mowa o Bzzz…. Plask! Reinera Knizii.

Czytaj więcej

Tokaido – droga wschodniego morza

Czeka mnie długa podróż z Kioto do Edo. Ponad 500 km pieszo, w dodatku w stroju mężczyzny, bo kobietom nie wolno samotnie podróżować. Wiem, że momentami z zazdrością będę patrzeć na podróżujących w kago, jednak przygoda jaka mnie czeka zrekompensuje trud. Będę musiała pozostać nierozpoznana w każdym Tōkaidō gojūsan-tsugii, a takich rządowych stacji jest 53. W dodatku muszę zgromadzić jak najwięcej pamiątek z podróży, na dowód jej przebycia. Owari yokereba subete yoshi. Trzymajcie za mnie kciuki. Czytaj więcej

Tajemne drzwi – dzieci uwielbiają tajemnice

Gry kooperacyjne to rzadkość, szczególnie te dla dzieci. Jeśli mam zaproponować coś z taką właśnie mechaniką, to sięgam przede wszystkim do gier Jima Deacove, choć nie tylko. Gry tego kanadyjskiego autora są specyficzne – wyróżnia je prosta grafika jego autorstwa, proste elementy, tematyka sięgająca najczęściej do życia, proste zasady, losowość i kooperacja. Może zachwycające nie są, ale liczy się dla mnie przyświecająca im idea – razem, a nie przeciw sobie. Czytaj więcej

Słowostworki

Przed nową grą Filipa i Alicji Miłuńskich muszę Was ostrzec. Wciąga, jest zabawna, szybka, emocjonująca, w dodatku na tyle prosta, że już ze znającymi literki dziećmi można rozegrać świetne partyjki. Mowa oczywiście o SłowoStworkach będących kolejnym tytułem w serii wydawniczej Egmontu „dobra gra w dobrej cenie”. Czytaj więcej

Merlin ZinZin

Szybko! Rzucaj. Co mam teraz zrobić? Pstryknij, tylko celuj dobrze. Za mocno! Wypadło na drzewach. No już, skacz jak żaba wokół stołu. Rany, piasek się przesypał, odwracaj i kładź na następnym polu. Dawaj! Rzut z góry i udało się, inversus temporus ostatniego! Teraz moja kolej, rzut, curling, sesamus secretus, uff. Dalej, szybko, czas się kończy! Rzut, sanki, drzewa, zrób straszną minę! Dawaj… Dużo emocji, dużo aktywności. Co to za sport? Czytaj więcej

Pirackie skarby

Wydawnictwo Egmont rozpoczęło wydawanie serii gier określanych mianem „dobra gra w dobrej cenie”. W założeniu gry mają być ciekawe, z komponentami dobrej jakości i w atrakcyjnej cenie, poniżej 20 zł. Na obecną chwilę pojawiły się 4 tytuły, a pierwszy z nich, który chcę zaprezentować to Pirackie skarby Łukasza Woźniaka. Czytaj więcej

Polowanie na skrzaty

Pierwszego dnia, po rozpakowaniu gry, rozegrałam z moją 4latką 30 partii pod rząd. Około 20tej partii mój umysł był już tak zmęczony, że nie byłam w stanie zapamiętać co i gdzie wyłożyłam. Dziecko zaś pełne energii i radości, co było widać i słychać, ani myślało o zakończeniu. Tak zaczęła się przygoda z Polowaniem na skrzaty Alexandre Garcia.

Czytaj więcej

Hej, to moja ryba

Dwóch autorów, jeden z pomysłem, drugi z możliwościami i własnym wydawnictwem. Jeden z Litwy, drugi z Niemiec. Mowa o Alvydasie Jakelinas i Günterze Cornett. Litwin miał pomysł na 2-osobową grę logiczną i przesłał go do Bambus Spielverlag. Cornett początkowo odmówił, bo wydawał tylko gry swojego autorstwa, jednak coś przyciągnęło jego uwagę. Zasugerował kilka zmian i ostatecznie stał się współautorem i pierwszym wydawcą. Pierwszą licencję sprzedali Phalanx Games, a od 2003 r. ukazało się 26 wersji tej gry, kilka wersji online i drugie polskie wydanie. Do tego ponad 10 nagród i nominacji. Czytaj więcej

Halli Galli i SET – lekko i przyjemnie

Na swoim blogu o planszówkach Tycjan napisał: „Kiedyś, na początku mojej znajomości z planszówkami, na myśl o grach imprezowych od razu w mojej głowie rodziła się chęć do ucieczki. Teraz sam proponuję grę w „imprezówki”. Bo jak nie chcieć w nie grać, kiedy na końcu masz obolałą od śmiechu twarz i przeponę”. Jestem już na tym etapie, że doceniam ich walory i nie uciekam na ich widok. Z przyjemnością więc piszę tą recenzję – o Halli Galli i SET. Czytaj więcej