Talat

Talat to abstrakcyjna gra logiczna, która powstała w 2008 r. Zwróciła na siebie uwagę dopiero 3 lata później, po wydaniu przez Huch! & Friends. Zaowocowało to 3 nagrodami głównymi w 2012 r.: Toy Award, Top 10 Spielzeug, Dr. Toy’s Best 100, oraz nominacją do niemieckiej nagrody Mensa w 2013 r. Na uwagę zasługuje również jej projektant Bruce Whitehill, który jest historykiem gier planszowych i autorem książek na ten temat („Games: American Games & Their Makers”, „Americanopoly: America as Seen Through Its Games”). Whitehill posiada największą na świecie kolekcję amerykańskich gier z lat 1843 – 2000, ma też imponującą kolekcję reklam, książek, katalogów i ulotek dotyczących gier planszowych.

Talat jest grą, która pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest przeznaczona dla 2-3 osób, a najlepsze rozgrywki są właśnie dla 3 osób. W końcu wszystkiego jest w niej po 3: 3 plansze, 3 różne wysokości, kształty i kolory pionów. Zresztą pierwotna nazwa gry to Drei czyli 3. Jako poszukiwacz ciekawostek sprawdziłam znaczenie nowej nazwy. Talat to męskie imię używane przede wszystkim wśród muzułmanów, a osoby je noszące określa się jako lubiące kontrolować innych i kształtować rzeczywistość zgodnie z własnymi upodobaniami. Coś w tym jest – gra ma właśnie takie cechy.

W Talat gracz dysponuje 9 pionami w 1 kolorze.  Po 3 sześciokątne, czworokątne i trójkątne, a każdy z nich w 3 różnych rozmiarach: duży, średni i mały. Na początku gry gracze rozmieszczają swoje piony na 9 polach startowych we własnym kolorze. Pola te, dla każdego gracza, znajdują się na 2 planszach, 1 pole startowe pozostaje puste. Etap rozmieszczania pionów to połowa sukcesu w tej grze, trzeba więc dobrze zaplanować ich ustawienie. Ważne okazuje się nie tylko miejsce na polach startowych, ale też rodzaj pionu i wybór planszy. Ważne jest obserwowanie ustawianych przez przeciwnika pionów i wystawienie własnych silniejszych. O mocy pionów decyduje ich wielkość i liczba kątów: piony wyższe i z większą liczbą kątów są silniejsze wobec pozostałych, zaś siła przekłada się na możliwość zbicia. Zbija więc duży średniego, a średni małego; gdy piony są tej samej wielkości to pion o większej liczbie boków zbija te o mniejszej liczbie boków. Zbija też mały 3kątny duży 6kątny pion – jak Dawid Goliata. Tu dochodzimy do celu gry – zwycięża gracz z najwyższą liczbą punktów, które uzyskuje za zbicie pionów przeciwnika (po 5 pkt.) lub dotarcie do linii startu przeciwnika (po 3 pkt. za pion). Jak widać bardziej opłacalne jest zbijanie, ale trud przejścia przez planszę też jest nagradzany. Gracze kolejno wykonują ruchy: najpierw wykładają piony pojedynczo, a dopiero po wyłożeniu wszystkich, mogą się poruszyć na wybranej planszy o 1 pole do przodu – prosto lub ukośnie, bez możliwości przeskakiwania, ruchu w bok i cofania się. Ruch w bok jest możliwy tylko podczas zbijania. Mechanicznie przypomina mi to trochę Warcaby i Skoczki.

W grze istniej również zasada tzw. zamrażania planszy. Jeśli na planszy nie ma już możliwości zbicia pionu lub odległość pomiędzy pionami jest zbyt duża, wtedy gracze nie wykonują na danej planszy żadnych ruchów do końca gry. Ocena czy plansza ma zostać zamrożona wymaga dokładnego przeanalizowania znajdujących się na niej pionów. Często nie jest to takie oczywiste, jakby się wydawało po przeczytaniu zasad gry. Zamrożenie 2 plansz powoduje zakończenie gry, przez co często na trzeciej planszy nie udaje się wykonać kolejnych możliwych zbić.

W wariancie 2 osobowym gracze również korzystają z 3 plansz, jednak trzeci zestaw pionów jest neutralny – sterują nimi obaj gracze. Zmienia się trochę sposób rozstawiania pionów, zmienia się również liczba pionów, którymi steruje dany gracz – prócz swoich steruje pionami neutralnymi. Za doprowadzenie pionów neutralnych na pole startowe przeciwnika dostaje się dodatkowe 3 punkty.

Talat to wyjątkowa gra abstrakcyjna, ponieważ rozgrywana jest jednocześnie na 3 planszach. Każdy gracz musi koncentrować się na 3 planszach jednocześnie, 2 swoich by wykonać jakiś ruch i 1 planszy przeciwników. Obserwacja ruchu pionów wymusza na graczu oszacowanie bardziej korzystnego ruchu własnego pionu. Przez konieczność grania na 2 planszach jednocześnie gracz stoi nie tylko przed problemem jaki pion i w jakie miejsce ma ruszyć, ale też na której planszy. W trakcie gry często wykorzystuje się zasadę – gdzie 2 się bije, tam 3 korzysta. Mimo prostoty zasad nie jest to łatwa ani lekka gra. Trzeba przewidywać ruchy przeciwników i trzeba realizować swój plan działania. Ciągła i dynamiczna wymiana ciosów wymusza również pełną koncentrację.

Jak do tej pory wszystkie rozgrywki były satysfakcjonujące. Talat okazał się świetną grą logiczną dla rodzin, z prostymi zasadami, dużym poziomem interakcji, krótkim czasem gry, dobrym wykonaniem elementów i wymagającą myślenia. Dla wielbicieli GIPF Project to trochę za łatwa gra, jednak warto ją wypróbować. Mnie się bardzo spodobała.