Pelican Bay – Zatoka Pelikana

Gier Jacques Zeimet’a doliczyłam się około 10 na moich półkach. Gier lekkich, przyjemnych, poprawiających humor, gier na każdą okazję i dla każdego. Najnowszym moim nabytkiem jest 2 edycja gry Pelican Bay.

Drugie edycje kojarzą się zwykle z dodrukiem i kosmetycznymi poprawkami. Ta edycja ma trochę więcej zmian, bardzo korzystnych dla samej gry. Zmieniono część zasad w oparciu o tę samą oś gry, zmieniono również część elementów. Pelican Bay to gra przede wszystkim dla 2 osób, co podkreślono na pudełku i w instrukcji. Można też zagrać w 3 i 4 osoby, ale liczcie się z tym, że czas rozgrywki ulegnie znacznemu wydłużeniu, przez co gra troszeczkę traci.

Gra swoim przepięknym wykonaniem przyciąga uwagę każdego. Woda, plaża, palmy, dżungla i mnóstwo tematycznych dodatków na kafelkach cieszy nie tylko oczy, ale wywołuje przyjemne wakacyjne skojarzenia. Uśmiech, wyluzowanie, spokój. Taka też jest rozgrywka. Wciągająca, ale spokojna, bez agresji.

Gra składa się z 67 dużych, sześciokątnych kafelków krajobrazu, zawierających kombinację 1-3 obszarów: woda, plaża, dżungla. Do tego 3 żetony słońca, 7 drewnianych pelikanów, notes punktacji, 2 dodatkowe kafelki i dobrze napisana instrukcja (w tym angielska i niemiecka). Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów za zamykanie obszarów i zdobywanie pelikanów (każdy na końcu gry daje dodatkowo po 3 punkty). Przygotowanie rozgrywki polega na wymieszaniu zakrytych kafli, rozdzieleniu ich na stosy i ułożeniu na środku stołu, zgodnie z zasadami obowiązującymi w grze, 3 losowo dobranych kafli. Tury przebiegają na zmianę, a w każdej gracze dysponują 2 losowo dociągniętymi kaflami, które dokładają do już istniejącego pola gry. Można dołożyć tylko 1 kafel. Następnie gracz sumuje punkty za największy obszar do jakiego dołożył kafle i dokłada/przestawia 1 wybrany dysk słońca. Dyski te blokują możliwość rozbudowy danego fragmentu obszaru, do momentu, aż nie zostaną przestawione. W moich rozgrywkach nie pojawiła się jak dotąd żadna skrajna sytuacja – zawsze można było dołożyć co najmniej 1 kafelek krajobrazu, a blokady tymi dyskami niewiele zmieniały, więc ostatecznie zrezygnowaliśmy z ich używania. Wybór miejsc dokładania kafelków jest bardzo duży, co nie znaczy, że każde miejsce przynosi jednakowe korzyści.

Podczas dokładania kafelków obowiązują następujące zasady:

  • nowy kafelek należy dołożyć w taki sposób, by stykał się z polem gry co najmniej 2 bokami,
  • kafelek musi z każdej strony pasować do krajobrazu, co oznacza, że trzeba dopasować do siebie obszary: woda z wodą, dżungla z dżunglą, plaża z plażą,
  • gdy w 1 turze zagrywane są oba kafelki, muszą być ono dołożone do tego samego rodzaju obszaru np. do wody, za który gracz otrzyma punkty.

Dokładanie kafelków jest czasochłonne z 2 powodów: trzeba znaleźć odpowiednie miejsce na polu gry, w dodatku miejsce dające najwięcej punktów. Po położeniu kafelka(ów) gracz wskazuje obszar, za który uzyskuje punkty w wysokości równej liczbie kafelków tworzących 1 ciągły obszar danego rodzaju np. połączone ze sobą plaże. Co ciekawe, na niektórych kafelkach znajdują się mosty wiszące i z kłód, które łączą ze sobą obszary. Trzeba również i na to zwracać uwagę przy punktacji i zamykaniu danego obszaru. Mosty można wykorzystać też na 2 sposoby: do powiększania obszaru dla własnych korzyści lub by uniemożliwić przeciwnikowi szybkie zamknięcie obszaru

Zamykanie obszaru jest kolejnym interesującym elementem mechaniki i punktowania. Jeśli po dołożeniu kafelka zamknie się obszar(y) danego rodzaju, otrzymuje się punkty za dołożenie kafelka, zamknięcie obszaru i pelikana (przyciąganego przez tę zamkniętą oazę spokoju). Dodatkowo gracz zyskuje kolejny bonusowy ruch, czasem nawet całą sekwencję takich ruchów. W przypadku, gdy w puli ogólnej nie ma pelikanów, można zabrać 1 od innego gracza. Mały element negatywnej interakcji, który wykorzystałam właściwie tylko raz na kilkanaście rozgrywek. Zależy on po prostu od sposobu grania – jeśli gracze dążą do utworzenia dużych obszarów, łączonych mostami, to pelikanów jest wystarczająca liczba. W przypadku zamykania dużej liczby małych obszarów, pelikany rozchodzą się jak woda.

Wrażenia

Gra przeznaczona jest dla graczy od 10 roku życia i zaskoczeniem dla mnie była sytuacja podczas 1 z rozgrywek. Moje 5,5 letnie dziecko stało przez chwilę przy stole i obserwowało co robimy, gdy kolejka doszła do mnie powiedziało mi, że chce dołożyć kafelki. Dla śmiechu podałam kafelki, a Julia ułożyła je nie dość, że zgodnie z regułami, to jeszcze zdobyła dla mnie sporo punktów (szczęście początkującego?). Po rozgrywce usiadła przy stole i zaczęła się jej miłość do tej gry. Wymyśliła wariant solo dla przedszkolaków, dość podobny do tego zaproponowanego w instrukcji. Wersja przedszkolna zakłada tylko i wyłącznie dopasowywanie kafelków obszarami i tworzenie domów dla pelikanów (migracja ptaków jak najbardziej wskazana między obszarami). Zabawa świetna. Spróbujcie i Wy podstawić tę grę dzieciom.

Wracając do samej rozgrywki zgodnej z zasadami – gra jest angażująca i bardzo atrakcyjna. Świetnie nadaje się dla osób starszych, rodzin, graczy początkujących, ja sama z przyjemnością do niej będę zasiadać, gdy ktoś zaproponuje. Gra wycisza, uspokaja, daje poczucie dobrze spędzonego czasu. Poziom negatywnej interakcji jest bardzo mały i zależy tylko od współgracza(y). Pod względem mechanicznym jest to niby takie proste układanie, a wciąga i podoba się. Zapewne za sprawą tych świetnych grafik, ślicznych drewnianych pelikanów, wakacyjnego klimatu, mocno zróżnicowanych rozgrywek (pod względem sposobu układania) i ciekawych możliwości zdobywania punktów.

Polecam!  Grę zaś można zamówić w planszomania.pl