• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Otti Panzerotti – ciekawa wersja memory

18 sierpnia 2011/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

Żółwie są jedynymi kręgowcami, które posiadają szkielet zewnętrzny, powstały w wyniku przekształcenia żeber i wyrostków kręgów w płyty. Górna część zwana jest karapaksem. Dolną część pancerza stanowią zmodyfikowane obojczyki i żebra brzuszne. Jest to tzw. plastron. Po bokach ciała karapaks łączy się z plastronem przy pomocy spojenia zwanego mostem, który może być miękki lub sztywny. Ze względu na taką budowę, żółw nie może wydostać się ze swojej skorupy. Typowy żółw. Jednak niedawno świat przyrody znów mnie zadziwił i odkryłam nowy gatunek żółwia – Otti Panzerotti, który zachowuje się odmiennie.

„Otti Panzerotti” to gra dla dzieci od 3 roku życia, przeznaczona dla 2-4 osób. Została wydana w 2009 r. przez wydawnictwo Piatnik. Autorką gry jest amerykańska projektantka Virginia Charves. Według informacji dostępnych na BGG, grupą docelową, dla której projektuje, są tylko dzieci. Dzięki tej recenzji, w swoich domowych zbiorach odkryłam nawet kolejne gry jej autorstwa: Mäuse Würfeln oraz Die Maulwurf Company.

Terrapene

Istnieją żółwie, które w środku plastronu posiadają ruchome połączenie, pozwalające na podciągnięcie tarczy brzusznej do góry i bardzo szczelne zamknięcie pancerza. Takie żółwie nazywane są Terrapene, czyli żółwiami pudełkowymi. W pudełku z grą również mieszkają żółwie. Trzy, przepiękne, z przyjaznymi i uśmiechniętymi pyszczkami, w kolorach może niezbyt realistycznych, tj. żółtym, zielonym i czerwonym, ale za to przyciągających uwagę dzieci. Żółwie te posiadają skorupy, które można z łatwością… ściągnąć. Dzięki tej właściwości, chętnie się nimi wymieniają, ubarwiając sobie długie żółwie życie. Podoba mi się również wykonanie skorup: są kopulaste, co jest cechą typową dla żółwi lądowych, broniących się tak przed drapieżcami; wyróżniono na nich również tarczki: kręgową, żebrowe i brzeżne. Do tego dostajemy polską instrukcję i 27 kartoników z rysunkami żółwi. Każdy żółw pokazany jest na kartonikach w tej samej pozie, jednak gady różnią się między sobą kolorystyką. Wymieniając skorupy, otrzymujemy mieszankę barw np. czerwony korpus i czerwona/żółta/zielona skorupa. Takich kombinacji jest 9, zaś na każdą przypadają 3 kartoniki. Niewiele elementów, więc pudełko również niewielkie. Kartoniki są wykonane z grubej tektury, a żółwie z mocnego plastiku, co jest ważne dla bezpieczeństwa tych najmniejszych graczy.

Statyka vs. dynamika

Zasady rozgrywki są bardzo proste. Wszystkie kartoniki rozkłada się na stole, obrazkami skierowanymi do dołu. Żółwie, w dowolnej kompozycji kolorystycznej, ustawia się obok. Gracz odkrywa kartonik. Jeśli widnieje na nim dokładne odwzorowanie kolorystyczne któregoś żółwia stojącego na stole, wtedy gracz zabiera kartonik. Następnie gracz zamienia skorupy pomiędzy żółwiami tak, aby uzyskać nowy zestaw kolorystyczny. Zamiana odbywa się pomiędzy minimum dwoma żółwiami. Turę rozpoczyna kolejna osoba. Gra kończy się gdy jeden z graczy zbierze liczbę kartoników odpowiednią do liczby osób uczestniczących w grze: 6 kartoników w wersji dwuosobowej, 5 w wersji trzyosobowej i 4 w wersji czteroosobowej.
Otti Panzerotti to gra oparta na klasycznym memory, ale nim nie jest. Nie szuka się tu par przedmiotów, tylko pojedyncze elementy. Choć plastikowe żółwie można potraktować jako element pary, jednak nie jest on statyczny. Zamiana skorup wprowadza właśnie dynamikę w rozgrywce. Obecność trzech żółwi, jako punktu odniesienia, z jednej strony daje większe szanse odkrycia właściwego kartonika, z drugiej – utrudnia. W klasycznym memory zapamiętanie pozycji 2 pasujących elementów, spośród najczęściej kilkunastu innych jest umiarkowanie trudne. Dodatkowym ułatwieniem są też różne rysunki. W Otti Panzerotti elementy różnią się tylko zestawieniem kolorów i choć jest ich tylko 9, to zapamiętanie pozycji na 27 polach, jest naprawdę trudne. Zebranie ze stołu wszystkich kartoników, tak jak w wersji klasycznej, byłoby w tym przypadku bardzo czasochłonne. Na szczęście wprowadzono limit wyłaniający zwycięzcę w odpowiednim momencie. Jest to dobrze wyważone. Podoba mi się w tej grze niewielka negatywna interakcja. Po odkryciu kartonika trzeba tak pozamieniać skorupy, by żaden z żółwi kolorystycznie nie odpowiadał ostatniemu odkrytemu na kartoniku. Młodsze dzieci nie potrafią przeprowadzić takiej interakcji z pełną świadomością. Starsze już tak, jeśli im się to podpowie.

Czym skorupka za młodu…

Istnieją dwa edukacyjne cele tej gry. Pierwszy polega na rozwijaniu techniki zapamiętywania, czyli ćwiczeniu pamięci fotograficznej. Zawsze miałam problemy z dziecięcymi grami typu memory, ale ta odmiana mnie zdruzgotała. Kompozycje barwne mi się mieszały, tym bardziej, że punkty odniesienia ciągle zmieniały zestaw kolorów. Grając z dziećmi kolejne partie, zdałam się po prostu na łut szczęścia, nie mając nadziei na poprawę mojej pamięci. Zaś maluchy, im więcej grały, tym lepiej sobie radziły. Podziwiam ich pamięć i żywię przy tym nadzieję, że ta nauka pozostanie w nich na długi czas. W końcu „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Przekładanie skorup, czyli wykonywanie czynności, jest również elementem sprzyjającym lepszemu zapamiętywaniu. Drugim celem, trudno mi określić czy zamierzonym, czy nie, jest nauka podstawowych kolorów: czerwonego, zielonego i żółtego. Młodsze dzieci często mylą żółty z zielonym lub zielony z czerwonym. Zabawy z żółwiami w takiej kolorystyce to dobre narzędzie na początek nauki, pełna rozgrywka to dla nich prawdziwe  wyzwanie. Przez zabawę do wiedzy. Otti Panzerotti jest naprawdę ciekawą odmianą klasycznego memory, jednak znam bardziej rozbudowane gry dla dzieci, korzystające z techniki zapamiętywania. Dorośli zasiądą do niej niechętnie, a najmłodsze dzieci zachwycą się grą i żółwiami. Niewątpliwie jest to ciekawszy i trudniejszy zamiennik klasyka.

0 Udostępnień
Tagi: Otti Panzerotti, Piatnik, Virginia Charvest
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2020/01/otti-1.jpg 500 463 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2011-08-18 10:36:112021-01-16 19:16:40Otti Panzerotti – ciekawa wersja memory
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Grimassimix
Luxor
Reflexx – prawa czy lewa?
Julka odpakowuje: Kokopelli
Planszówki w przedszkolu #1
Reiner Knizia dzieciom #2 – małe a cieszy
Piatnik dzieciom #4: Checkpoint Charlie
Piatnik dzieciom #1: Hello Dino i Jungle Trip
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: City Tycoon – pierwsze spojrzenie Link to: City Tycoon – pierwsze spojrzenie City Tycoon – pierwsze spojrzenie Link to: Alfabet gracza: Filip Miłuński Link to: Alfabet gracza: Filip Miłuński Alfabet gracza: Filip Miłuński
Scroll to top Scroll to top Scroll to top